lodowisko wyspiańskiego rzeszów
Zdjęcie: organizatorzy lodowiska
Reklama

Mieszkańcy Rzeszowa mogą już oficjalnie ostrzyć łyżwy. Wystartowało popularne lodowisko przy ul. Wyspiańskiego. To największy tego typu kryty obiekt w okolicy, który w tym sezonie kusi wielką powierzchnią i biletem bez limitu czasu.

Zimowy sezon w Rzeszowie można uznać za otwarty. Choć pogoda za oknem bywa kapryśna, pod namiotem przy ulicy Wyspiańskiego panują idealne warunki do ślizgania. Obiekt, który w ubiegłym roku w okresie świątecznym przeżywał prawdziwe oblężenie, w tym sezonie powraca z tą samą, sprawdzoną formułą, ale i kilkoma zapowiedziami nowości.

1200 metrów kwadratowych lodu

Zarządcy obiektu podkreślają, że jest to największe kryte lodowisko w aglomeracji rzeszowskiej. Do dyspozycji łyżwiarzy oddano taflę o powierzchni niemal 1200 metrów kwadratowych.

– Na miejscu funkcjonuje wypożyczalnia sprzętu, gdzie na najmłodszych czekają kaski, specjalne chodziki „pingwinki” do nauki jazdy oraz saneczki dla maluchów – zapewniają organizatorzy. 

Co ciekawe, lodowisko przyciąga nie tylko rodziny z dziećmi. Rzeszowska tafla stała się nieformalną bazą treningową dla bardziej zaawansowanych użytkowników.

– Rzeszów jest specyficzny. Mamy grupkę chłopaków, którzy latem jeżdżą na rolkach, a zimą przesiadają się na łyżwy. Pojawiają się też hokeiści, którzy normalnie muszą dojeżdżać np. do Dębicy, a tutaj mają alternatywę blisko domu – słyszymy od obsługi lodowiska.

Wchodzisz raz, jeździsz ile masz sił

Obiekt przy Wyspiańskiego pozwala przebywać na lodzie bez limitu. Zamiast standardowych „godzinówek”, tutaj obowiązuje bilet bez limitu czasu.

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

– To jednorazowe wejście. Płaci się raz i jeździ do bólu, ile kto da radę – tłumaczy przedstawiciel lodowiska. – Z naszych obserwacji wynika, że średni czas spędzany na tafli to około dwóch godzin, choć zdarzają się rekordziści, którzy potrafią jeździć od otwarcia aż do zamknięcia obiektu.

Jeśli chodzi o cennik, zarządcy uspokajają – podwyżek nie będzie. Ceny mają utrzymać się na poziomie z ubiegłego roku.

Sezon do pierwszych oznak wiosny

Lodowisko znajduje się w hali namiotowej, co oznacza, że jego funkcjonowanie jest ściśle uzależnione od warunków atmosferycznych. Mimo to, plany są ambitne.

– Początek marca to realny termin zakończenia sezonu – przewidują organizatorzy. Doświadczenie z lat ubiegłych pokazuje, że kiedy w parkach zaczyna pokazywać się zielona trawa, ludzie wolą spacery niż łyżwy. Ale teraz zdecydowanie wolą łyżwy!

W trakcie trwania sezonu planowane są dodatkowe atrakcje, w tym pokazy na lodzie oraz zajęcia z instruktorem. Trwają również rozmowy na temat włączenia lodowiska do programu Karty Mieszkańca Rzeszowa.

(mob)

Czytaj więcej: 

Wielkie otwarcie nowej strefy sensorycznej we FlyPark w Rzeszowie

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama