wypadek węgry autobus podkarpacie
Zdjęcie: Sztab Kryzysowy

Węgierska policja zamierza we wtorek doprowadzić przed sąd zatrzymanego kierowcę polskiego autokaru, który w niedzielę wpadł do rowu przy autostradzie na północnym wschodzie Węgier – przekazał Attila Janasoczki, rzecznik prasowy komendy głównej policji regionu Borsod-Abauj-Zemplen.

– Na podstawie posiadanych obecnie informacji przypuszcza się, że kierowca zasnął (w czasie jazdy – przyp. red.). Został zatrzymany. We wtorek planujemy doprowadzić go przed sąd, który jest uprawniony do zarządzenia przedłużenia aresztu o 30 dni – powiedział  przedstawiciel policji w komitacie (województwie), w którym doszło do wypadku.

Przypomnijmy, że na Rzeszów News pisaliśmy o celu pielgrzymki: Medziugorie: cel tragicznej pielgrzymki z Podkarpacia. Niedawno Polak zbezcześcił tam posąg Matki Boskiej.

Działania węgierskich śledczych i zarzuty dla kierowcy

– Obecnie nie toczą się żadne negocjacje w sprawie przekazania kierowcy (stronie polskiej – przyp. red.). Władze węgierskie intensywnie kontynuują dochodzenie – zapewnił Janasoczki. – Dążymy do tego, aby zakończyć dochodzenie możliwie najszybciej i w sposób jak najbardziej profesjonalny oraz aby ponad wszelką wątpliwość ustalić przyczynę wypadku – zapewnił rozmówca.

Wcześniej w poniedziałek komenda komitatu Borsod-Abauj-Zemplen poinformowała o wszczęciu postępowania przeciwko kierowcy autokaru, który przewoził Polaków z pielgrzymki do Medjugorje w Bośni i Hercegowinie.

Kierowcy zarzuca się zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy z udziałem wielu ofiar.

Bilans tragedii i stan pasażerów

Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezoekeresztes na północnym wschodzie Węgier. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski.

Wskutek zdarzenia 12 osób zginęło, a 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia.

Powrót poszkodowanych do kraju i pomoc medyczna

Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej, że pierwszy transport Polaków poszkodowanych w wypadku odbędzie się w poniedziałek wieczorem z międzylądowaniem w Rzeszowie i obejmie około 20 osób.

Osoby, których stan zdrowotny zostanie zakwalifikowany jako bardziej wymagający, zostaną przetransportowane specjalnym samolotem zabezpieczenia medycznego – przekazał Szłapka. Jak dodał, poszkodowani, których stan zdrowia nie będzie pozwalał obecnie na przetransportowanie do kraju, będą mogli pozostać pod opieką medyczną na Węgrzech.

Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda informowała wcześniej, że zespół medyczny resortu od poniedziałku rano odwiedza cztery węgierskie szpitale, w których przebywają ranni Polacy. Zadaniem zespołu jest przeprowadzenie, we współpracy z węgierskimi lekarzami, oceny stanu medycznego pacjentów pod kątem możliwości ich bezpiecznego transportu do kraju.

W gotowości do transportu są dwa samoloty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz polskie szpitale – dodała szefowa ministerstwa.

Ranni w pierwszej kolejności trafią do szpitali w województwie podkarpackim, aby znajdować się jak najbliżej swoich domów i rodzin. Gotowość do przyjęcia poszkodowanych zgłosiły liczne polskie placówki medyczne, w tym szpitale kliniczne oraz jednostki różnych stopni referencyjności. (am / PAP)

Czytaj więcej:

Oszuści żerują na tragedii na Węgrzech. Wojewoda ostrzega: nie przekazujemy tak informacji