Zdjęcie: Zaawansowane leczenie międzybłoniaka opłucnej (fot. USK w Rzeszowie)

To jeden z tych zabiegów, które pokazują, jak bardzo zmienia się współczesna medycyna. W Rzeszowie lekarze przeprowadzili skomplikowaną operację pacjentki z rzadkim nowotworem opłucnej, wykorzystując dodatkowo specjalną metodę chemioterapii prowadzonej bezpośrednio w klatce piersiowej.

Kobieta przeszła zabieg bez powikłań, zakończyła rehabilitację i wróciła do domu. Zaawansowane leczenie przeprowadzono w Podkarpackim Centrum Chorób Płuc Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie.

Rzadki nowotwór i trudne leczenie

Międzybłoniak opłucnej to rzadki nowotwór rozwijający się w obrębie błony otaczającej płuca. Ze względu na charakter choroby jej leczenie może być szczególnie wymagające i wymaga dopasowania terapii do konkretnego pacjenta.

W przypadku 55-letniej mieszkanki powiatu niżańskiego decyzję o sposobie leczenia podjęto podczas konsylium onkologicznego. Po szczegółowej analizie jej przypadku lekarze zakwalifikowali ją do leczenia operacyjnego, które zostało uzupełnione o procedurę HITHOC.

Chemioterapia podgrzana do 42 stopni

HITHOC to hipertermiczna chemioperfuzja wewnątrzklatkowa. Brzmi skomplikowanie, ale zasada jest stosunkowo prosta: po chirurgicznym usunięciu zmian nowotworowych lekarze wprowadzają do jamy opłucnej ogrzany roztwór zawierający lek przeciwnowotworowy.

W przypadku pacjentki leczonej w Rzeszowie wykorzystano cisplatynę podgrzaną do temperatury 42 stopni Celsjusza. Roztwór krążył w operowanej jamie opłucnej przez godzinę, dzięki czemu lek działał bezpośrednio w miejscu, w którym znajdowały się zmiany nowotworowe. HITHOC jest elementem tzw. leczenia wielomodalnego i stosuje się ją wyłącznie u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów.

– Cieszy nas dobry stan pacjentki po operacji, a także wynik badania patomorfologicznego, który wskazuje na radykalność przeprowadzonego zabiegu w zakresie ocenionego materiału. To bardzo istotna informacja, ale należy pamiętać, że operacja jest jednym z etapów całego procesu terapeutycznego, a tak radykalne leczenie proponujemy tylko niektórym pacjentom, spełniającym ściśle określone kryteria. Pacjentka będzie kontynuowała leczenie onkologiczne zgodnie z ustalonym planem – tłumaczy dr hab. n. med. Wojciech Dudek, kierownik Kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej USK w Rzeszowie.

Pacjentka jest już w domu

Po operacji pacjentka została objęta rehabilitacją. Przebieg pooperacyjny był niepowikłany, a po zakończeniu rehabilitacji kobieta mogła wrócić do domu, gdzie obecnie dochodzi do siebie. Jak podkreśla sama pacjentka, diagnoza była dla niej bardzo trudnym przeżyciem.

– Wiadomość o chorobie była dla mnie ogromnym szokiem. Przed operacją wszystko zostało mi dokładnie wyjaśnione, dzięki czemu wiedziałam, jak będzie wyglądało leczenie i czego mogę się spodziewać. Jestem ogromnie wdzięczna prof. Wojciechowi Dudkowi i dr. Wojciechowi Kądziołce, a także wszystkim lekarzom, pielęgniarkom i całemu personelowi. Opieka była naprawdę świetna, warunki bardzo dobre, a zaangażowanie całego zespołu czułam na każdym etapie leczenia. Dziś jestem już w domu i dochodzę do siebie. Bardzo doceniam opiekę, którą otrzymałam w szpitalu – mówi pani Krystyna, 55-letnia mieszkanka powiatu niżańskiego.

To jeszcze nie koniec leczenia

Choć operacja zakończyła się pomyślnie, leczenie międzybłoniaka opłucnej nie kończy się w momencie opuszczenia szpitala. Kolejnym etapem będzie opieka w poradni onkologicznej oraz leczenie systemowe zgodnie z planem terapii ustalonym przez konsylium.

Lekarze podkreślają, że właśnie ciągłość leczenia ma w takich przypadkach ogromne znaczenie. Nie chodzi wyłącznie o samą operację, lecz o współpracę całego zespołu na kolejnych etapach terapii.

– Ten przypadek pokazuje, jak ważne w leczeniu onkologicznym jest zapewnienie pacjentowi ciągłości opieki. Wymaga to ścisłej współpracy wielu specjalistów, tj. torakochirurgów, onkologów, anestezjologów, patomorfologów, rehabilitantów, pielęgniarek i pozostałych członków zespołu terapeutycznego, a także odpowiedniego zaplecza i doświadczenia całego zespołu. Dlatego konsekwentnie rozwijamy możliwości wysokospecjalistycznego leczenia w naszym szpitalu, aby pacjenci z Podkarpacia mogli korzystać z nowoczesnych metod terapii możliwie blisko miejsca zamieszkania – podkreśla Marcin Rusiniak, dyrektor USK w Rzeszowie.

Operacja nie dla każdego pacjenta

HITHOC nie jest standardową metodą leczenia każdego chorego z międzybłoniakiem opłucnej. Zastosowanie takiego rozwiązania wymaga indywidualnej oceny przypadku i decyzji wielospecjalistycznego zespołu.

W praktyce oznacza to, że lekarze muszą dokładnie przeanalizować stan pacjenta, charakter choroby oraz możliwość przeprowadzenia radykalnego leczenia operacyjnego. Dopiero na tej podstawie można zdecydować, czy połączenie operacji z hipertermiczną chemioperfuzją będzie odpowiednim rozwiązaniem.

Czytaj więcej:

Próba ratowania symbolu Rzeszowa. Stowarzyszenie i mieszkańcy walczą o wieżę telekomunikacyjną na Baranówce