Reklama

Policjanci wyjaśniają okoliczności śmierci 43-letniego mieszkańca Jarosławia. Mężczyzna pływał wczoraj (11 sierpnia) z kolegą w rzece San, nagle zniknął pod wodą. Mimo podjętej reanimacji zmarł.

Wczoraj po godz.15. w Sanie w Jarosławiu, niedaleko mostu na ulicy Sanowej, doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia. Jak ustalili wstępnie policjanci, dwaj mężczyźni, aby się ochłodzić, pojechali nad rzekę San. Jeden z nich wszedł do wody, drugi do niej wskoczył.

Z relacji świadków wynika, że drugi z mężczyzn po przepłynięciu kilku metrów, zniknął nagle pod wodą. Na ratunek ruszył jego kolega. Wyciągając znajomego z wody wzywał pomocy. Przebywający na drugim brzegu mężczyzna widząc zdarzenie, powiadomił pogotowie, przepłynął rzekę i pomagał przy reanimacji.

Mimo wysiłków mężczyzn, a następnie załogi karetki pogotowia, życia 43-letniego mieszkańca Jarosławia nie udało się uratować. Policjanci ustalają okoliczności zdarzenia.

Funkcjonariusze apelują, by korzystać tylko z wyznaczonych kąpielisk i stosować się do poleceń ratowników. Nie wchodźmy do wody pod wpływem alkoholu.

– Przestrzegajmy wszystkich zasad bezpiecznego korzystania z kąpielisk i akwenów wodnych. Dbajmy o bezpieczeństwo dzieci i nie pozostawiajmy ich bez stałego nadzoru – przypomina policja.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: