Reklama

Kolbuszowscy policjanci zatrzymali kobietę, która ukradła ze sklepu z biżuterią paletę ze złotymi pierścionkami. Większość skradzionych pierścionków kobieta ukryła w jogurcie. Policjanci odzyskali biżuterię, a 36-letnia obywatelka Rumunii usłyszała zarzut kradzieży.

Do zdarzenia doszło we wtorek w rejonie jednego z centrów handlowych w Kolbuszowej. Znajdujący się w pobliżu policjanci zwrócili uwagę na kobietę i mężczyznę, którzy w pośpiechu wychodzili z centrum handlowego, wsiedli do zaparkowanego pod sklepem pojazdu i szybko odjechali.

Policjanci pojechali za nimi i po chwili zatrzymali wyjeżdżającego z Kolbuszowej volkswagena. Wylegitymowali znajdujących się w nim dwóch mężczyzn w wieku 32 i 42 lat oraz 36-letnią kobietę. Wszyscy to obywatele Rumunii.

Funkcjonariusze zauważyli w volkswagenie dwa pierścionki oraz ekspozytor na biżuterię. Policjanci, podejrzewając, że znalezione przedmioty mogą pochodzić z kradzieży, przewieźli mężczyzn i kobietę do komendy. Mundurowi pojechali również do centrum handlowego, gdzie znajduje się sklep z biżuterią.

W trakcie wizyty policjantów ekspedientka sprawdziła ilość towaru, i dopiero wtedy zorientowała się że w sklepie brakuje palety z 36 złotymi pierścionkami. Wartość skradzionych pierścionków oszacowano na ponad 20 tys. zł. Podczas dalszego przeszukania zatrzymanej kobiety, policjanci znaleźli resztę biżuterii – złote pierścionki ukryte były w jogurcie schowanym w jej torebce.

Policjanci przedstawili kobiecie zarzut kradzieży. Mężczyźni zostali zwolnieni. Obywatelka Rumunii przyznała się do kradzieży biżuterii i dobrowolnie poddała karze. Prokurator zastosował wobec niej zabezpieczenie majątkowe.

(ak)
redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: