Zdjęcie: 72-letnia seniorka straciła prawie 60 tys. złotych (fot. KMP Rzeszów / Pixabay)

72-letnia mieszkanka Głogowa Małopolskiego odebrała telefon, który postawił ją w stan ogromnego niepokoju. Chwilę później w jej domu pojawił się młody mężczyzna, któremu przekazała blisko 60 tys. zł.

Policjanci szybko ustalili, że w oszustwie uczestniczył 15-latek, który wcześniej samowolnie uciekł z młodzieżowego ośrodka wychowawczego.

Fałszywa córka i lekarz

Do przestępstwa doszło 23 sierpnia na terenie Głogowa Małopolskiego w powiecie rzeszowskim. Wieczorem 72-letnia kobieta odebrała telefon od nieznajomej, która podała się za jej córkę. – Kobieta płakała i twierdziła, że jest w ciężkim stanie i przebywa w szpitalu – informuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Po chwili rozmowa została przerwana. Telefon jednak ponownie zadzwonił. Tym razem po drugiej stronie znajdował się mężczyzna podający się za ordynatora jednego z rzeszowskich szpitali. Fałszywy lekarz przekonywał, że potrzebne są pieniądze na szczepionkę, która ma uratować życie jej córki. Oszust zażądał od seniorki aż 100 tys. zł.

15-latek odebrał pieniądze

Kobieta nie przekazała całej tej kwoty, ale ostatecznie uzbierała blisko 60 tys. zł w gotówce. Pieniądze odebrał bardzo młody mężczyzna, który pojawił się w jej domu. Seniorka myśląc, że pomaga swojej córce, przekazała mu tę kwotę.

Jak się okazało, za całym procederem stała grupa telefonicznych oszustów, którzy mieli podzielone role. Jedną z nich pełnił tzw. „odbierak”, czyli osoba, która pojawia się pod wskazanym adresem i przejmuje pieniądze od zmanipulowanej ofiary.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, którzy zajmują się tego typu przestępstwami, szybko zaczęli ustalać osoby uczestniczące w oszustwie. Funkcjonariusze ustalili, kto pełnił funkcję „odbieraka”. – Tym razem okazał się nim 15-latek – ujawnia przedstawicielka rzeszowskiej policji.

15-latek zatrzymany przez rzeszowską policją (wideo: KMP Rzeszów)

Uciekł z ośrodka wychowawczego

Nastolatek został zatrzymany w poniedziałek rano (31 sierpnia) na terenie Zabrza. 15-latek był podopiecznym młodzieżowego ośrodka wychowawczego. W połowie sierpnia samowolnie oddalił się z placówki, a niedługo później miał pojawić się w przestępczym procederze związanym z wyłudzaniem pieniędzy od seniorki.

– Nie był to jego pierwszy konflikt z prawem – podkreśla podkomisarz Magdalena Żuk. Po zatrzymaniu nastolatek usłyszał zarzut popełnienia czynu karalnego. Częściowo przyznał się do jego popełnienia. Po wykonaniu czynności procesowych został przewieziony z powrotem do młodzieżowego ośrodka wychowawczego.

Zdecyduje Sąd Rodzinny

Ze względu na wiek zatrzymanego, jego sprawa nie będzie prowadzona na zasadach przewidzianych dla osoby dorosłej. Materiały dotyczące 15-latka zostaną skierowane do Sądu Rodzinnego, który zdecyduje o jego dalszym losie.

Policja przypomina, że oszustwa metodą „na córkę”, „na wnuczka”, „na lekarza”, czy „na policjanta”  nadal stanowią poważne zagrożenie, szczególnie dla osób starszych. Przestępcy wykorzystują przede wszystkim emocje i presję czasu, aby uniemożliwić ofierze spokojne zweryfikowanie przekazywanych informacji.

W przypadku telefonu z informacją o nagłym wypadku, chorobie bliskiej osoby, czy konieczności natychmiastowego przekazania pieniędzy, warto przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z członkiem rodziny. Nie należy również wpuszczać do domu osób podających się za lekarzy, policjantów czy innych przedstawicieli instytucji tylko na podstawie telefonicznej informacji.

Czytaj więcej:

Quadem prosto w motocykl! Obserwatorzy Stop Cham szukają sprawcy [WIDEO]