Zdjęcie: Joanna Bród / Rzeszów News
Reklama

“To przesada, by starsze osoby i dzieci tyle godzin czekały aż łaskawie lekarz przyjdzie” – pisze w liście do naszej redakcji Katarzyna, Czytelniczka Rzeszów News, która w sobotę była w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie przy ul. Szopena. 

Potrzebowaliśmy wizyty u okulisty. Na Izbie Przyjęć nie widzimy, z kim rozmawiamy, ponieważ szyba jest zamalowana, jest małe okienko na dole, gdzie podajemy tylko dowód i informacje. Pani z drugiej strony nawet nie widzi, co nam jest. Można nie mieć ręki, a ona nawet tego nie zauważy.

Skierowano nas do pokoju nr 4. Trzeba było siedzieć i czekać nie wiadomo ile. Starsza pani z okiem tak spuchniętym, że nie mogła go otworzyć, siedziała już 4 godziny. Posiedzieliśmy około 2,5 godziny i zrezygnowaliśmy, bo nie wiadomo było, kiedy lekarz przyjedzie i czy w ogóle przyjdzie.

Gorąco na korytarzu bardziej niż na zewnątrz. Tragedia. A ludzie czekają godzinami. Gdy zrezygnowaliśmy, starsza pani czekała już prawie 7 godzin. To jakaś porażka. Prędzej by człowiek umarł, niż dostał się do lekarza a co miesiąc odbijają nam pół wypłaty na to wszystko.

Chciałabym, żeby ktoś się tym zainteresował, ponieważ to jest przesada, by starsze osoby, dzieci siedziały tyle godzin i czekały aż łaskawie lekarz przyjdzie z oddziału. Jeśli jeden nie daje sobie rady, niech ściągną drugiego, bo ludzie w sobotę wieczorem do szpitala nie przyjeżdżają dla rozrywki.

Katarzyna, Czytelniczka Rzeszów News (nazwisko do wiadomości redakcji)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: