Reklama

Do ponad 33 sekund wzrosła przewaga Kajetana Kajetanowicza nad Francuzem Bryanem Bouffierem po drugim dniu 25. Rajdu Rzeszowskiego. Na podium wskoczył rzeszowianin Grzegorz Grzyb.

[Not a valid template]

 

Po czwartkowym ponad 4-kilometrowym odcinku specjalnym w Rzeszowie, który zainaugurował 25. Rajd Rzeszowski, w piątek kierowcy mieli do pokonania sześć „oesów”: Konieczkowa (8,82 km), Lubenia (24,44 km), Chmielnik (18,90 km). Każda pętla była powtarzana.

Piątkowe zmagania zaczęły się pechowo dla lidera po pierwszym dniu Rajdu Kajetana Kajetanowicza. Broniący tytułu Mistrza Europy popularny „Kajto”, jadący Fordem Fiesta R5, miał niespełna 4 sekundy przewagi nad Bryanem Bouffierem, który prowadzi Citroëna DS3 R5.

Już na drugim zakręcie drugiego „oesu” Konieczkowa Łukasz Habaj swoim Fordem Fiesta R5 wpadł do rowu, a startujący tuż za nim „Kajto” stracił cenne sekundy z powodu zablokowania drogi przez Mistrza Polski. Habaj stracił na tej próbie ponad dwie minuty, Kajetanowicz – 13,2 s do Bouffiera, który objął prowadzenie w Rajdzie.

– To był drugi zakręt odcinka – mówił później Łukasz Habaj. – Mam twarde opony, a zakręt był bardzo śliski i nie wziąłem tego pod uwagę. Uciekł mi tył samochodu i nie mogłem go już opanować.

Rzeszowianin Grzegorz Grzyb, dwukrotny zwycięzca Rajdu Rzeszowskiego uzyskał drugi czas na tej próbie i po drugim „oesie” zajmował drugie miejsce 6,5 s za liderującym Bouffierem.

Na trzecim „oesie” Lubenia (24,44 km) Grzegorz Grzyb, po przebiciu opony, stracił pół minuty, ale pozostawał na podium Rajdu Rzeszowskiego. Kajetan Kajetanowicz był o 6,2 s szybszy od Bryana Bouffiera i tym samym zmniejszył stratę do francuskiego zawodnika do 3,2 s. Jakub Brzeziński uzyskał czwarty czas na tej próbie i do Grzyba tracił już tylko 4,4 s.

Czwarty „oes” Chmielnik (18,90 km) wygrał Bryan Bouffier o 4,1 s wyprzedzając Kajetana Kajetanowicza. Tym samym Bouffier powiększył swoją przewagę do 7,3 s nad Mistrzem Europy przed popołudniowym serwisem.

Potem kierowcy powtarzali pętle. Na piątym OS Konieczkowa „Kajto” był o 2,6 s szybszy od Bouffiera. To spowodowałoby odrobienie straty do liderującego Bouffiera. Kajetanowiczowi skorygowano czas z drugiego „oesu”, gdzie był blokowany przez Łukasza Habaja, który próbował wrócić na trasę. Skorygowany czas oznaczał, że przewaga „Kajto” nad Bouffierem wyniosła 5,3 s.

Wydarzeniem na piątym „oesie” były problemy z akumulatorem w samochodzie Davida Botki, który spadł na ósmą pozycję w klasyfikacji generalnej za Jarosława Kołtuna.

Podczas szóstego „oesu”, czyli powtórzonej pętli Lubenia obróciło Bryana Bouffiera, co go kosztowało 20 s straty do najgroźniejszego rywala Kajetana Kajetanowicza. Przewaga „Kajto wzrosła do 25,4 s. – Wielka szkoda. To był mój błąd. Na skrzyżowaniu było bardzo ślisko i nic nie mogłem zrobić. Musiałem ponownie uruchomić silnik – mówił Bryan Bouffier.

Bouffier zachował drugą pozycję w klasyfikacji Rajdu. Filip Nivette wyprzedził Tomasza Kasperczyka o 3,9 sekundy i przejął piątą lokatę z 1,5 s przewagą nad zawodnikiem Tiger Energy Drink Rally Team.

Ostatni siódmy „oes” na powtórzonej pętli Chmielnik znów wygrał „Kajto” (7,7 s przewagi nad Bouffierem) i po drugim dniu 25. Rajdu Rzeszowskiego wciąż prowadzi w generalnej klasyfikacji. Jego przewaga nad drugim francuskim kierowcą wzrosła już do ponad 33 s. Kajetanowicz jest blisko zwycięstwa całego Rajdu.

Trzecie miejsce zajmuje Grzegorz Grzyb. Do „Kajto” traci 1:51,8. Tuż za podium plasuje się Jakub Brzeziński, który debiutuje w Rajdzie Rzeszowskim. Popularny “Colin” do Grzyba traci już tylko 14,6 s.  Ma 13 s przewagi nad piątym Filipem Nivette.

– Nie chcę marudzić, ale niestety mamy jakiś problem z silnikiem. Tylko na pierwszym odcinku specjalnym drugiej pętli auto jechało tak, jak trzeba. Nie wiemy, czy jest to spowodowane bardzo wysoką temperaturą, czy jest to coś bardziej dogłębnego – powiedział Jakub Brzeziński.

Jest zachwycony atmosferą podczas Rajdu Rzeszowskiego. – Jest świetnie, widzimy mnóstwo kibiców na odcinkach i wiele flag z naszymi imionami. Jutro pojedziemy szybciej, jeśli będzie to możliwe. Prognozy przewidują opady deszczu, co może być dla nas dobrą informacją – zapowiada “Colin”.

W sobotę ostatni dzień 25. Rajdu Rzeszowskiego.  Zawodnicy do pokonania będą mieli podwójne pętle Korczyna (24,11 km), Wysoka (9,14 km), Zagorzyce (19,82 km). O 17:40 na Rynku w Rzeszowie odbędzie się dekoracja zwycięzców.

W 25. Rajdzie Rzeszowskim bierze udział 90 załóg. Pokonają 13 „oesów” o długości ponad 214 km. Tegoroczny Rajd Rzeszowski po raz pierwszy jest areną rywalizacji o tytuł mistrza Europy.

(ram)

Sobota (6 sierpnia)

– Serwis D (Rzeszów, Podpromie) – 08:05

– OS-8 Korczyna 1 (24,11 km) – 09:35

– OS-9 Wysoka 1 (9,14 km) – 10:20

– OS-10 Zagorzyce 1 (19,82 km) – 11:05

– Serwis E (Rzeszów, Podpromie) – 12:35

– OS-11 Korczyna 2 (24,11 km) – 14:20

– OS-12 Wysoka 2 (9,14 km) – 15:05

– OS-13 Zagorzyce 2 (19,82 km) – 15:50

– Serwis F (Rzeszów, Podpromie) – 17:20

– CEREMONIA METY – Rzeszów, Rynek – 17:40

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: