Zdjęcie: Michał Mielniczuk / Podkarpacki Urząd Marszałkowski
Reklama

To nie pierwszy raz, gdy Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, został zepchnięty do roli nic nieznaczącego gościa przez władze województwa. Tym razem nie mógł symbolicznie uderzyć w “Dzwon Niepodległości” podczas Święta Niepodległości. 

Tydzień temu, 11 listopada, podczas obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, na placu Farnym, gdzie odbywały się oficjalne uroczystości w Rzeszowie, został odsłonięty “Dzwon Niepodległości”. Odlano go w pracowni ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu. Na ważącym tonę dzwonie znajduje się godło Polski, herb Podkarpacia oraz tekst „Roty” Marii Konopnickiej.

Jako pierwszy symbolicznego uderzenia w dzwon dokonał Władysław Ortyl (PiS), marszałek podkarpacki. – Niech jego ton będzie głosem naszych serc dla wolnej Polski – mówił Oryl.

To właśnie samorząd wojewódzki zamówił taki “prezent” dla mieszkańców. Kosztował ponad 120 tys. zł. Po Ortylu było jeszcze kilkanaście znanych osób, które uderzyły w dzwon. Wśród nich byli m.in. wojewoda Ewa Leniart (PiS), biskup rzeszowski Jan Wątroba; prof. Sylwester Czopek, rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego; czy Roman Jakim, szef “Solidarności” w regionie rzeszowskim. 

Byli też przedstawiciele parlamentu, samorządowcy, sportowcy (Rafał Wilk), członkowie organizacji patriotycznych, przedsiębiorcy (Marek Bujny, wiceprezes rzeszowskiej firmy “Ultratech”) oraz sami mieszkańcy. Nie wiedzieć czemu w tym zaszczytnym gronie osób, które potem dokonały też symbolicznego wpisu do księgi pamiątkowej, zabrakło Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, który brał udział w uroczystościach. 

Listę gości, którzy symbolicznie uderzyli w “Dzwon Niepodległości” ustalono w Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim. W piątek próbowaliśmy się dowiedzieć, dlaczego zabrakło na niej Tadeusza Ferenca. Odpowiedzi jednak nie dostaliśmy. Za to ratusz przez cały tydzień był zasypywany przez mieszkańców pytaniami, dlaczego w tak ważnym momencie nie uczestniczył prezydent Rzeszowa.

Miejscy urzędnicy są bezradni, bo sami tego nie wiedzą. 

– Rzeczywiście, zaraz po tej uroczystości i do tej pory docierają do nas głosy mieszkańców, którzy pytają, dlaczego prezydenta nie zaproszono do symbolicznego uderzenia w dzwon. Dla nas to dziwne, że prezydenta do tego nie dopuszczono, mimo, że byliśmy współorganizatorem całych uroczystości. Niektórzy mieszkańcy czują się obrażeni, bo w końcu prezydent jest ich reprezentantem. On sam został zlekceważony – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

To nie pierwszy raz, gdy PiS-owskie władze województwa podczas publicznych wydarzeń w ten sposób “szczypią” Tadeusza Ferenca i wbijają mu szpilkę, pokazując, że jego obecność w otoczeniu polityków PiS kłuje ich w oczy. Podczas trwającego w czwartek i piątek Kongresu 590 w Jasionce dla prezydenta Rzeszowa zabrakło imiennego krzesła.

Jeszcze wcześniej, w maju br., gdy w Łańcucie odbywał się Festiwal Muzyczny (ratusz dołożył do imprezy 50 tys. zł), Tadeusza Ferenca wypchnięto do trzeciego rzędu gości, a w pierwszym lansowali się PiS-owscy politycy. Wiceprezydentów Rzeszowa to już wypchnięto gdzieś w boczne sektory. Podobnych przykładów uszczypliwości jest znacznie więcej. 

– Prezydentowi na pewno było przykro, że nie dopuszczono go do symbolicznego uderzenia w dzwon, ale też nie zamierza się z tego powodu obrażać. Nie mniej jednak, nie wyobrażamy sobie dużej imprezy, którą organizujemy, by zabrakło na niej miejsca dla marszałka, czy wojewody. Po tej uroczystości niesmak pozostał, można było to zrobić z klasą. Ta uszczypliwość, których nie brakowało w ostatnich dwóch latach, była niepotrzebna – uważa Maciej Chłodnicki. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

43 KOMENTARZE

  1. 120 tysięcy, może niewiele, ale na pewno można było wydać je lepiej.
    Miał PRL swojego misia, ma pis dzwon.
    Ktoś wie czyja to była kasa, zrzutka pis czy z jakiejś tacy?
    Tadek widocznie się nie dołożył.

  2. Już lada dzień się odegra… Podłączy na Stacji jako pierwszy autobus elektryczny do ładowania, a Biskup Górny, lub Białogłowski pokropi (bo podobno z Wątrobą im nie po drodze) a TV. Rzeszów to nagra i pokaże.

