Przebudowują zatokę, budują nową ścieżkę. Piesi nie mają, jak bezpiecznie przejść [FOTO]

0
Reklama

Na alei Wyzwolenia w Rzeszowie piesi zostali pozbawieni chodnika. Z jednej strony przebudowywana jest zatoka autobusowa, z drugiej budowana ścieżka rowerowa. 

 

Po obu stronach al. Wyzwolenia piesi na około 100-metrowym odcinku między przejściami w okolicy ul. Brydaka i ul. Skubisza mają rozkopany chodnik. Z prawej strony, w kierunku ul. Krakowskiej, dlatego, że przebudowywana jest zatoka autobusowa, z lewej, bo trwa budowa dwukierunkowej ścieżki rowerowej. 

Skargi mieszkańców 

Z pierwszą inwestycją wiąże się jeszcze jeden problem. Przebudowa zatoki sprawiła, że na czas robót trzeba było przenieść w inne miejsce przystanek. Stał do tej pory przed mostkiem nad Przyrwą przy ul. Brydaka. Przystanek cofnięto o około 50 metrów w stronę skrzyżowania z ulicą Okulickiego. 

Nic w tym nadzwyczajnego, ale pojawił się problem. – Mieszkam przy ul. Ofiar Katynia. Aby dostać się teraz do domu muszę przechodzić przez plac budowy. Ja sobie jakoś z tym poradzę, ale osoby starsze lub mama z dzieckiem w wózku już mogą mieć problem, aby przejść przez rozkopany chodnik – mówi Piotr, Czytelnik Rzeszów News. 

– Można przejść mostek na ul. Brydaka i iść wzdłuż stojących tam szeregówek, ale to wydłuża czas dojścia – twierdzi. 

Według naszego Czytelnika najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby tymczasowy przystanek został przesunięty o około 200 metrów, ale w kierunku ul. Krakowskiej. To jednak nie takie proste, bo wiąże się to ze zmianą organizacji ruchu. 

Miejscy urzędnicy uważają, że ulokowanie tymczasowego przystanku bliżej skrzyżowania z ul. Okulickiego jest o tyle lepsze, bo jadąc w kierunku ul. Krakowskiej jest kolejny remont na skrzyżowaniu ulic Ofiar Katynia i Obrońców Poczty Gdańskiej, gdzie od wielu miesięcy trwa budowa prawoskrętu. 

Przejście to prawdziwy horror

W środę pojechaliśmy sprawdzić, czy skargi mieszkańców są uzasadnione. Idąc od mostku przy ul. Brydaka w kierunku ul. Krakowskiej można dojść tylko do przejścia dla pieszych. Dalej droga jest zagrodzona ze względu na trwającą przebudowę zatoki. 

Przechodzimy więc na lewą stronę al. Wyzwolenia. Jeszcze zanim wejdzie się na chodnik  “wita” nas wysoki krawężnik, za którym jest pas przygotowany pod budowę ścieżki rowerowej, a następnie świeżo zrobiony chodnik. 

Idziemy około 100 metrów w stronę ul. Krakowskiej. Na wysokości ul. Skubisza musimy ominąć studzienkę, wokół której jest jeszcze nieułożona kostka oraz dziurę ze znakiem “Zakaz przejścia dla pieszych”. Schodzimy więc na drogę przeznaczoną pod ścieżkę rowerową, idziemy dalej, aż do przejścia. Tam ponowie – chodnik, wysoki krawężnik, kamienisty teren pod budowaną ścieżkę, krawężnik i dopiero droga. 

Przechodzimy i próbujemy iść w stronę skrzyżowania z ul. Okulickiego. Nie da się. Na wysokości mostku nad Przyrwą jest ogrodzenie ze znakiem “zakaz przejścia dla pieszych”.  Obok nas przechodzi starsza kobieta, która wchodzi na “zebrę”. Spacer kończy po drugiej stronie na kolanach! Podbiegamy, by pomóc. Na szczęście kobieta jest cała i zdrowa. Na ziemi wylądowała, bo potknęła się o wystający krawężnik. 

Potwierdzamy skargi mieszkańców. Pokonanie al. Wyzwolenia na odcinku między ul. Brydaka a ul. Skubisza przez matki z dzieckiem w wózku, osoby niepełnosprawne, starsze, kobiety w butach na obcasie, to prawdziwy horror. Trwające po obu stronach ulic remonty uniemożliwiają przejście pieszym. 

Ratusz: to nie złośliwość 

Jak się okazuje, rozbudowa 1,5-kilometrowej ścieżki rowerowej trwa już od dwóch miesięcy. Ma się zakończyć w październiku. Przebudowa zatoki autobusowej rozpoczęła się w ubiegłym tygodniu i ma zakończyć się pod koniec września. Pytamy w ratuszu, komu przyszło do głowy, by w taki sposób zorganizować roboty, 

– To, że dwie inwestycje zbiegły się na jednym odcinku al. Wyzwolenia to przypadek. Na pewno nie żadna złośliwość – zapewnia nas Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

Problem pojawił się, gdy okazało się, że wraz z wymianą wiaty przystankowej trzeba przebudować też zatokę. Urzędnicy nie ukrywają, że planując obie inwestycje w jednym czasie nie przewidziano, że utrudni się życie pieszych.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: