Zdjęcie: Wizualizacja mini-ronda w Rzeszowie (fot. Google Maps / AI)
Reklama

Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie ogłosił zapytanie ofertowe na montaż dwóch minirond, które mają pojawić się na rzeszowskich ulicach już w marcu 2026 roku. Inwestycja, będąca efektem współpracy miasta ze stroną społeczną, ma na celu nie tylko upłynnienie ruchu, ale przede wszystkim poprawę bezpieczeństwa w kluczowych punktach osiedla Słocina.

Zgodnie z dokumentacją przygotowaną przez MZD, zmiany organizacji ruchu obejmą dwa kluczowe punkty

Gdzie powstaną nowe ronda?

Minironda powstaną w ciągu ulic Paderewskiego oraz Powstańców Wielkopolskich. Pierwsza lokalizacja to skomplikowane skrzyżowanie ulic: Słocińskiej, św. Rocha, Wieniawskiego, Powstańców Śląskich oraz Powstańców Wielkopolskich. Drugie minirondo zostanie zamontowane na skrzyżowaniu ul. Paderewskiego z al. Powstańców Wielkopolskich.

Jak wyjaśnia Artur Gernand, rzecznik rzeszowskiego ratusza, montaż rond wiąże się z istotnymi zmianami dla kierowców.

– Sygnalizacja świetlna, po zmianie oznakowania i montażu rond, zostanie wyłączona – zapowiada rzecznik. – Oprócz samych wysp centralnych, wykonawca będzie musiał dostosować oznakowanie pionowe i poziome, aby wyraźnie zasygnalizować wprowadzenie ruchu okrężnego.

Demontowalne elementy zamiast milionowych inwestycji

Przedmiotem zamówienia jest dostawa i montaż prefabrykowanych urządzeń wykonanych z wulkanizowanej gumy o średnicy 3000 mm.

Reklama

Testowe rozwiązania, na które zdecydował się Rzeszów, różnią się od tradycyjnych, betonowych konstrukcji i wielkiej przebudowy skrzyżowań. Test może jednak finalnie doprowadzić do dużych inwestycji.

Charakterystyka nowych minirond:

  • kolorystyka: czarno-czerwona
  • bezpieczeństwo: antypoślizgowa struktura powierzchni oraz elementy odblaskowe (biała taśma i szklane oczka)
  • szybkość montażu: montaż gotowych elementów pozwala na błyskawiczne wprowadzenie zmian.

Artur Gernand podkreśla ekonomiczny wymiar tego przedsięwzięcia. Choć ostateczna kwota montażu minirond będzie znana po rozstrzygnięciu ofert (termin ich składania właśnie minął), koszt ten jest wielokrotnie niższy niż budowa ronda na stałe. Wiąże się to bowiem często wiąże się z przebudową instalacji podziemnych i wydatkami liczonymi w milionach złotych.

Test pod nadzorem mieszkańców

Władze miasta podkreślają, że wprowadzone rozwiązanie ma charakter testowy. Elementy są w pełni demontowalne, miasto zachowuje elastyczność. Jeśli minironda nie spełnią swojej roli, zostaną usunięte i przeniesione w inne lokalizacje, gdzie – jak zaznacza rzecznik – już teraz widać zainteresowanie podobnymi rozwiązaniami.

– Będziemy obserwowali efekty i pozostawali cały czas w kontakcie z mieszkańcami m.in. przez Radę Osiedla Słocina i tamtejszych radnych – mówi Artur Gernand. – Warto zaznaczyć, że pomysłodawcą tego konkretnego rozwiązania jest radny Rafał Kulig, mieszkaniec Słociny.

Termin realizacji zadania wyznaczono na 10 marca 2026 r., ale może się przesunąć. Jak podkreślał rzecznik miasta zostanie ono wprowadzone “na wiosnę”. Oznacza to, że rzeszowscy kierowcy już niedługo sprawdzą w praktyce, jak gumowe wyspy wpłyną na płynność przejazdu przez osiedlowe skrzyżowania. (mob)

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama