Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie twierdzi, że jego dwie kontrolerki zostały zaatakowane w autobusie przez pasażera, który nie miał biletu.

Informacja na ten temat pojawiła w środę po południu. Anna Kowalska, dyrektor ZTM w Rzeszowie, twierdzi, że całe zdarzenie miało miejsce w miniony poniedziałek (24 sierpnia). O godz. 8:46 przy alei Rejtana na wysokości galerii handlowej Millenium Hall w autobusie linii „0B” dwie kontrolerki ZTM zostały zaatakowane przez pasażera bez biletu.

Z relacji Anny Kowalskiej wynika, że jedna z kontrolerek weszła do autobusu tylnymi drzwiami. Jednego z pasażerów poprosiła o bilet. Okazało się, że go nie miał, a bilet próbował kupić poprzez aplikację mobilną w trakcie kontroli. Kontrolerka miała poprosić gapowicza o dokument tożsamości, by wystawić mandat.   

Anna Kowalska twierdzi, że pasażer został też poinformowany “o przysługujących mu prawach”. – Po dojechaniu na kolejny przystanek, kierowca otworzył drzwi i podróżny siłą opuścił pojazd. Kontrolerka próbowała mu zablokować drogę wyjścia – twierdzi dyrektor ZTM, dodając, że kontrolerka trzymała się poręczy, by zablokować wyjście gapowiczowi. 

– A druga kontrolerka próbowała pomóc go zatrzymać w pojeździe – twierdzi dalej Anna Kowalska.

Po całym incydencie obie kontrolerki pojechały na pogotowie, by zrobić obdukcję lekarską. ZTM o poniedziałkowym ataku na swoje pracownice powiadomił policję. ZTM apeluje o pomoc w zidentyfikowaniu sprawcy napaści na kontrolerki. Osoba, która pomoże, otrzyma nagrodę. Można dzwonić na nr: 17 8660 383 lub pisać na adres: ztm@ztm.erzeszow.pl.

Tymczasem Komenda Miejska Policji w Rzeszowie twierdzi, że o poniedziałkowym incydencie nic nie wie. – Żadne pismo z ZTM w tej sprawie do nas do tej pory nie dotarło – powiedział nam w środę po południu nadkom. Adam Szeląg, rzecznik KMP w Rzeszowie. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: