Koronawirus na Podkarpaciu
fot. Namysław Tomaka, Rzeszów News / zdjęcie ilustracyjne

Kierowca i dwie opiekunki z przedszkola, którzy zostali zatrzymani ws. potrącenia 3-latka przez ambulans w czasie zajęć pokazowych z pierwszej pomocy na terenie przedszkola w Jedliczu, zostali przesłuchani w charakterze świadków i zwolnieni. Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Przypomnijmy, że o sprawie potrącenia trzylatka przez karetkę pisaliśmy już na Rzeszów News: Koszmar podczas pokazów w przedszkolu! Karetka potrąciła trzylatka.

Przebieg zdarzenia w przedszkolu

Do potrącenia dziecka doszło w poniedziałek na terenie Przedszkola Samorządowego w Jedliczu (Podkarpackie) podczas pokazów udzielanie pierwszej pomocy medycznej. Dziecko z urazem głowy trafiło do szpitala.

Udział uczelni w organizowanych pokazach

Zajęcia edukacyjne z dziećmi prowadzili wykładowcy i studenci kierunku Ratownictwo medyczne Państwowej Akademii Nauk Stosowanych (PANS) w Krośnie.

Wszczęcie śledztwa przez prokuraturę

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Krośnie. Prowadzone jest w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo, nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do sprawy zostali zatrzymani kierowca pojazdu pokazowego oraz dwie opiekunki z przedszkola.

Decyzje prokuratury i brak zarzutów

Jak poinformowała w środę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie prok. Marta Kolendowska-Matejczuk, wszyscy troje zostali przesłuchani w charakterze świadków, a następnie zwolnieni.

– Na ten moment w śledztwie nikomu nie przedstawiono zarzutów – zaznaczyła prokurator. Odmówiła, ze względu na dobro postępowania, podania szczegółów dotyczących przesłuchania, w tym np. zeznań świadków. Zastrzegła jednocześnie, że na obecnym etapie śledztwa szczegółowe informacje nie będą udzielane. Zapewniła, że w śledztwie trwają kolejne czynności.

Transport dziecka do szpitala

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że na terenie przedszkola w Jedliczu trwały pokazy z pierwszej pomocy organizowane przez Państwową Akademię Nauk Stosowanych (PANS) w Krośnie. W ich trakcie samochód pokazowy potrącił dziecko, które z ciężkimi obrażeniami ciała zostało przewiezione do szpitala w Rzeszowie. Szpital, na prośbę rodziców dziecka, nie informuje o jego stanie.

Oświadczenie władz uczelni

Do sprawy odniosła się PANS, która w oświadczeniu zamieszczonym na swojej stronie wskazała, że prowadzone na terenie przedszkola zajęcia dydaktyczne obejmowały pokazy udzielania pierwszej pomocy oraz specyfiki pracy ratownika medycznego. „Około godziny 11.00, w trakcie zajęć realizowanych na zewnątrz budynku z udziałem ambulansu dydaktycznego, doszło do nieszczęśliwego wypadku trzyletniego dziecka, które doznało urazu głowy. Poszkodowanemu natychmiast została udzielona profesjonalna pomoc medyczna. Zespół ratownictwa medycznego SPPR w Krośnie przetransportował dziecko do szpitala klinicznego w Rzeszowie” – napisano w oświadczeniu podpisanym przez rektora dr. hab. Zbigniewa Barabasza, prof. PANS.

W oświadczeniu rektor wyraził, w imieniu całej społeczności akademickiej PANS w Krośnie, „ogromne współczucie dla rodziców i bliskich poszkodowanego dziecka oraz nauczycieli przedszkola”. „W napięciu oczekujemy na informacje o stanie zdrowia dziecka, w nadziei, że będą one już tylko lepsze” – dodał. Rektor stwierdził, że w ponad 25-letniej historii prowadzenia przez uczelnię różnych działań edukacyjnych, szkoleniowych i promocyjnych adresowanych do dzieci i dorosłych „nigdy w związku z nimi nie musiała mierzyć się z tak bolesną sytuacją”.

Zapewnił jednocześnie, że władze i pracownicy uczelni współpracują ze służbami w celu wyjaśnienia przebiegu wypadku. „Rozumiemy powagę sytuacji i pragniemy rzetelnie oraz sprawiedliwie, w ramach posiadanych narzędzi, wyjaśnić przyczyny tragedii” – czytamy. (am / PAP)

Czytaj więcej:

Masz wątpliwości po imprezie? W Rzeszowie stanął pierwszy ogólnodostępny alkomat