Zdjęcie: Policjanci odnaleźli zaginionego 33-latka (fot. Policja)

Prawdziwym wybuchem niekontrolowanej agresji zakończyła się rutynowa interwencja mundurowych na terenie gminy Boguchwała. Do groźnych scen doszło we wtorkowy poranek, gdy funkcjonariusze z miejscowego komisariatu realizowali nakaz Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Zadaniem policjantów było przymusowe zatrzymanie 74-letniej kobiety i doprowadzenie jej do placówki medycznej na badania.

Początkowo czynności przebiegały spokojnie. Seniorce przedstawiono powód interwencji, po czym kobieta bezpiecznie zajęła miejsce w służbowym aucie. Sytuacja wymknęła się jednak spod kontroli, gdy z budynku wybiegła jej 53-letnia córka.

Zaatakowała policję i obrzuciła ich pomyjami

Kobieta wpadła w szał na widok matki w radiowozie. Bez żadnego ostrzeżenia rzuciła się na wykonujących obowiązki policjantów – szarpała ich, popychała i obsypywała wulgarnymi obelgami. W pewnym momencie wyładowała swoją agresję na obecnej na miejscu policjantce, naruszając jej nietykalność cielesną.

Na tym jednak agresywna 53-latka nie poprzestała. Szukając pod ręką jakiegokolwiek argumentu siłowego, chwyciła stojący pod ścianą domu pojemnik z nieczystościami i z impetem cisnęła nim w stronę funkcjonariuszy. Siła uderzenia była na tyle duża, że doprowadziła do uszkodzenia służbowego pojazdu policyjnego.

Przypomnijmy, że niedawno policja musiała interweniować w sprawie pożaru. Policjantka wyprowadziła wtedy 51-latka z płonącego mieszkania.

Drugi patrol obezwładnił napastniczkę. Kobieta odpowie przed prokuratorem

Z uwagi na skrajnie niebezpieczne zachowanie mieszkanki powiatu rzeszowskiego na miejsce natychmiast wezwano posiłki. Drugi patrol policji sprawnie obezwładnił i zatrzymał rozwścieczoną 53-latkę, po czym przewiózł ją do policyjnego aresztu.

W tym samym czasie pierwszy zespół bez przeszkód dokończył procedurę sądową – 74-latka została przewieziona na badania lekarskie, a po ich zakończeniu bezpiecznie wróciła do domu.

Zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie obciąża 53-letnią napastniczkę. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. Kobieta usłyszała zarzuty dotyczące znieważenia i czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych oraz umyślnego uszkodzenia mienia służbowego. Prokurator podjął decyzję o zastosowaniu wobec niej wolnościowych środków zapobiegawczych – agresywna córka została objęta dozorem policji. (am)

Czytaj więcej:

10 lat koszmaru w domu pod Rzeszowem. Wojciech P. miał przez dekadę znęcać się nad żoną i dziećmi