Zdjęcie: Ewa Szyfner / Rzeszów News

Rzeszowscy drogowcy znaleźli winnych korków w mieście. To kierowcy, którzy nagminnie korzystają z lewego pasa jezdni. Jeżdżą nim nawet, gdy nie obowiązują już buspasy. Drogowcy chcą, by policja zaczęła karać „mistrzów lewego pasa”.

Andrzej Świder, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie, ma żal do dziennikarzy, że media niewiele robią, by edukować rzeszowskich kierowców. – Ciągle słyszymy pretensje pod naszym adresem. Słyszy się tylko, że są korki, że jest zła regulacja ruchu, jesteśmy atakowani. Tak naprawdę nie ma prewencji – utyskuje Świder.

330 mln zł w rzeszowski transport

Nie ma co się dziwić, że drogowcy regularnie zbierają baty skoro w ostatnich latach miasto wydało ponad 330 mln zł na program transportowy, by usprawnić ruch w Rzeszowie, a efekty dla wielu kierowców są mało dostrzegalne.

Przebudowano skrzyżowania, kupiono nowe autobusy MPK, wybudowano nowe drogi, wyznaczono 6 km nowych buspasów… Wielu kierowców uważa, że wydane pieniądze nie zmieniły znacząco krajobrazu na rzeszowskich drogach – jak były korki, tak są i teraz.

Drogowcy, widząc co się dzieje na drogach, postanowili zwrócić uwagę na problem związany z buspasami, które kierowcom wybitnie się nie podobają.

Po buspasach mogą jeździć tylko autobusy, samochody 2+1 (kierowca plus dwójka pasażerów), taksówki i pojazdy uprzywilejowane, np. policji, straży pożarnej, czy karetki pogotowia. Buspasy obowiązują w dni powszednie: od godz. 6:30 do 9:30 i od 14:30 do 17:30 (godziny szczytu komunikacyjnego). Za jazdę po buspasach w tych godzinach grozi 100-złotowy mandat i jeden punkt karny.

Przez cały dzień lewym pasem

Nowe buspasy, które kosztowały 2 mln zł, wprowadzono 7 maja 2015 r. Z obserwacji drogowców wynika, że bardzo dużo kierowców wciąż nie wie, kiedy i w jakich godzinach obowiązują buspasy.

– Większość kierowców jeździ lewym pasem przez cały dzień, także w soboty i niedziele, gdy buspasy nie obowiązują. Jazda lewym pasem jest przyczyną korków na skrzyżowaniach, zmniejsza się przepustowość na węzłach komunikacyjnych – twierdzi Andrzej Świder.

– Chcemy, by kierowcy wpoili sobie, że po buspasach nie mogą jeździć w określonych godzinach, a w pozostałych można korzystać z prawego pasa. Apelujemy do nich, by to robili – mówi szef MZD i dodaje, że przepisy ruchu drogowego jasno mówią, że kierowca jest zobowiązany korzystać z prawego pasa jezdni.

Karać „mistrzów lewego pasa”

Drogowcy niedawno spotkali się z policjantami, by ci mieli wyczulone oko na „mistrzów lewego pasa”. Do policji dotarł też sygnał z ratusza, że ma ona kłaść większy nacisk na karanie tych kierowców, którzy bezprawnie jeżdżą po buspasach.

– Policja powinna także karać tych kierowców, którzy poza godzinami obowiązywania buspasów, nadal jeżdżą lewym pasem. Mamy pozwalać na łamanie przepisów? Przymykać na to oko? Policja lekceważy prawo? – pyta Świder. 

– To skandal, gdy np. widzę w sobotę kierowcę o godz. 12:00 jadącego lewym pasem. Jeżeli policja za taką jazdę zacznie karać kierowców, to efekt będzie prewencyjny. W dłuższej perspektywie wszyscy na tym skorzystają, bo będzie mniej korków – uważa dyrektor MZD.

„Zalecenie od lekarza”

Policja potwierdza, że w Rzeszowie jest problem z „mistrzami lewego pasa”.

– U nas się o takich kierowcach mówi, że mają „zalecenie od lekarza” jazdy lewym pasem. Żadna siła ich nie ściągnie. Ale większym problemem są kierowcy ruszający po czerwonym świetle. Startują pojedynczo, a nie 4-5 samochodów jednocześnie, by więcej aut mogło przejechać na jednym cyklu świateł – mówią nam policjanci z rzeszowskiej drogówki. 

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama