Zdjęcie: Thomas Herbrich

Fotografie z czterech kontynentów będzie można zobaczyć w Muzeum Etnograficznym. Lądowanie na Księżycu w Galerii Nierzeczywistej RSF.  

Rzeszowski Weekend Fotografii rozpoczyna się już w czwartek. To właśnie 22 września, będzie można zobaczyć wystawę „Outside In” Anity Andrzejewskiej i spotkać się autorką.

Zdjęcia do cyklu „Outside In” powstały na czterech kontynentach: w Europie, Azji, Ameryce Południowej i Afryce. Nie układają się w logiczny ciąg wydarzeń, są wyjęte ze swoich kontekstów, ale tworzą osobistą narrację. 

– Zaczynamy od widoku z okna, który symbolicznie łączy wewnętrzne z zewnętrznym, a potem wędrujemy przez otwarte przestrzenie, napotykając motywy mówiące o przemijaniu, śmierci, wolności, obecności, nieobecności i tajemnicy – opisują organizatorzy wystawy.

Od jednego do drugiego zdjęcia prowadzi jakiś szczegół czy motyw, w podobny sposób, jak działa pamięć lub sny. Jedni wspomnienie prowadzi do następnego, poprzez szczegół lub nastrój, a te połączenia są często nieoczywiste.

Autorką zdjęć jest absolwentka grafiki na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, fotografka, podróżniczka i ilustratorka książek dla dzieci. Współpracuje z Galerią Leica w Warszawie i Gallerie Camera Obscura w Paryżu. 

Anita Andrzejewska zdobyła wiele nagród krajowych i zagranicznych. M.in. Grand Prix Vintage Photo Festival w Bydgoszczy, w konkursie na projekt fotograficzny dla amerykańskiego Santa Fe Center for Visual Arts oraz w zorganizowanym we Francji konkursie ilustracji dziecięcej Figures Futur.

Swoje prace wystawiała w Islandii, Japonii, Kanadzie, USA, Iranie, Turcji, Niemczech, Czechach, Francji, Grecji, Hiszpanii, na Węgrzech i Słowacji.

Od lat Adrzejewska angażuje się w projekty artystyczno-społeczne, łączące Europę i Azję. Prowadziła m.in. warsztaty plastyczne dla dzieci w indyjskim Ahmedabadzie, w Stambule, w Turynie i Genui. Współtworzyła też projekty fotograficzno-literackie w Teheranie, Isfahanie, Szirazie, Jazdzie.

Wystawa „Outside In” i spotkanie z Anitą Andrzejewską odbędzie się w Muzeum Etnograficznym w Rzeszowie, ul. Rynek 6, w czwartek (22 września). Początek o godz. 18:30, wstęp wolny. Wystawa będzie czynna do 27 października.

Zdjęcie: Anita Andrzejewska
Lądowanie na Księżycu
Z kolei w piątek (23 września), będzie można zobaczyć fotografie z archiwum 6×7 Leica Gallery w Warszawie. Wystawę przygotowuje Galeria Nierzeczywista RSF przy Jana Matejki 10 w Rzeszowie. Otwarcie o godz. 18:00. 
 
 – 53 lat temu człowiek po raz pierwszy wylądował na Księżycu. Postanowiliśmy upamiętnić to wiekopomne wydarzenie w godny i uroczysty sposób, czyli wystawą i albumem fotografa, który z tymi wydarzeniami miał podobno silne związki – przekazują organizatorzy wystawy.
 
Thomas Herbrich, w projekcie fotograficznym „Lądowanie na Księżycu – historia prawdziwa”, opowiada swoją wersję wydarzeń z 1969 roku. Robi to przy pomocy 25 czarno-białych fotografii opatrzonych dowcipnymi i inteligentnymi tekstami. Wystawie towarzyszy polskojęzyczna publikacja albumowa.
 
„Napisałem humorystyczną i groteskową historię: trochę szaloną i w sposób oczywisty przesadzoną. Ale towarzyszą jej „archiwalne”, bardzo prawdziwie wyglądające fotografie. Jeśli opowiedziałbym tę historię tylko słowami, nikt by mi nie uwierzył. Ale ze zdjęciami to już zupełnie co innego”– mówi Herbrich.
 
20 lipca 1969 roku spełniło się jedno z najbardziej ambitnych marzeń w dziejach ludzkości. Amerykański pojazd zmierzał do Księżyca. 
 
Neil Armstrong, stawiając pierwszy krok na powierzchni Srebrnego Globu, wypowiedział słowa, które na zawsze zapisały się w naszej historii: „To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”.
 
Thomas „Stanley” Herbrich to niemiecki fotograf, od lat zajmujący się efektami specjalnymi. Zainspirowany filmami Stanleya Kubricka rozpoczął pracę w przemyśle filmowym. Był m.in twórcą scenografii i efektów specjalnych do filmu Rolanda Emmericha pt. „Zasada Arki Noego”.
 
Herbrich pracuje na co dzień jako fotograf studyjny, a także podróżuje z wykładami i pokazami. Jego zdjęcia były prezentowane na wielu wystawach  na całym świecie.
 
W Rzeszowie można oglądać jego prace przez trzy tygodnie, do 14 października. 
 
(la)
redakcja@rzeszow-news.pl
NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama