Zdjęcie: Materiały prasowe
Reklama

Niedoskonała córka i ojciec, a do tego talent, który również jest niedoskonały – z takimi bolączkami musi mierzyć się Leon, którego już w lutym będzie można zobaczyć w rzeszowskiej Filharmonii Podkarpackiej w komedii „Nikt nie jest doskonały”. W rolę główną wcieli się Wojciech Błach. Na scenie zobaczymy też Martę Chodorowską, Zdzisława Wardejnę i Michalinę Sosnę.

„Nikt nie jest doskonały” to kolejna komedia w gwiazdorskiej obsadzie na scenie Filharmonii Podkarpackiej. Spektakl został oparty o tekst Simona Williamsa o tym samym tytule, który został uznany za klasykę komedii romantycznej w Wielkiej Brytanii, Australii i Europie. Autor wpadł na pomysł scenariusza po rozmowie z własną agentką, która na wieść, że planuje napisać komedię romantyczną powiedziała: „ależ faceci nie piszą romansów!”.  I tak na przekór tej opinii Williams stworzył postać Leona.

Nikt i nic w życiu Leona nie jest doskonałe, żona odeszła, dorastającą córka Dee Dee zaczęła palić papierosy, a do tego jego ojciec Gus, rubaszny i niesforny pomimo wieku, drażni go swoją ekscentryczną naturą i towarzyskimi ekscesami. Leon jest introwertykiem, nudnym statystykiem, ale posiada talent…. niestety też niedoskonały, bo to talent do pisania romantycznych powieści. To iście niemęskie zajęcie ukrywa pod kobiecym pseudonimem Marty Banbury i bez nadziei na sukces wysyła swoje teksty do kobiecych wydawnictw.

Nikt nie przewidział, że pewnego dnia życie Leona zmieni jeden telefon z wydawnictwa „MJW”- powieść Marty Banbury została nagrodzona w konkursie najlepiej napisanych powieści dla kobiet, za którą autorka może otrzymać ogromną nagrodę… Sic! Cokolwiek by o Marcie Banbury nie mówić, to Marta kobietą nie jest… Szansa uzyskania nagrody może lec w gruzach, chyba że… wyjścia nie ma… Leon musi przebrać się za kobietę!

W Rzeszowie w rolę Leona wcieli się Wojciech Błach, który widzom jest znany chociażby z takich seriali, jak: „Na wspólnej”, „Pierwsza miłość”, czy „Plebani”. Piękną Harriete Copeland zagra z kolei Marta Chodorowska, którą bez wątpienia pokochaliśmy za rolę Klaudii w „Ranczu”. Michalina Sosna, którą znamy chociażby z „La, la Poland”, czy z „Planety singli” wcieli się w postać Dee Dee, a Zdzisław Wardejn, znany chociażby z roli docenta Domańskiego z filmu “Kogiel-Mogiel”, zagra dziadka Gusa.

Spektakl będzie można zobaczyć w filharmonii 17 lutego (niedziela) o godz. 16:00.
Bilety w cenie 110, 95 i 85 zł (w zależności od miejsca na sali) w kasie Filharmonii Podkarpackiej, Podziemnej Trasie Turystycznej  oraz na edmaart.pl, kupbilecik.pl, abilet.pl. Zamówienia zbiorowe można zgłaszać pisząc na adres: ada@edmaart.pl lub dzwoniąc pod numer: 501 28 58 63. Żeby kupić bilety teraz należy kliknąć TUTAJ.  

Od nas mogliście natomiast dostać dwa podwójne zaproszenia na spektakl. Wystarczyło prawidłowo odpowiedzieć na pytanie: “W jakiej produkcji kinowej debiutowała Marta Chodorowska?”. Na odpowiedzi czekaliśmy do czwartku (31 stycznia) do godz.18:00. 

Prawidłowa odpowiedź to: “Powiedz to, Gabi”. Zaproszenia otrzymują: Dominik Bachurski i Joanna Rauch-Betleja. Gratulujemy! 

Spektaklowi patronuje Rzeszów News. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. i można się zastanawiać, czy przyjazd aktorów ze Studia Buffo to okazja, żeby sobie swój gwiazdozbiór jakoś poukładać i dojść do ładu zanim przyjadą artyści z tym całym galimatiasem i gdzie jest w tym Kogel mogel , gdzie Pół żartem, pół serio, a gdzie Nikt nie jest doskonały i jakoś się odszukać w tej sali teatralnej i zostawić jeszcze trzy grosze do dodania producentowi filmowemu i scenarzyście, do ogólnie znanej konwencji komedii pomyłek i życzyć sobie dobrej zabawy

  2. a po namyśle można uzupełnić, że tak w sumie to przecież nieważne co, kto napisał i kiedy, a najważniejsze, żeby coś się działo, żeby była adrenalina, żeby było o czym pisać i czy w spektaklu grał Zdzisław, a może Zdzisława to, na to mało kto patrzy, bo każdy patrzy , gdzie jest w tym miejsce na swoje trzy grosze i jak zwykle w kulturze mało kto widzi swoje trzy grosze do dodania i są lepsze tematy, bo każdy czuje, że kultura to mało pewny grunt i gra aktorska to temat wręcz nie do opanowania i kto, co od kogo zapożyczył to też trudno ustalić tak właściwie i ot, napisz tam coś tam i tak tego nikt nie czyta i wyobraź sobie, że spektakl teatralny to mecz piłkarski i dalej to już wiesz i ech, te mecze, kiedyś to były mecze i piłkarze, których można wspominać bez końca i taki piłkarz Wardejna to była gwiazda , tak tu sobie można dodać po namyśle nieco pół żartem i pół serio

  3. i tu może warto uzupełnić, że tytuł tego spektaklu wzięty jest z filmu ” Pół żartem , pół serio” i tam właśnie w końcowej scenie okazuje się, że ta pani to jest pan i tu zupełnie tak samo tylko ta pani nie gra na wiolonczeli, tylko pisze sobie i tak sobie pisze i pisze i wniosek jest taki, żeby zarobić parę groszy to ten pan to zrobi wszystko i jedno, co można to zauważyć, jacy my nieidealni jesteśmy i zupełnie tak pół żartem i potem pół serio zrobić spektakl w gwiazdorskiej obsadzie i westchnąć, że kiedyś to były gwiazdy i nikt by nie śmiał przekręć nazwiska gwiazdy, która od lat bawi nas swoimi kreacjami aktorskimi

ZOSTAW ODPOWIEDŹ