Znamy przyczyny pożaru magazynu opon w Markowej. Straty – 6 mln zł! [FOTO, VIDEO]

1
Reklama

Około 20 tysięcy opon spłonęło w pożarze magazynu opon w podłańcuckiej Markowej. Ewakuowano mieszkańców ze 100 budynków. 

 

O pożarze, do którego doszło środę po południu poinformował nas pan Jakub, Czytelnik Rzeszów News, od którego otrzymaliśmy zdjęcia z miejsca zdarzenia.

Nad magazynem opon przez wiele godzin unosiły się kłęby czarnego dymu. “Z Rzeszowa z Pobitna widać ogromny słup dymu na wschodzie – pali się Bar-Gum w Markowej” – przekazywał nam z kolei pan Krystian.

“Ta chmura dymu to widok płonącego składu opon” – twierdził pan Krzysztof, od którego także dostaliśmy zdjęcia. Pan Paweł przesłał nam krótki film. 

W hali było 50 tysięcy opon

Straż pożarna w Łańcucie o pożarze składu opon została powiadomiona kilkanaście minut po godz. 17:00. – Osoby pracujące w zakładzie w momencie pojawienia się ognia wyszły z budynku i są bezpieczne – relacjonował Marcin Betleja, rzecznik podkarpackiej straży pożarnej.

Dodawał, że w akcji w pewnym momencie uczestniczyło 120 strażaków. 

Jak ostatecznie ustalono, w Markowej zapaliła się hala o wymiarach 37×18 m oraz dwa magazyny konstrukcji stalowej 50×12 i 47×10 m. Na terenie hali znajdowało się ok. 50 tysięcy opon. Paliły się także opony na pobliskim placu. 

Ewakuacja z powodu zadymienia

Piotr Glac, rzecznik łańcuckiej straży, po godz. 19:30 mówił nam, że w akcji gaszenia pożaru brało udział 47 zastępów straży, z czego 20 z państwowej, reszta to OSP.

Na miejsce ściągnięto jednostki z powiatów łańcuckiego, jarosławskiego, rzeszowskiego, przeworskiego i stalowowolskiego. Na miejscu była także grupa operacyjna komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.

Strażacy ściągnęli również kontener ze środkiem pianotwórczym, cysterny z wodą. Był również sprzęt do udrażniania dróg oddechowych.

– Z powodu silnego zadymienia zapadła decyzja o ewakuacji mieszkańców ze 100 budynków, które znajdują się na kierunku wiatru – mówił nam Piotr Glac. 

Strażacy bezpośrednio ewakuowali mieszkańców z około 20 budynków, pozostali sami opuścili swoje mieszkania. Schronienie znaleźli w szkole podstawowej w Markowej oraz domu kultury. 

Uratowana kotłownia i biuro

W pożarze na szczęście nikt nie ucierpiał, nie były również zagrożone budynki w pobliżu magazynu opon. Na miejsce pożaru przyjechały władze Markowej i Starostwa Powiatowego w Łańcucie. Powołano specjalny sztab antykryzysowy. 

Po godz. 22:00 łańcuccy strażacy przekazywali nam, że trwa już dogaszanie pożaru a liczba zastępów straży pożarnej biorących udział w akcji zwiększyła się do 52.  

– Spaliło się ok. 20 tysięcy opon. Uratowaliśmy łącznik z kotłownią gazową i budynek biura administracyjnego. Dogaszanie pożaru potrwa całą noc – dodali strażacy. 

Oszacowane zostały już także straty finansowe powstałe w wyniku pożaru. Wynoszą aż 6 mln zł, z czego 1,4 mln zł to wartość spalonych budynków a 4,6 mln zł to wartość spalonych urządzeń i opon.

– Wstępnie ustaliliśmy, że przyczyną pożaru było nieprzestrzeganie reżimu technologicznego na terenie składu opon. Dokładne przyczyny ustali policja – powiedzieli nam strażacy.  

AKTUALIZACJA

W czwartek rano Marcin Betleja, rzecznik podkarpackiej straży pożarnej, poinformował nas, że nadal trwa dogaszanie pożaru, które potrwa do południa. 

– W tej chwili na miejscu jest pięć zastępów straży pożarnej, 25 strażaków. Całą noc przelewali pozostałości po spalonych oponach tak, aby nie doszło do ponownego rozgorzenia ognia – powiedział Betleja. 

Jednocześnie poinformował, że w szczytowym momencie środowego pożaru, ogień gasiło ponad 200 strażaków. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.