Zdjęcie: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej
Reklama

Łapówka w wysokości 200 złotych nie uratowała obywatela Ukrainy przed konsekwencjami. Funkcjonariusze Straży Granicznej w Medyce nie ugięli się przed próbą korupcji.

Do tego incydentu doszło podczas odprawy podróżnych wyjeżdżających z Polski.

Próba korupcji na oczach strażników

53-letni obywatel Ukrainy zgłosił się do kontroli pojazdu, który jak się okazało, miał nieaktualne ubezpieczenie. Strażnicy graniczni poinformowali go, że zgodnie z procedurami Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego musi zapłacić karę w wysokości 9610 złotych.

W momencie gdy mężczyzna dowiedział się o konsekwencjach prawnych, usiłował wręczyć funkcjonariuszowi 200 złotych w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Straż graniczna nie uległa presji i zatrzymała cudzoziemca, kierując sprawę do prokuratury.

Reklama

Szybka reakcja i konsekwencje prawne

Jak informuje por. Piotr Zakielarz, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, po zatrzymaniu mężczyzna został doprowadzony do prokuratury. Tam usłyszał zarzuty usiłowania wręczenia łapówki. W toku postępowania przyznał się do winy, a sąd wymierzył mu karę jednego roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na trzy lata.

Dodatkowo cudzoziemiec opłacił należną karę za brak ważnego ubezpieczenia pojazdu, po czym został skierowany na Ukrainę. Funkcjonariusze SG podkreślają, że próby korupcji są traktowane bardzo poważnie i każde takie zdarzenie kończy się konsekwencjami prawnymi.

Czytaj więcej:

Horror partnerki 45-latka. Związał ją taśmą, dusił i ranił nożem. Sąd zdecydował ws. agresora

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama