Reklama

Nowa rzeźba, przedstawiająca Jana Pakosławica, stanie obok Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie. Miasto na tę inwestycję nie wyda ani grosza, bo znalazło sponsora.

Nowa rzeźba ma stanąć przy niedaleko budynku NFZ przy ul. Zamkowej. Na pomysł upamiętnienia pierwszego właściciela Rzeszowa wpadł prezydent Tadeusz Ferenc. Według niego Jan Pakosławic ze Stróżysk szczególnie zasługuje na upamiętnienie, bo to właśnie jemu król Kazimierz Wielki 19 stycznia 1354 r. podarował Rzeszów.

– Chcemy, by odsłonięcie rzeźby nastąpiło już 26 października. Jej autorem jest znany rzeszowski rzeźbiarz Krzysztof Brzuzan – wyjaśnia Katarzyna Pawlak z biura prasowego urzędu miasta. – Chcemy, by wykonana z brązu postać Pakosławica stanęła na skwerze pomiędzy NFZ, a rzeszowskim zamkiem. Postać pierwszego właściciela Rzeszowa ma mieć naturalne rozmiary.

Katarzyna Pawlak podkreśla, że miasto na rzeźbę nie wydało ani złotówki.

– Prezydent często spotyka się z biznesmenami, i to właśnie podczas takich spotkań Andrzej Bajor, prezes firmy Stalbudowa Kazex zaproponował ufundowanie jakiegoś pomnika. Wybór padł na postać pierwszego właściciela Rzeszowa – wyjaśnia Pawlak.

Jan Pakosławic nie będzie jedyną rzeźbą, która w tym roku stanie w Rzeszowie. Planowane jest ustawienie posągu bł. Karoliny, który wykona Anna Hass-Brzuzan. Bł. Karolina ma stanąć w parku przy ul. bł. Karoliny. – Park powstał w ramach Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego – przypominają urzędnicy.

Jan Pakosławic jest już kolejnym pomnikiem, który został odsłonięty w tym roku. W lipcu obok Elektromontażu odsłonięto pomnik rzeszowskiego łobuza strzelającego z procy do latarni, również autorstwa Krzysztofa Brzuzana. Następnie w parku Sybiraków na os. gen Andersa odsłonięto pomnik Sybiraków, Jakuba Atamana, a ostatnio „Podwójną krótką” Marcina Ruta obok hali na Podpromiu.

redakcja@rzeszow-news.pl

 

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

6 KOMENTARZE

  1. To co Ferenc i jego zgraja zrobili z pomnikiem siatkarzy to jakaś masakra. Wygląda to tragicznie. Pomysł dobry, ale wykonanie żenujące. Aż się boję, co teraz wymyśli ten “estetyk”. Źle to wygląda.

Comments are closed.