Zdjęcie: IPN, ekshumacja

Po latach dyplomatycznego impasu władze w Kijowie podjęły historyczną decyzję. Ukraiński rząd oficjalnie wydał zgodę na poszukiwania i ekshumacje szczątków polskich ofiar w Hucie Pieniackiej oraz Ugłach. To krok milowy, który ostatecznie kończy wieloletnią blokadę i otwiera drogę do godnego upamiętnienia pomordowanych na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Decyzja, na którą rodziny ofiar czekały od lat, zapadła w piątek, 7 sierpnia 2026 r., podczas posiedzenia ukraińskiej Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. Upamiętnienia Uczestników Operacji Antyterrorystycznej, Ofiar Wojny i Represji Politycznych. W sobotę oficjalnie potwierdził ją Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej (UINP). Zielone światło od Kijowa dotyczy prac w dwóch niezwykle ważnych dla polskiej pamięci historycznej miejscach: Hucie Pieniackiej (obwód lwowski) oraz Ugłach na Wołyniu.

Przełom w poszukiwaniach i obietnica rządu

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie kryje, że to kluczowy moment dla polsko-ukraińskiego dialogu historycznego. Szefowa resortu, Marta Cienkowska, podkreśla, że priorytetem państwa jest teraz działanie w terenie.

– Plan prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych koordynowany przez Grupę Roboczą ds. Godnych Pochówków realizowany jest konsekwentnie od początku 2025 r. – zapowiedziała minister Cienkowska. – W następnej kolejności przeprowadzimy prace ekshumacyjne w Hucie Pieniackiej i Ugłach, na które dzisiaj otrzymaliśmy oficjalną zgodę strony ukraińskiej. Celem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest zapewnienie godnego pochówku wszystkim ofiarom zbrodni wołyńsko-galicyjskiej.

Wydanie zgody stanowi bezprecedensowy przełom, biorąc pod uwagę odmienne spojrzenie obu narodów na działalność OUN i UPA. Polska jednoznacznie uznaje zbrodnie z lat 1943-1945 za ludobójstwo, podczas gdy w ukraińskiej narracji formacje te są często traktowane jako element walki o niepodległość. Obecna decyzja pokazuje jednak, że kwestie humanitarne i prawo do godnego pochówku stają ponad historycznymi sporami.

Zdjęcie: IPN, ekshumacja

Koniec blokady z podkarpackim tłem

Tą decyzją strona ukraińska ostatecznie pieczętuje zniesienie moratorium na prace poszukiwawcze, które obowiązywało od wiosny 2017 roku. Jak informowaliśmy zaledwie kilka dni temu w materiale “Odnajdują szczątki setek Polaków. Ukraińskie pozwolenia i powrót do trudnej historii Podkarpacia”, to właśnie wydarzenia w naszym regionie stanowiły iskrę, która na lata wstrzymała ekshumacje. Zdemontowanie nielegalnego pomnika UPA w podkarpackich Hruszowicach w kwietniu 2017 roku spotkało się z ostrym retorsjami ówczesnych władz ukraińskiego IPN-u.

Lody udało się przełamać dopiero pod koniec 2024 roku, a grunt pod obecną, przełomową decyzję przygotowano podczas niedawnego spotkania we Lwowie polsko-ukraińskiej Grupy Roboczej, której przewodniczyli Paweł Kowal i ukraiński wiceminister Iwan Werbycki. To właśnie tam dyskutowano m.in. o wnioskach dotyczących Ugieł.

Harmonogram prac i ważny apel o DNA

Maszyny i archeolodzy wkrótce wrócą do pracy. Zanim jednak polscy specjaliści pojawią się w Hucie Pieniackiej i Ugłach, pod koniec sierpnia wznowione zostaną poszukiwania drugiej zbiorowej mogiły w Puźnikach (obwód tarnopolski). Wstępny termin rozpoczęcia tego etapu wyznaczono na 17 sierpnia. W ubiegłym roku w tej samej miejscowości udało się odnaleźć szczątki co najmniej 42 osób.

Równolegle, jak już informowaliśmy, toczą się intensywne prace na terenie dawnych wsi Wola Ostrowiecka i Ostrówki, gdzie wydobyto ostatnio szczątki 53 osób.

W świetle tego historycznego przyspieszenia, Instytut Pamięci Narodowej oraz MKiDN ponawiają pilny apel do rodzin Kresowian – w tym licznej grupy zamieszkującej dziś Podkarpacie. Aby umożliwić identyfikację odnajdywanych właśnie ofiar, niezbędne jest zgłaszanie się bliskich na badania DNA i przekazywanie materiału genetycznego do bazy IPN. Bez tego kroku, wiele z odnalezionych w Hucie Pieniackiej czy Ugłach ciał, może na zawsze pozostać bezimiennych. (PAP/mob)

Czytaj więcej: 

Historia na trasach wokół Rzeszowa! 19-letni Adrian Rzeźnik wygrywa 35. Rajd Rzeszowski