Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Dwa tygodnie po tragedii w podrzeszowskiej Racławówce, 22-letni Kacper K. z Rzeszowa w piątek usłyszał zarzuty. Za śmiertelne potrącenie 20-letniej Karoliny B. grozi mu do 8 lat więzienia. W piątek został aresztowany na trzy miesiące. 

Tomasz Kozak, szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie, w piątek (12 sierpnia) pojechał do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 przy ulicy Szopena, by tam przesłuchać Kacpra K. i nie dopuścić do tego, by 22-latek wrócił do domu. 

– Przedstawiłem mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym – mówił nam tuż po wyjściu ze szpitala prokurator Kozak. Tego samego dnia polecił zatrzymać Kacpra K., w piątek do sądu trafił wniosek o aresztowanie mężczyzny na trzy miesiące. 

Późnym popołudniem Sąd Rejonowy w Rzeszowie przychylił się do wniosku śledczych i 22-latka tymczasowo aresztował. 

Kacper K. był w szpitalu od dnia wypadku, 29 lipca w Racławówce. Kierował wtedy fordem focusem. Między Boguchwałą a Niechobrzem, po godz. 16:00, potrącił jadących z naprzeciwka dwoje motocyklistów: 20-letnią Karolinę B. i jej brata, 28-letniego Daniela B. 

Młoda kobieta nie przeżyła. Jej brat trafił do szpitala z obrażeniami ciała. Ranny został także sprawca, Kacper K. Dopiero w piątek lekarze dali prokuraturze zgodę na przesłuchanie 22-latka. Tego dnia mężczyzna został wypisany ze szpitala. 

Prokurator Kozak musiał szybko zareagować i jechać do KSW nr 1, tam przedstawić 22-latkowi zarzuty, zatrzymać go i czekać na decyzję sądu o tymczasowym aresztowaniu. „Nie pamiętam, co się stało” – zeznał podczas przesłuchania Kacper K.

22-latkowi grozi do 8 lat więzienia. Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna umyślnie naruszył przepisy ruchu drogowego. – Przekroczył dopuszczalną prędkość, przyjął błędną technikę jazdy – twierdzi prokurator Kozak. 

Śledczy planują przeprowadzić rekonstrukcję wypadku. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama