kajdanki
Foto. Pexels
Reklama

39-letni urzędnik z Urzędu Miasta i Gminy w Nisku usłyszał zarzut dot. przekroczenia uprawnień i wykonywania różnych działań dla jednego z przedsiębiorców biorących udział w przetargu, czym spowodował podejrzenie o stronniczość. Podejrzanym w tej sprawie jest też przedsiębiorca z okolic Jarosławia.

Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu. Jak poinformował w środę jej rzecznik prok. Andrzej Dubiel, według dotychczasowych ustaleń 39-letni urzędnik z Niska wszedł w porozumienie z 44-letnim przedsiębiorcą z pow. jarosławskiego, biorącym udział w przetargu, i wykonywał dla niego różne działania i czynności przekraczające swoje uprawnienia. Nie dopełnił tym samym ciążących na nim obowiązków wynikających z ustawy o pracownikach samorządowych i wywołał uzasadnione podejrzenie o stronniczość.

Porozumienie urzędnika z przedsiębiorcą

Prok. Dubiel przypomniał, że przeprowadzenie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego powinno być przeprowadzone w sposób zapewniający zachowanie uczciwej konkurencji oraz równego traktowania wykonawców.

Podejrzenie ustawienia przetargu

Urzędnik miał także ustawić przetarg. – Usiłował skłonić innego ustalonego przedsiębiorcę do przystąpienia do przetargu, aby zachować jego pozory – dodał prokurator.

W związku z działalnością urzędnika zarzuty usłyszał również 44-letni przedsiębiorca z pow. jarosławskiego, z którym urzędnik wszedł w porozumienie.

Reklama

Prokurator zakwalifikował ich działania jako popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej – przekazał prok. Dubiel. I odmówił udzielenia szczegółowych informacji na obecnym etapie postępowania.

Środki zapobiegawcze i grożąca kara

Wobec obu podejrzanych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze – dozory policji, po 50 tys. zł poręczenia majątkowego oraz zakaz kontaktowania z urzędnikami Urzędu Miasta i Gminy w Nisku. Oprócz tego 39-latek ma też zakaz wykonywania swoich obowiązków służbowych.

Przestępstwo urzędnicze popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej zagrożone jest karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

(AM / PAP)

Czytaj więcej:

Wpadka rzeszowskiej policji w obiektywie kamery. Radiowóz zignorował pieszego na pasach

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama