Zdjęcie: KSW nr 1 w Rzeszowie

Światowej klasy system chirurgii robotycznej da Vinci zostanie zamontowany w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie na przełomie października i listopada.

– Zakup własnego systemu zwiększy liczbę wykonywanych zabiegów. Nie tylko u pacjentów urologicznych, ale także pacjentek wymagających leczenia narządów rodnych i chirurgicznych operacji onkologicznych – mówi Janusz Ławiński, dyrektor KSW nr 1.  

Operacje z udziałem robota da Vinci, w KSW nr 1 wykonywane są od maja 2021 roku. Do tej pory robot był dzierżawiony od krakowskiej spółki Neo Robotics. Narzędzia finansował samorząd województwa. W rzeszowskim szpitalu pracował przez osiem dni w miesiącu. 

– Robota można zapakować do kilku kartonowych pudeł. Dzień przed zaplanowanymi operacjami, technicy przywozili go samochodem dostawczym i montowali w szpitalu. Po kilku godzinach był gotowy do pracy – wyjaśniają przedstawiciele szpitala. 

14 mln złotych za da Vinci 

Przez ponad rok w szpitalu lekarze wykonali 267 operacji w asyście da Vinci: 255 urologicznych i 12 ginekologicznych. Pacjenci czekali na zabieg około trzech miesięcy. Teraz kolejka ma się skrócić. Szpital planuje w przyszłym roku przeprowadzać około 400 operacji.

Pieniądze na zakup robota przekazał Urząd Marszałkowski w Rzeszowie, przeznaczył na to prawie 14 mln zł. W tej kwocie jest najnowszy system robotyczny da Vinci Xi oraz adaptacja sali operacyjnej, a także symulator do nauki technik cięcia oraz szycia.  

Przetarg wygrała firma Synektik, wyłączny dystrybutor na Polskę, Czechy i Słowację innowacyjnych systemów robotycznych da Vinci. Stała obecność robota w szpitalu ma  pomóc w utworzeniu centralnego ośrodka chirurgii robotycznej na Podkarpaciu.

– To najlepszy i najefektywniejszy sposób wykorzystania tej zaawansowanej technologii – zachwala robota Cezary Kozanecki, prezes Synektik. 

Zegarmistrzowska precyzja 

Operacje z nowym robotem mają się rozpocząć na przełomie listopada i grudnia. Lekarze, którzy będą nim operować, już od kilku miesięcy się szkolą. NFZ refunduje tylko operacje urologiczne. Za ginekologiczne i chirurgiczne pacjenci muszą sami zapłacić. 

Robot da Vinci działa z niemal zegarmistrzowską precyzją. Ułatwia cięcia, maksymalnie zawęża obszar interwencji chirurgicznej i ogranicza ryzyko powikłań okołooperacyjnych. Dzięki temu pacjenci szybciej wracają do zdrowia.

Podczas zabiegu lekarz nie znajduje się bezpośrednio przy stole operacyjnym, ale steruje końcówkami robota za pomocą konsoli. Patrzy na trójwymiarowy obrazu narządu w kilkunastokrotnym powiększeniu.

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama