Zdjęcie: Urząd Miasta Rzeszowa
Reklama

Trwa kolejny dzień akcji ratowania kotka, który utknął w rurach ciepłowniczych w Rzeszowie. Ratusz twierdzi, że nie można rozciąć rur, bo mieszkańcy na tydzień zostaliby pozbawieni ciepłej wody i ogrzewania. 

O tym, że kotek utknął w rurach przy ulicy Ciepłowniczej służby miejskie poinformowano po południu w minioną niedzielę, 24 października. O trwającej akcji ratowniczej, w której biorą udział strażacy i pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, pisaliśmy TUTAJ. W sobotę (30 października) Urząd Miasta w Rzeszowie wydał oświadczenie. 

Prezydent koordynuje akcję

Marzena Kłeczek-Krawiec z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa poinformowała, że pracowników MPEC od razu wysłano na miejsce, gdy do służb dotarł sygnał, że w rurze zasilającej Rzeszów w ciepło utknął kot. W kolejnych dniach, także wieczorem, na miejscu byli też pracownicy MPEC, Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji i OSP Załęże.

– Przecięto otuliny rur, wyciągano kolejne warstwy izolacji. Użyto również kamery inspekcyjnej z termowizją, by móc zlokalizować dokładnie miejsce, w którym kotek się znajduje. Niestety, nie przyniosło to, jak dotychczas, rezultatu – czytamy w oświadczeniu Urzędu Miasta Rzeszowa.  

Kłeczek-Krawiec zapewniła, że służby miejskie od siedmiu dni robią wszystko, by uratować zwierzę. Pomagają również pracownicy schroniska dla zwierząt Kundelek i mieszkańcy Rzeszowa. – Służby są w stałym kontakcie z prezydentem Rzeszowa, który osobiście koordynuje działania – twierdzi Marzena Kłeczek-Krawiec. 

Zdjęcie: Urząd Miasta Rzeszowa
Kolejne próby

– Chociaż również martwimy się o los kota, nie możemy rozciąć rury, w której utknął, ponieważ to pozbawiłoby dostępu do ciepłej wody i ogrzewania ¾ mieszkańców Rzeszowa na tydzień – wyjaśniają przedstawiciele rzeszowskiego magistratu, jednocześnie dziękując wszystkim obrońcom praw zwierząt, którzy zaangażowali się w akcję ratowania kotka. 

W sobotę podejmowane są kolejne próby wydostania kotka z rur ciepłowniczych. – Na bieżąco analizowane są kolejne możliwości działania i ewentualne dyspozycje sprzętowe. Prezydent skierował na miejsce dwie jednostki OSP z Załęża i Zalesia. Są pracownicy MPEC i MPWiK. Akcja trwa nadal. Nie poddajemy się – zapewniła Marzena Kłeczek-Krawiec. 

Przy tej okazji ratusz zachęca również do promowania adopcji zwierząt ze schronisk.

Zdjęcie: Urząd Miasta Rzeszowa

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: