pożar szeregówka lwowska rzeszów
Zdjęcie: OSP Rzeszów-Wilkowyja

W sobotnie przedpołudnie, 6 czerwca 2026 r., przy ulicy Lwowskiej w Rzeszowie doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W jednym z domów w zabudowie szeregowej wybuchł pożar.

Pierwsze zgłoszenia sugerowały, że budynek jest pusty, na miejscu okazało się, że w środku przebywa lokator. Mężczyzna podjął samotną walkę z żywiołem, co mógł przypłacić zdrowiem.

Zgłoszenie i natychmiastowa akcja służb

Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o sytuacji około godziny 10:30. Informacja dotyczyła pożaru mieszkania w zabudowie szeregowej na jednym z zamkniętych osiedli przy ul. Lwowskiej. Z pierwszych doniesień wynikało, że wewnątrz nikogo nie ma.

Na miejsce natychmiast skierowano odpowiednie siły. W akcji ratowniczej wzięły udział cztery zastępy straży pożarnej: trzy zastępy z JRG 2 Rzeszów i OSP Rzeszów-Wilkowyja.

Na miejscu interweniowali również funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji (KMP) w Rzeszowie.

pożar szeregówka lwowska rzeszów
Zdjęcie: OSP Rzeszów-Wilkowyja

Samotna walka z żywiołem i dymem

Po przybyciu strażaków na miejsce okazało się, że rzeczywisty przebieg zdarzeń różnił się od pierwotnego zgłoszenia. W domu znajdował się mieszkaniec, który przed przybyciem służb podjął próbę samodzielnego ugaszenia ognia.

Działania lokatora w większości zakończyły się sukcesem, jednak walka z ogniem w zamkniętym pomieszczeniu niosła za sobą duże ryzyko. Mężczyzna podtruł się dymami pożarowymi. Został na miejscu poddany tlenoterapii. Zespół ratownictwa medycznego zadecydował, że nie będzie zabierał mężczyzny do szpitala.

Procedury przy zabudowie szeregowej

Specyfika budynków szeregowych stawia przed strażakami dodatkowe wyzwania. Jak tłumaczy dyżurny operacyjny PSP w Rzeszowie, kluczowa na miejscu jest zawsze szybka ocena sytuacji pod kątem tego, czy istnieją możliwości bezpiecznego ugaszenia pożaru.

– W zależności od zgłoszenia, jeśli wymaga tego sytuacja, dysponowany jest odpowiedni pojazd, drabina bądź podnośnik hydrauliczny i odpowiednia ilość sił i środków, według stosowanych procedur – wyjaśnia strażak.

Z uwagi na obecność kondygnacji (piętra) w tego typu architekturze, procedury automatycznie wymagają zaangażowania większego i specjalistycznego zespołu ratowników, aby sprawnie zabezpieczyć sąsiadujące ze sobą segmenty mieszkalne.

Dzięki szybkiej interwencji strażaków i wcześniejszej reakcji mieszkańca, sytuację udało się sprawnie opanować. (mob)

Czytaj więcej: 

O krok od tragedii w Rzeszowie. Auto zmasakrowane na przejściu dla pieszych