Zdjęcie: KWP Rzeszów
Reklama

Najpierw doprowadził do kolizji z dwoma samochodem, a potem uciekł. Zatrzymano go po kilkudziesięciu minutach. 27-letni kierowca rovera miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.  

W niedzielę ok. 22.30 policjanci zostali wezwani do Kielnarowej, gdzie doszło do kolizji trzech aut. Na prawym pasie stała honda, w poprzek drogi rover, a na lewym pasie volkswagen. Na miejscu byli: 49-letnia mieszkanka powiatu ropczycko-sędziszowskiego, która kierowała hondą, oraz 27-letni kierowca VW z powiatu rzeszowskiego.

Z kolei kierowca rovera porzucił samochód i uciekł przed przyjazdem policjantów. Z relacji uczestników kolizji wynikało, że kierujący roverem na zakręcie stracił panowanie na samochodem, zjechał na przeciwny pas i uderzył w bok hondy, a następnie czołowo uderzył w jadącego za nią passata. Po zdarzeniu kierowca rovera uciekł.

– Na szczęście nikt z uczestników nie został ranny – relacjonuje nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. 

W tym czasie inny patrol szukał zbiegłego kierowcy. Z policjantami skontaktował świadek kolizji, opisał sprawcę i wskazał kierunek jego ucieczki. Po chwili funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. Okazał się nim 27-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego. Badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie.

Mężczyzna odpowie za kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. – Ponieważ był już karany za podobne przestępstwa, grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Odpowie również za spowodowanie kolizji oraz kierowanie bez uprawnień – zapowiada nadkom. Adam Szeląg.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: