Zdjęcie: Patryk Ogorzałek / Rzeszów News
Reklama

Czy buspasy mają swoje zastosowanie w dobie epidemii koronawirusa, gdy ruch w Rzeszowie spadł o połowę? – zastanawia się Konrad, Czytelnik Rzeszów News. 

W Rzeszowie jest około 6 km buspasów, które funkcjonują od 2015 roku. Powstały po to, by rozwiązać problem opóźnionych miejskich autobusów. Buspasy obowiązują w dni powszednie: od godz. 6:30 do 9:30 i od 14:30 do 17:30. Za jazdę po buspasach w tych godzinach grozi 100-złotowy mandat i jeden punkt karny.

Czy w okresie epidemii koronawirusa, kiedy na drogach jest zdecydowanie mniejszy ruch, buspasy powinny w dalszym ciągu obowiązywać? Z takim pytaniem do naszej redakcji zwrócił się Konrad, Czytelnik Rzeszów News. Miasto potwierdza, że obecnie ruch na rzeszowskich drogach znacznie się zmniejszył, ale buspasy powinny obowiązywać.

– Nie ma sensu z nich rezygnować. Dziś nie będą obowiązywać, a za parę dni już tak. Nie chcemy wprowadzać zamieszania – tłumaczy Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

Do Rzeszowa codziennie wjeżdża średnio około 160 tys. samochodów. Są takie dni, gdy liczby grubo przekraczają 200 tys. pojazdów. W okresie epidemii koronawirusa aut jest znacznie mniej. – Teraz do Rzeszowa codziennie wjeżdża średnio 90-95 tys. samochodów. W soboty ta liczba nie przekracza nawet 60 tysięcy – mówi Maciej Chłodnicki.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl 

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: