Reklama

Prawie 200 razy interweniowali ostatniej doby podkarpaccy strażacy w związku z opadami deszczu. Alarmy przeciwpowodziowe nadal obowiązują w ośmiu powiatach.

Alarmy obowiązują w powiatach: jasielskim, dębickim, mieleckim, krośnieńskim, tarnobrzeskim, stalowowolskim oraz w miastach na prawach powiatu: Krośnie i Tarnobrzegu. W pozostałych powiatach i miastach obowiązują pogotowia przeciwpowodziowe.

Wczoraj (17 maja) w związku z przemieszczającą się falą wezbraniową na Sanie starosta niżański wprowadził alarm powodziowy dla części powiatu: dla gmin Nisko, Ulanów Krzeszów i Rudnik nad Sanem. Alarm wprowadzono wczoraj w gminie Ropczyce po gwałtownej burzy.

Wieczorem na Wisłoce fala wezbraniowa o przekroczonych stanach alarmowych przeszła przez Mielec i kieruje się do ujścia Wisły nie stwarzając zagrożenia powodziowego. W dolnym biegu Wisłoki notowane są spadki poziomu wody przy przekroczonych stanach ostrzegawczych.

W górnym biegu rzeki San notowane są spadki poziomu wody. Od Rzuchowa do ujścia do Wisły występują wzrosty poziomu wody związane ze spływem wód opadowych o przekroczonych stanach ostrzegawczych i alarmowych. Na podkarpackim odcinku Wisły notowane są wzrosty stanu wód z przekroczeniem stanów  alarmowych.

Dziś w Tarnobrzegu spodziewane jest przejście kulminacyjnej fali na Wiśle, której wysokość może wynieść 7,5 – 8 metrów. Strażacy twierdzą, że zagrożenie powodzią jest zdecydowanie niższe niż cztery lata temu. – Musimy być gotowi na każdy scenariusz, także ten najczarniejszy, dlatego skoncentrowaliśmy koło Tarnobrzega bardzo duże siły i środki, straży pożarnej, wojska i policji  – mówi komendant wojewódzki PSP nadbrygadier Bogdan Kuliga.

Przejście fali kulminacyjnej spodziewane jest w Tarnobrzegu w najbliższych dwóch dniach.

Stabilna sytuacja jest na rzece Wisłok. – Sytuacja hydrologiczno-meteorologiczna na rzekach województwa ulega stabilizacji oraz poprawie. Na większości wodowskazów widoczna jest tendencja spadkowa – informuje Małgorzata Oczoś-Błądzińska, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego.

W ciągu ostatniej doby podkarpaccy strażacy interweniowali prawie 200 razy. Były to działania związane z wcześniejszymi opadami deszczu, ale także pojedyncze przypadki bieżących podtopień spowodowanymi nagłymi punktowymi opadami. W działaniach brało udział prawie 900 strażaków PSP i OSP.

W Kolonii Żyrakowskiej w powiecie dębickim cały czas pompowana jest do rzeki Wisłoka  woda, która spływa z okolicznych terenów i nie ma jak się dostać do koryta rzeki ze względu na wysoki stan Wisłoki. Cały czas bronionych jest około 30 budynków mieszkalnych. Na miejscu pracuje 10 strażaków.

Całą noc trwały prace na wale wiślanym na osiedlu Wielowieś w Tarnobrzegu. Strażacy kończą tam rozstawiać rękawy przeciwpowodziowe na odcinku około 4,5 km. Korona wału zostanie podniesiona o około 40-50 cm. Na teren powiatu tarnobrzeskiego pracuje 45 zastępów OSP, a także specjalna kompania PSP z łodziami, 8 ratowników wysokościowych oraz specjalistyczna grupa ratownictwa wodnego w skład w której wchodzą płetwonurkowie. W sumie w okolicy Tarnobrzega będzie dzisiaj ponad 250 strażaków.

– Są to siły przeznaczone do zabezpieczenia okolic w czasie, gdy przez powiat tarnobrzeski będzie przechodziła fala kulminacyjna na Wiśle – informuje Rzeszow-News.pl młodszy brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: