Fot. Materiały PiS. Na zdjęciu Krzysztof Sobolewski
Reklama

Zaskakujący lider rzeszowskiej listy PiS w jesiennych wyborach parlamentarnych. Został nim Krzysztof Sobolewski. – To wyróżnienie i wyzwanie – mówi. 

W sobotę w Warszawie Jarosław Kaczyński, prezes PiS, ogłosił liderów list partii w wyborach do Sejmu. To PR-owski haczyk, by przykryć konwencję programową Platformy Obywatelskiej, która w sobotę rozpoczęła się także w Warszawie. PiS na obietnice PO odpowiedział “jedynkami”. 

W okręgu rzeszowskim (nr 23) listę PiS otworzy Krzysztof Sobolewski, szef Komitetu Wykonawczego PiS. Sobolewski należy do najbardziej zaufanych ludzi obecnego europosła PiS Joachima Brudzińskiego, jest też radnym dzielnicowym w radzie warszawskiej dzielnicy Śródmieście, od 2014 roku był dyrektorem biura PiS na Nowogrodzkiej (siedziba partii). 

Krzysztof Sobolewski cieszy się bardzo dużym zaufaniem Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS był na jego ślubie w 2017 roku. 

Zdjęcie: Materiały PiS

Krzysztof Sobolewski ma 41 lat, pochodzi z Radymna na Podkarpaciu, studiował prawo na UMCS w Lublinie, w PiS jest od 2003 roku. Pracował w biurze poselskim obecnego marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. W czasach pierwszych rządów PiS w latach 2005-2007 był doradcą wojewody podkarpackiego. 

Po kilku latach Sobolewski przeniósł się do Warszawy. Oprócz tego, że jest radnym warszawskiej dzielnicy Śródmieście, od wielu lat jest też pełnomocnikiem wyborczym PiS. Nominacja dla Krzysztofa Sobolewskiego może zaskakiwać. W wyborach w 2015 roku liderem listy PiS w okręgu rzeszowskim była Józefa Hrynkiewicz.    

– Bycie liderem listy traktuję jako wyróżnienie i zaszczyt, a jednocześnie wyzwanie. Postawiono przede mną trudne zadanie, trzeba sprostać oczekiwaniom, jakie są zawsze w stosunku do Podkarpacia. Poprzeczkę zawieszono bardzo wysoko. Chciałbym, żeby została na tym samym poziomie, a daj Boże, jeszcze wyżej – mówi nam Krzysztof Sobolewski. 

W przypadku drugiego okręgu wyborczego na Podkarpaciu – nr 22 (okręg przemysko-krośnieński) nie ma zaskoczenia. Listę wyborczą PiS otworzy Marek Kuchciński. 

Zdjęcie: Materiały PiS

W wyborach w 2015 roku PiS na Podkarpaciu zmiażdżył konkurencję. Partia Jarosława Kaczyńskiego zdobyła w naszym regionie 53,1 proc. głosów. PO zajęła drugie miejsce z wynikiem 13,4 proc., trzecie miejsce przypadło Ruchowi Kukiz’15 – 10,8 proc., czwarte PSL – 6,1 proc. PiS do Sejmu wprowadził 19 posłów, PO – 4, Kukiz’15 – 2, PSL – 1. 

Krzysztof Sobolewski uważa, że rekordowy wynik PiS na Podkarpaciu sprzed czterech lat może być jeszcze lepszy. – Planem minimum jest powtórzenie wyniku z 2015 roku. Oczekiwanie jest, by ten wynik był jeszcze lepszy – mówi Sobolewski.

Zapowiada, że w ciągu najbliższych 2-3 tygodni poznamy nazwiska pozostałych osób, które znajdą się na listach PiS. Będą na niej na pewno obecni parlamentarzyści, o ile zgodzą się startować. Na listach PiS powinny się też znaleźć osoby, które startowały w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

– Za nami są wybory samorządowe, wybory PE. Analizujemy jeszcze wyniki poszczególnych kandydatów, czy będą oni mogli powtórzyć wyniki chociażby z wyborów do europarlamentu, czy trzeba szukać mocniejszych – mówi Krzysztof Sobolewski.

W przypadku wyborów do Senatu, prace nad ustaleniem kandydatów PiS nie są jeszcze tak zaawansowane. Data wyborów parlamentarnych nie została jeszcze ustalona. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: