Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

“Wody Polskie” rozpoczęły poszukiwania firmy, która odmuli rzeszowski zalew. Pierwsze prace mają się rozpocząć w październiku br.

Pod koniec marca Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej „Wody Polskie” w Rzeszowie ogłosił przetarg w formule „zaprojektuj-wybuduj” na odmulenie zalewu. Zbiornik ma 33 ha, w którym znajduje się 680 tys. m sześciennych mułu. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, inwestycja ma być realizowana dwuetapowo.

Pierwszy etap będzie polegał na odmuleniu odcinka o długości 1,1 km od zapory do terenu objętych Naturą 2000. Tam łącznie znajduje się 500 tys. m sześciennych osadu. Ta część ma być odmulana w trzech cyklach październik – luty od 2019 do 2022 roku. W pierwszym zostanie wydobytych 95 tys. m sześc. osadu, w drugim – 190 tys., w trzecim – 215 tys.

Drugi etap, obejmujący 3-kilometrowy odcinek terenów Natura 2000, rozpocznie się w październiku 2022 roku i zakończy w lutym 2023 roku. – Przewidujemy, że umowę z wykonawcą uda się podpisać w sierpniu br. Całość inwestycji oszacowaliśmy na 49 mln zł – poinformowała w piątek Małgorzata Wajda, szefowa RZGW „Wody Polskie” w Rzeszowie.

– Przedsięwzięcie będzie odbywało się z poszanowaniem przepisów ochrony środowiska. Będziemy także minimalizować uciążliwości dla mieszkańców. Prace będą prowadzone refulerem. Ograniczymy także uciążliwości zapachowe. Wydobyty osad będzie odwirowany i odsączony – zapewnia RZGW.

Władze “Wód Polskich” podkreślają także, że podczas prac związanych z odmuleniem zalewu zostanie uratowana kotewka orzech wodny, która porasta obecnie zalew. – Zostanie przeniesiona w inne miejsce, które uzgodnimy z przyrodnikami. Na przełomie sierpnia i września będą zbierane jej nasiona po to, aby ten gatunek nie został zniszczony – mówi Małgorzata Wajda.

Prace nad odmuleniem zalewu mają trwać cztery lata. Cztery lata daje się także na trwałość inwestycji, ale „Wody Polskie” zapewniają, że o zalew będą szczególnie dbać, by efekt planowanego odmulenia był znacznie dłuższy. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

6 KOMENTARZE

  1. A teraz troszeczkę matematyki. Wszyscy matematykę kochamy a w szczególności jej praktyczne oblicze.

    Tak więc nie jest prawdą jak pisze w artykule “Tam łącznie znajduje się 500 m sześciennych osadu”, jest to “literówka” powinno tam być 500 000 m3 (słownie pięćset tysięcy metrów sześciennych).

    Dlaczego to takie ważne? Zerknąłem na stronę z wagami kruszyw i osadów i waga 1 m3 wacha się od 1.3 TONY/m3 do 1.8 TONY/m3. Dla piasku dystrybutor podaje wagę 1.6 TONA/m3.

    W naszym pięknym i pachnącym zalewie jest na odcinku 1.1km (to tylko pierwszy etap!) zalega 500 000 m3 “osady” co daje nam łącznie

    500 000 m3 * 1.6 TONA = 800 000 TON

    Na stronie przewoźnika kruszyw znalazłem informację że zestaw “potocznie tir” waży 13ton i może brac 24 tony ładunku jednorazowo.

    Ile takich 40 tonowych zestawów przejedzie dumnie ulicami naszego miasta wywożąc szlam z etapu pierwszego ?

    800 000 TON / (24 TON/ZESTAW)= 33 333 zestawów po 40 ton każdy

    Czy zdajemy sobie sprawę ile to jest ponad 33 tys ciężarówek ? Jest proste rozwiązanie- skorzystać z bocznicy kolejowej WSK Rzeszów i wywieźć to gówno koleją która uwielbia duże ładunki i do tego jest stworzona.

  2. No oczywiście że to co naniosła rzeka przez te 45 czy 47 lat należy wybrac na zero ale trzymanie dalej zasuw w tej pozycji doprowadzi do tego co jest

  3. no ciekawe po jakim czasie zbiornik się napełni mułem… na pewno jest ktoś mądry kto mógłby zrobić obliczenia, może Politechnika się podejmie?

  4. No czy to kolejna Baśn z tysiąca i jednej nocy czy kolejne bicie piany ?
    Uciekły trzy miesiące i nic pikuś. –
    no fajnie że starannie te nasina bedą zbierać to bardzo dobrze ale co dalej co z zasuwsmi kto je poderwie do góry aby woda ” szła” wartko

    tak jak szła gdy się kąpałem w Wisłoku w latach 50-tych – nie było problemy z całym syfem ostrzegano tylko o wirach i wyrobiskach po piaskarzach co na galery piach wyciągali a potem na wozy i sru na brzeg, ale rzeka nie spała i wyrobisko za 2-3 doby uzupełniła piachem

    No Wody Polskie – a co to bedziecie ten syf wybierć i co poprosicie rzrke by nic nie niosła dalej no bez sensu
    Robota głupiego do 2023 to Wam naniesie znowu tego badziewia –
    Jedyne wyjście zasuwy do góry do góry.; Uf!

Comments are closed.