Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

Miasto szykuje się do potężnej inwestycji drogowej w centrum Rzeszowa za ponad 45 mln zł.  – Gdzie będziemy stawiać samochody przez dwa lata? – pytają mieszkańcy.  

Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie planuje w czerwcu rozpocząć przebudowę układu drogowego między osiedlami 1000-lecia i Śródmieściem.

Inwestycja zakłada m.in. budowę ronda na skrzyżowaniu ulic: Głowackiego, Fredry, Siemiradzkiego, Śniadeckich (okolice ZUS-u), poszerzenie ul. Batorego pod wiaduktem kolejowym, rozbudowę Fredry, przebudowę skrzyżowania z Siemiradzkiego, przedłużenie ul. Żółkiewskiego wraz z przebudową skrzyżowań z ul. Śniadeckich i Orzeszkowej.

Analiza ofert 

Rozbudową układu drogowego zajmie się najprawdopodobniej firma Eurovia Polska. To ona złożyła najniższą ofertę w ogłoszonym przez miasto przetargu, która opiewa na 45,8 mln zł. Umowa nie jest jeszcze podpisana. Trwa analiza złożonych ofert. 

Bez wątpienia przebudowa obecnego układu drogowego między osiedlem 1000-lecia a Śródmieście jest potrzebna. Szczególnie ważne jest poszerzenie ulicy Batorego, która biegnie pod wiaduktem kolejowym. 

Po przebudowie droga zyska po jednym pasie w każdym kierunku, dzięki temu skończy się w tym miejscu ruch wahadłowy. Kierowcy w końcu nie będą musieli stać w korkach, które czasami sięgały od ul. Siemieńskiego aż w okolice ZUS-u. 

Cała inwestycja ma potrwać około 2 lata i to martwi okolicznych mieszkańców, którzy obawiają się, że nie będą mieli gdzie postawić samochodu. W okolicy ZUS znajduje się m.in. 4-piętrowy i 12-piętrowy blok przy ulicy Fredry. W sumie jest tam około 100 mieszkań.

W okolicy jest też biblioteka, przychodnia i apteki, ZUS. Na to wszystko jest około 50 miejsc parkingowych, nie licząc płatnego parkingu (3 zł za godzinę), który jest za budynkiem ZUS (czynny w godzinach 7:00-17:00).

Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Już teraz jest problem 

Okoliczni mieszkańcy już się skarżą, że w okolicy panuje chaos parkingowy, straż miejska “wlepia” mandaty na prawo i lewo, a lawety w okolicy kursują niemalże tak często, jak popularna linia autobusowa. Mieszkańcy obawiają się, że planowana przebudowa jeszcze bardziej pogorszy sytuację. 

“Niejednokrotnie w obrębie najbliższych kilkuset metrów wokół ul. Fredry nie ma możliwości znalezienia wolnego miejsca parkingowego. Jest to niezwykle uciążliwe w sytuacji, gdy trzeba nieść przez parę ulic ciężkie zakupy lub dziecko.

Podczas nadchodzących prac budowlanych zostanie wyłączona spora część istniejących miejsc parkingowych. Jak miasto planuje zapewnić chociaż podstawową funkcjonalność dla mieszkańców oraz setek osób próbujących codziennie dostać się do m.in. przychodni, czy  ZUS-u, biblioteki?” – pyta Krzysztof, Czytelnik Rzeszów News. 

Parkingi na placu budowy 

Miejski Zarząd Dróg uspokaja – miejsca parkingowe dla mieszkańców będą zapewnione.

– Organizacja ruchu w trakcie przebudowy układu drogowego jest dopiero planowana, dlatego trudno mówić w tym momencie o szczegółach. Niemniej jednak, miejsca postojowe będą organizowane np. na placu budowy, tak, aby okoliczni mieszkańcy mieli gdzie zostawić swój samochód – zapewnia Andrzej Świder, dyrektor MZD.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: