Zdjęcie: Materiały organizatorów
Reklama

Mieszkańcy Rzeszowa skarżą się, że organizatorzy 28. Rajdu Rzeszowskiego nienależycie zadbali o poinformowaniu o zamknięciu ulic w mieście. 

Kierowcy, uczestniczący w Rajdzie Rzeszowskim, w sobotę przed południem mierzyli się z 2-kilometrowym odcinkiem specjalnym w centrum Rzeszowa. Na widowiskowym “oesie” najlepiej poradziła sobie załoga Miko Marczyk Motorsport i Szymon Gospodarczyk.

Już od godz. 8:15 zamknięto poszczególne ulice na trasie rajdu i tak też będzie do 15:30. Z kolei od 13:00 do 18:00 zamknięta będzie ulica Mickiewicza, od skrzyżowania z ulicą Joselewicza do Rynku. Do 15:30 zmienionymi trasami jeżdżą też autobusy MPK na 17 liniach – szczegóły TUTAJ.

Choć informacje o utrudnieniach w ruchu w mediach pojawiały się od kilku dni, nie do wszystkich one dotarły. Poniżej publikujemy list Katarzyny, Czytelniczki Rzeszów News.  

Dlaczego przy parkingach i ulicach, przy których odbywa się w sobotę rajd nie było w piątek żadnej informacji o tym, że przejazdy będą zamknięte? Kto wydaje pozwolenie na taką imprezę? Czy tak trudno powiesić kartki dzień wcześniej lub cokolwiek innego? Po to miliony z budżetu miasta zostały wydane na tablice informacyjne, żeby pokazywały temperaturę albo przypominały o zapięciu pasów?

Pół miasta zblokowane bez wcześniejszej informacji. Nie można dojechać do pracy, bo auto zostawione na parkingu (oczywiście miejskim-płatnym) i przez pół dnia jesteśmy uziemieni. W piątek parkowałam na ul. Moniuszki ok. godz 15:00. Nie było żadnego komunikatu, że w sobotę z tego parkingu nie wyjadę. Ok. godz 10:00 chciałam wyjechać do pracy, niestety, nie udało się. Czy tak się robi w stolicy innowacji?

Katarzyna, Czytelniczka Rzeszów News

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: