Zdjęcie: Joanna Gościńska / Rzeszów News
Reklama

69 placówek oświatowych z Rzeszowa przystąpiło do poniedziałkowego strajku nauczycieli. Ratusz zbiera dane, ilu nauczycieli nie pracuje.

Strajk nauczycieli to efekt niedzielnego fiaska rozmów na temat podwyżek dla nauczycieli pomiędzy Związkiem Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych a rządem. W poniedziałek, 8 kwietnia, strajk rozpoczął się w polskich szkołach. 

Na 88 placówek edukacyjnych w Rzeszowie do strajku przystąpiło 69, czyli 78 proc. wszystkich placówek, które nadzoruje miasto.

– Wśród niestrajkujących jest 15 przedszkoli, jedna Szkoła Podstawowa nr 9 przy ul. Miłej na osiedlu Biała, Centrum Kształcenia Praktycznego, Młodzieżowy Dom Kultury oraz Międzyszkolny Ośrodek Sportowy – mówi nam Zbigniew Bury, dyrektor wydziału edukacji w rzeszowskim magistracie. 

Wśród niestrajkujących przedszkoli są przedszkola nr: 2, 3, 5, 7, 13, 15, 16, 18, 20, 23, 24, 32, 36, 41 i 42. – Zbieramy teraz dane, ilu nauczycieli nie pracuje w tych placówkach, które przystąpiły do strajku – czy część, czy wszyscy – dodaje Bury. Takie dane ratusz ma mieć jeszcze przed południem. Takie dane zbiera również rzeszowski oddział ZNP. 

– Są placówki, gdzie 100 procent nauczycieli przystąpiło do strajku, w niektórych 90 proc., a są też takie, gdzie połowa nauczycieli strajkuje – mówi Anna Szczołko, szefowa ZNP w Rzeszowie. 

W poniedziałek o godz. 14:00 przed I Liceum Ogólnokształcącym na ulicy 3 Maja odbędzie się pikieta solidarnościowa z nauczycielami i nauczycielkami.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

27 KOMENTARZE

  1. Czytałam dzisiaj poranną prasę i moją uwagę przykuł artykuł pod tytułem Manifestacja „Solidarności” przed urzędem wojewódzkim ku chwale… PiS.
    Owszem lektura była wciągająca od pierwszego do ostatniego zdania. Najpierw pomyślałam, że ja i większość regionalnych dziennikarzy byliśmy na tej samej manifestacji, oprócz jednego.

    Ów redaktor z portalu informacyjnego zamiast przekazać relację z wydarzenia, pokusił się o test publicystyczny zgodny z linią programową udziałowca tego medium. W sumie to jego prawo, skoro musi sobie ulżyć i wylać pomyje na NSZZ „Solidarność”, ale praca dziennikarza do czegoś zobowiązuje, a już na pewno przekaz informacyjny! Za to talentu do manipulacji medialnej Panu redaktorowi odmówić nie można, bo bezstronność, rzetelność i wiedza o temacie, którego się podjął gdzieś uleciały.
    Autor artykułu, który przeczytałam dwa razy, bo za pierwszym razem nie uwierzyłam w to co czytam, ma problem z przekazywaniem faktów, bowiem każdy z nich opatruje zjadliwym komentarzem.
    “Solidarność” upomina się o podwyżki dla pracowników budżetówki, prawda panie redaktorze, natomiast kłamstwem jest insynuacja, że gdyby nie groźba strajku nauczycieli, nadal siedziałaby cicho, a manifestacja miała być odpowiedzią na to, że “S” też broni ludzi.
    Rozumiem, że nie chciało się panu sprawdzić działań NSZZ „Solidarność” na rzecz poprawy warunków płacy i pracy pracowników. A szkoda, bo mógłby Pan dowiedzieć wielu ciekawych faktów, np. że dzięki narzędziom politycznym „S” zrealizowała wiele ważnych postulatów. Przywrócenie wieku emerytalnego, ograniczenie handlu w niedziele, likwidacja syndromu pierwszej dniówki, ustalenie minimalnej stawki godzinowej, znaczący wzrost płacy minimalnej, lepsze prawa dla zatrudnionych na czas określony, dłuższe okresy odwoławcze w sądzie pracy, płaca minimalna pracowników medycznych, klauzule społeczne w zamówieniach publicznych, wyłączenie dodatków nocnych z płacy minimalnej, odmrożenie płac w budżetówce, częściowe odmrożenie wskaźnika naliczania funduszu socjalnego, lepsze warunki pracy dla pracowników tymczasowych, w tym ochrona kobiet w ciąży, to tylko niektóre z sukcesów NSZZ „Solidarność” osiągniętych w ostatnich 3 latach, dzięki negocjacjom z rządem PiS, dla którego Pana zdaniem NSZZ „Solidarność” jest jedynie przystawką.
    Czy według Pana „S” naprawdę nic nie wywalczyła? Czy PiS nie zrealizował postulatów związkowców? Czy zostałoby to osiągnięte, gdybyśmy mieli nieskutecznych, pana zdaniem, liderów? Panie redaktorze, czy naprawdę nie jest pan w stanie wydobyć z siebie resztek przyzwoitości?
    NSZZ „Solidarność” protestowała przeciwko temu, że rząd PiS traktuje pracowników wybiórczo i negocjuje z poszczególnymi grupami zawodowymi, zamiast usiąść do rozmów i na forum rady dialogu społecznego wypracować rozwiązania zadowalające wszystkie grupy zawodowe. To był powód, panie redaktorze, dla którego NSZZ „Solidarność” zorganizowała manifestacje w kraju! Mimo, że uzna pan to za wierutną bzdurę, manifestacji nie zorganizowano z zazdrości do protestów poszczególnych branż.

    A jeśli przespał Pan okres rządów PO-PSL, to przypominam, że nie było wtedy żadnego dialogu ze stroną społeczną, za to na porządku dziennym były przekręty, oto kilka z nich: afery hazardowa, Amber Gold, lekowa, reprywatyzacyjna, przetarg na Caracale dla sił zbrojnych, zakup samolotów Bryza bez przetargu, podwyżka podatku VAT do 23%, podwyżka podatku gruntowego, gaz w górę, kredyty w górę, wzrost bezrobocia do ok.14% przez co ponad 3 mln dzieci w Polsce żyło na skraju ubóstwa, a ponad 2 mln ludzi wyjechało za granicę do pracy, ciągłe próby sprywatyzowania strategicznie ważnych polskich firm (Lotos, Orlen, WBK, SPEC, LOT), zabranie 1,5 mln zł niewidomym, podwyższenie wieku emerytalnego (dla kobiet pracujących w rolnictwie o 12lat), likwidacja szkół, przedszkoli i żłobków, bardzo zła sytuacja w polskim górnictwie (z eksportera węgla, zostaliśmy jego importerem), zmniejszenie o 50% zasiłku pogrzebowego i becikowego, wzrost składki ZUS, brak konsultacji społecznych i zlekceważenie ponad 2 milionów podpisów w sprawie “reformy” emerytalnej, likwidacja ponad 300 (z ponad 800 istniejących) nocnych i świątecznych punktów opieki lekarskiej, likwidacja połączeń PKS, PKP, likwidacja 79 sądów powiatowych ( 1/3 istniejących ) likwidacja wiejskich i gminnych ośrodków kultury, przedszkoli, żłobków, likwidacja prawie wszystkich ulg podatkowych, zabranie pieniędzy z OFE w celu zmniejszenia ogromnej dziury budżetowej, likwidacja ulgi na internet, likwidacja 50% zniżki na przejazdy PKP dla studentów, podpisanie ustawy dającej zielone światło dla GMO w Polsce, podczas kiedy np. Niemcy, Francja czy nawet Rosja zabroniły u siebie GMO.
    Wystarczy?

  2. To dlaczego nie strajkowali za Po-Psl bo Broniarz dostał w włapę by nauczyciele cicho siedzieli.
    “Dziś zaczął się strajk nauczycieli, nakręcany przez ZNP, któremu przewodniczy Sławomir Broniarz. Nauczyciele z Warszawy mogli mieć już podwyżki, jednak to zostało zablokowane przez ZNP – tak przynajmniej twierdził pod koniec stycznia Rafał Trzaskowski.”

    “Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski stwierdził w Polsat News, mówiąc o podwyżkach, że „mieliśmy wprowadzić je już od tego miesiąca, jednak związek nauczycielstwa polskiego poprosił nas o chwilę zwłoki”.

    https://nczas.com/2019/04/08/brudna-prawda-o-broniarzu-znp-wstrzymal-podwyzki-dla-nauczycieli-by-wywolac-protest-zaskakujace-slowa-trzaskowskiego-video/

  3. W której firmie miżna tak sobie nie przyjść do pracy bez usprawiedliwienia. Nauczyciele powinni mieć nieobecność nieusprawiedliwioną.

  4. To nie jest dobre rozwiązanie, bo będą siedzieć kawkę popijać i w necie surfować. A dzieci które nie pójdą do szkoły pewnie konsekwencje tego poniosą. Powinno to być cos takiego zeby im się odechciało na drugi raz strajkować.

  5. zabrać im te podwyżki które dostali, bo za rzadów peło- pełesel nic nie dostali i nawet o strajku nie myśleli. Oni poprostu już mają za dużo i w d…ch im sie poprzewracało. A jak jeden z drugim uważa, że za mało zarabia to niech zawód zmieni. Nikt ich na siłę w szkołach i przedszkolach nie trzyma. Za ten strajk powinni byc dyscyplinarnie zwolnieni za samowolne opuszczenie stanowiska pracy. Bo skoro sie strajkuje to do pracy się przychodzi, a nie w domu siedzi lub po galeriach biega

  6. Myślę że nauczyciele nie chcieliby usłyszeć tego co dziś mówią o nich ludzie.
    Wystarczy stanąć na przystanku, być w kolejce u lekarza.
    Jeżeli maja jeszcze jakieś poważanie w społeczeństwie to teraz całkowicie ją tracą.
    Mimo całej swej sympatii dla tej grupy zawodowej też zaczynam odnosić wrażenie że totalnie przegięli.
    Efektem ich strajku będzie podniesienie pensum, i nikt ich nie będzie bronił.
    A społeczeństwo będzie biło brawo.

  7. ja naszczęście nie zarabiam najniższej krajowej….i nie nazwałabym się nieudacznikiem…..piszę tylko to co myślę o tym całym strajku…..niech sie każdy do roboty weźmie a nie tylko płaczą ciągle że i mało……to wszystkim będzie lepiej…….im się ciągle tylko coś należy……..to najbardziej uprzywilejowana grupa zawodowa…..

  8. to idź tyraj za najniższą krajową dalej, a tym ambitniejszym ludziom zostaw drogę wolną i przestań wylewać pomyje nieudaczniku 🙂

  9. Dokładnie, ani myślę czegokolwiek odrabiać, nauczyciele będą siedzieć sami w szkole przed pustymi ławkami w wakacje, moje dziecko dziś mogło iść do szkoły….to nie ono strajkuje…….też mamy już kolonię opłaconą i nie zamierzam z niej zrezygnować……..

  10. Jeśli będą pracować tyle ile nie jeden rodzić, czyli 8h dziennie, w wakacje, między świętami w wigilię, 2-go maja itp itd….. to niech strajkują, a tak to niech nie przesadzają i zabiorą się do roboty……..w d…ach im się już poprzewracało……..Ja też pracuję z dziećmi, ale tymi najmłodszymi i u nas nikt nie strajkuje……niech każdy nauczyciel przyjdzie do żłobka i tydzień popracuje za najniższą krajową, to w tedy od razu mu się strajku odechce………..Rodzic nie dość że pracuje po 8-9 godzin dziennie, to jeszcze przychodzą z pracy i musza do późnego wieczora uczyć się z dzieckiem, bo szanowna Pani jedna z drugą tyle nazadawały, że dziecko nie jest w stanie sobie poradzić z zadaniem, bo Pani nie tłumaczy tylko leci z materiałem, ja wiem, że taki mamy system nauczania, ale w takim razie zamiast iść do domu po 4-ech godzinach pracy niech się zajmą tymi dziećmi co są na świetlicy i niech zrobią z nimi zadanie, niech wyjaśnią jak coś niezrozumiałe…….a nie dzieci tracą czas na świetlicy na oglądanie bajek………Każdy by chciał mieć po 5000 na miesiąc i pracować po 4 godziny dzienni i mieć 2 miesiące płatnego urlopu…….. no cóż nie każdy jest takim szczęściarzem i nie martwić się w ferie i wakacje co zrobić z dzieckiem gdy nie idzie do szkoły……

  11. Głupi, niemyslacy człowieku. Skąd ja wezme opiekę w jeden dzień do dziecka. Na płocie mam napisać ogłoszenie? I czekać kto przyjdzie

  12. Jeśli prawdą jest to ci podają media, że dzieciom zostanie wydłużony rok szkolny to będę pierwsza, która z rachunkiem za zapłaciną kolonię dziecka pójdę do dyrekcji szkoły o zwrot poniesionych kosztów. Jak nie to założę sprawę do sądu. To nie dzieci strajkują tylko dorośli (chyba) odpowiedzialni ludzie. Naszymi dziećmi nie będzie nikt wycierał gęby! I radzę rodzicom zrobić to samo, jeśli macie zapłacone wczasy to zwrit josztów od szkół! Nie puścimy dzieci po 24-tym czerwca do szkół!

  13. Jeżeli przez ten strajk trzeba będzie chodzić do szkoły na wakacjach to proponuję by wówczas zastrajkowali rodzice i nie posyłali dzieci do szkoły w tym czasie, nauczyciele niech siedzą sami.

  14. “Zrozumcie… to dla waszego dobra…” – trochę rozpaczliwy przekaz… kolejna dziedzina życia daleka od ideału orana przez “dobrą zmianę”, ale nie w imię naprawy, tylko siania nienawiści i dzielenia.
    Kto by nie chciał, żeby jego dziecko uczył dobrze opłacany pasjonat – zaciekawiał, inspirował, motywował, dbał o odpowiednie poczucie wartości…
    Który rodzic nie spotkał sfrustrowanego, wypalonego nauczyciela, przedstawiciela czarnej pedagogiki, szczującego dzieci nawzajem na siebie, żeby mieć święty spokój, czy ignoranta, który sam nie ogarnia tego, czego uczy… ciężkie tornistry, brak wglądu w prace klasowe – szkoła mentalnie jest w XIX wieku.
    Władzy zależy na jak najniższym poziomie edukacji, vide “reforma Zalewskiej”, nic dziwnego, że nie pali się, żeby dobrze opłacać nauczycieli. Ale i przed pisem w zawodzie była selekcja negatywna.
    To sami nauczyciele powinni razem z postulatami płacowymi złozyć deklarację oddolnej, wewnętrznej reformy… wtedy byłoby widać, że mają na uwadze dobro dzieci. Póki co zależy im na uczniach tak samo jak lekarzom na pacjentach – żeby ich było jak najwięcej…

  15. Strajk jest potrzebny wszystkim i wszyscy zyskują prócz głupich nauczycieli. Wyjaśnić?

    Nauczyciej jak strajkuje to nie dostaje pensji- dyrektorom zostaje kasa np. na remonty szkoły. Dni strajku trzeba będzie odpracować żeby program się zgadzał we wakacje- samorządy nie zapłacą im za urlopy. Rodzice też zyskują bo będzie miał się we wakacje kto zająć ich dziećmi.

    Oby strajk trwał co najmniej 4 tygodnie.

  16. czyli wniosek z tego strajku taki ze połowa kadry strajkującej musi odejść jeszcze się doszkolić lub bardziej poświęcić swojej pracy aby młodzież uczyli tylko wykształceni i ludzie umiejący przekazać swoją wiedzę na młodsze pokolenie .

  17. Czy lekarz chirurg kióry ma otwartego pacjęta może zwrócić się do rodziny czekającej przed salą “jak nie mamy 1000 złotych extra na stole to nawet go nie zaszywam” i winić rodzinę za śmierć bo strajk jest legalny a lekarzowi przecież wolno protestować.

    Co dzieci sobie pomyślą o takich nauczycielach zwłaszcza jak się dowiedzą że nie będą miały jednedo miesiąca wakacji bo dni strajku trzeba będzie odpracować we wakacje!

  18. “Dzieci same musiały zostać”? A niby dlaczego, kapitanie? Strajk nie oznacza, że szkoła/przedszkole zamknięte. Po wtóre- żal ci kasy na/za opiekę nad własnymi dziećmi? A co z 500+? A co z zasiłkiem? (Strajk jest legalny, związkowy, w sporze zbiorowym). Wymaga się od innych, by opiekowali się waszymi dziećmi- a ty-rodzic zostawiasz je same??? Takie sytuacje powinne być badane przez odpowiednie instytucje, a rodzice pociagnięci do odpowiedzialności.

  19. Rząd powinien być twardy. Za 4h dziennie pracy w szkole nauczycielom nie dawać żadnych podwyżekOni dziś po prostu za dużo żądają a za mało pracują.

    Dyrektorzy zapowiedzieli że nauczyciele za każdy dzień pracy nie otrzymają wynagrodzeń. Strajk potrwa góra tydzień potwa dłużej to nauczyciele nie otrzymają WCALE WYPŁAT za kwiecień. Dyrektorzy nie będą wiedzielu co z nadwyżką pieniędzy mają zrobić 🙂

    Tak że strajkujcie ha ha ha

  20. Mów za siebie…jestem rodzicem i rozumiem.Ile razy dziennie straciłeś cierpliwość do swojego dziecka ? Nauczyciel ma ich z setkę dziennie. A poza tym: krowy 1 nauczyciele 0 – tak to wygląda na dzisiaj, niestety ! Popieram, niech walczą o swoje !

  21. “Protestujemy w trosce o Waszą przyszłość!
    Macie prawo, by uczył Was dobrze wykształcony nauczyciel, człowiek z pasją,” jakby to była prawda to w pierwszej kolejności waszych żądań nie byłyby pieniądze.

Comments are closed.