Reklama

Stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl w ostrych słowach krytykuje pomysł miasta o budowie nad al. Piłsudskiego w Rzeszowie kolejnej kładki. Rowerzyści apelują do radnych, by nie popierali tej inicjatywy.

[Not a valid template]

 

Na najbliższej sesji Rady Miasta Rzeszowa (26 maja) radni mają podjąć decyzję o zabezpieczeniu pieniędzy na inwestycję. Dokładna lokalizacja kładki nie jest jeszcze znana. Brane są pod uwagę dwa warianty: nad skrzyżowaniem Piłsudskiego z ul. Asnyka i w okolicach ZUS-u.

Ratusz twierdzi, że przez al. Piłsudskiego codziennie przejeżdża ok. 20 tys. samochodów. Wybudowana w 2012 r. okrągła kładka nad skrzyżowaniem z ul. Grunwaldzką rozładowała korki, ale ich do końca nie wyeliminowała, bo zatory robią się na wysokości wspomnianej ul. Asnyka, stąd pomysł budowy nad al. Piłsudskiego kolejnego przejścia dla pieszych.

Rzeszowem rządzi kaprys?

Plan miasta bardzo się nie spodobał Stowarzyszeniu Rowery.Rzeszow.pl, które uważa, że kolejna kładka będzie „marnotrawstwem pieniędzy”. Stowarzyszenie przypomina, że na al. Piłsudskiego wprowadzono niedawno buspasy, które miały ograniczyć ruch samochodowy na tej ulicy.

– Budowa kolejnej kładki przybliża al. Piłsudskiego do ścieku komunikacyjnego niż do wielkomiejskiej ulicy. Pośpiech, który każe przygotować uchwałę o wpisanie do budżetu środków na opracowanie projektu w zaledwie dwa tygodnie, bez konsultacji z nikim, pokazuje arogancję Urzędu Miasta. Rzeszowem rządzi kaprys a nie racjonalne planowanie – uważa Konrad Marchewka ze Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl.

Rowerzyści twierdzą, że nowa kładka przy ul. Asnyka zaprzepaści szanse na stworzenie tam szlaku pieszego i rowerowego z centrum miasta w kierunku dworca i Staromieścia. Stowarzyszenie uważa, że budowa kładki nie uwzględnia potrzeb rowerzystów, których w Rzeszowie jest coraz więcej.

Kładka to szkodliwy pomysł?

Stowarzyszenie wysłało apel do rzeszowskich radnych o odrzucenie pomysłu prezydenta Tadeusza Ferenca i przeznaczenie pieniędzy (do dziś nie wiadomo jakich) na dostosowanie skrzyżowania do ruchu pieszego i rowerowego.

W piśmie do radnych Rowery.Rzeszow.pl napisało, że budowa kolejnej kładki w centrum miasta jest pomysłem „szkodliwym” i „raczej oddalającym niż przybliżającym Rzeszów do grona miast nowoczesnych”. Rowerzyści uważają, że kładka jest też sprzeczna z dotychczasowymi ruchami miasta, by w centrum Rzeszowa ograniczyć ruch samochodów.

W tym przypadku chodzi o wprowadzenie w mieście płatnej strefy parkowania, trwającą budowę mostu łączącego ul. Rzecha z ul. Lubelską oraz usprawnienie miejskiej komunikacji.

Kolejna kładka – zdaniem rowerzystów – przemieni al. Piłsudskiego ze śródmiejskiej ulicy „w ściek komunikacyjny, z przewieszonymi mostami dla pieszych”.

Rzeszów ma się uwsteczniać?

Stowarzyszenie przekonuje, że w krajach rozwiniętych bezkolizyjne rozwiązania dla pieszych są likwidowane, także w Polsce, jak choćby w Warszawie, gdzie przejścia naziemne mają być wyznaczone w Alejach Jerozolimskich.

„Czy jest konieczne, żeby Rzeszów podobnymi inwestycjami się uwsteczniał, zamiast uczył się na cudzych błędach i był o krok do przodu?” – napisali rowerzyści w apelu do radnych.

Stowarzyszenie przekonuje radnych, że ul. Asnyka może stać się główną trasą pieszą i rowerową z centrum miasta w kierunku dworca i dalej na Staromieście. Tę koncepcję rowerzyści umieścili w swoim raporcie z badań ruch rowerowego. – Kładka będzie stanowić barierę dla powstania takiej osi – uważa Konrada Marchewka.

Stowarzyszenie przyznaje, że skrzyżowanie al. Piłsudskiego z ul. Asnyka wymaga zmian, „ale nie kolejnej bezsensownej inwestycji”. Zmian, które uwzględnią interesy rowerzystów i pieszych

„Czy dwa pasy ruchu na tej ulicy są konieczne? Co z organizacją parkowania? Jak poprowadzić ruch rowerowy? Na te pytania kładka nie daje żadnych odpowiedzi” – twierdzą rowerzyści w piśmie do radnych.

Nie kładka, to co?

Stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl zaproponowało inne rozwiązanie – budowę krótkiego fragmentu drogi i przejazd przez al. Piłsudskiego. Rowerzyści uważają, że „taka inwestycja będzie dużo tańsza niż kolejna kładka, a mimo to rozwiąże dużo więcej problemów”.

Stowarzyszenie podnosi również, że „działaniami ad hoc nie można efektywnie zarządzać miastem”.

„Potrzebna jest wizja transportu i przestrzeni publicznych w centrum miasta. Takie gwałtowne ruchy, niekonsultowane z nikim, sprzeczne z poprzednimi decyzjami świadczą o tym, że takiej wizji nie ma, a miastem rządzi kaprys” – twierdzi Rowery.Rzeszow.pl.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

3 KOMENTARZE

  1. Ja codziennie chodze po już istniejącej kładce i czuje się bezpiecznie. Jestem zakolejną. W Warszawie ponad 150! i to nie żart. U nas może być trzy czy to już czwarta będzie?

  2. Rowerzyści za dużo sobie roszczą! I ostatnio tylko oni są konfliktowi. W UniEuropejskiej najwięcej potrąceń pieszych. Kładka dlapieszych nie jest złym pomysłem. A budowa po buspasach ścieżki dla rowerów w tym konkretnym miejscu to po prostu głupota i nieznajomość tematu ruchu drogowego

Comments are closed.