  3. Czy autorek tego artykuliku nie wie, że Tadeuszek wybrał bicie czołem pod pomnikiem wdzięczności armii radzieckiej, którego jest takim wielkim obrońcą? O co te płacze?

  4. to swiadczy tylko o małości tych ludzi Pisiory brak kultury i obycia , taktu a ten durny narod dalej na nich głosuje , dali 500 plus to i pobiegną oddać głosy a jeszcze pleban da instrukcję . Jedna wielka mafia lącznie z klerem.To co powiedział Morowiecki obiecajmy im co chcą a potem niech zapier….. za miskę ryżu. Durny narodzie jak was nich nie szanuje to sami powinniście mieć trochę godności i szacunku dla siebie.

  5. Takie pisowskie śmi-ci to nic , damy z nimi radę już niedługo pod sąd za przekręty kłamstwa i oszustwa, posługujący się naszą kasą do przekupienia ciemnoty i wciskający jej swoją głupotę! Burzą historyczne pomniki niszczą wszystko co stanie im na drodze, ale nie są wieczni potem my ich, albo inaczej oni sami się zniszczą a my ich pomniki posprzątamy. Bo pomniki stawia się władcom królom bohaterom a nie ludziom z wypadku lotniczego!

    • „Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej ojczyzny.”
      Tak dla wiadomości, powiedział to Józef Cyrankiewicz.
      Twój post w niczym się nie różni

  6. To jest przykład dlaczego nie wolno dopuszczać w RZESZOWIE pisu do władzy , bo tylko koryto im w głowie za 10 tys. kupili dzwon bo nie ma na co wydawać samorząd wojewódzki w którym pracują znajomki za dużą kase.

  7. Na podkarpaciu Pis-ole to zwykła banda nierobów i bezczelów bez kultury, ten Ortyl swoimi chamskimi działaniami taki jest wkur… że strzał z liścia w pysk by mu się należał.

  8. Za komuny bił w “dzwony wolności” tamtej polski. Teraźniejsza Polska to nie jego ojczyzna to niby z jakiej okazji miałby bić w dzwon wolności. Teraz to niech nosi kwiaty pod pomnik czynu rewolucyjnego.

  9. ” Prezydentowi na pewno było przykro, że nie dopuszczono go do symbolicznego uderzenia w dzwon, ale też nie zamierza się z tego powodu obrażać.” No pewnie , bo mógł złożyć kwiatki pod pomnikiem walk rewolucyjnych tzw “ci…ą “

  10. Za Wikipedią:
    Tadeusz Ferenc od 1964 do rozwiązania należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej…. , do dziś chodzi pod pomnik 1 maja….

    • W czasach komuny gdy nie było się w żadnej partii nie dało się nic zdziałać . Co z tego że dana osoba była w partii PZPR , liczy się to ile robi dla miasta. Ważne dla ciebie byłoby to żeby prezydentem został jakiś obibok który nie zna sie na niczym i nie był w partii komunistycznej czy taka osoba jak Ferenc rozwijająca miasto z roku na rok. Pomyśl zanim następnym razem napiszesz swoje marne wypociny.

  11. Takie prostaki. Jak to prezes mawiał komuniści i złodzieje. Niby pany a słoma z butów wystaje. Za 500+ sprzedaliście kraj i własną godność. Rozwalają wszystko i cały kraj.

  12. Może se i podzwonili w dzwonek i dostali od tego orgazmu ale jak obwodnicy nie było tak nie ma.

    Uczcie się dzwońce od krakowa. Tam pis buduje obwodnice. Tam potrafią a u nas max to zadzwonić w dzwonek i ogłosić pisowski sukces.

  13. Wielki obrońca pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej bijący w „Dzwon Niepodległości” w jednej osobie?
    Chyba powinien się cieszyć, że nie musiał przeciw swoim przekonaniom występować, a o zniesmaczeniu w tej sytuacji to chyba przesada?

  14. Ograniczeni ludzie z klapkami na oczach, tak Wami manipulują że ciągle wybieracie między dżumą a cholerą! Jak nie PiS to PO i tak przez prawie 3 dekady te same mordy, a Pan z PZPR-u to może sobie bić dzwonem ale na kremlu bo chyba po to zapisał się do komunistycznej partii.

  15. Pis się mści, nie pierwszy zresztą raz.

    Oni ubzdurali sobie że pzegrana ich człowieka to wina Ferenca. Wbijcie to sobie do zakutych pał że zablokowaliście mojemu miastu budowę obwodnicy to i Wam się należały baty w wyborach. Za to czego żeście się dopuścili już nigdy tu nie wygracie!

    Patrzcie jak pis pracuje dla swoich mieszkańców w Krakowie bo jak w Rz wiecie:
    http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,24162901,umowa
    -na-polnocna-obwodnice-krakowa-podpisana-warto-miec-marzenia.html

    … a u nas zrobili Ferencowi na złość i Rzeszów stracił 277 mln unijnej dotacji!

  16. Ja to bym się nawet bardzo cieszył,że mnie to szemrane towarzystwo prawosprawiedliwych nie zaprasza do takich żenujących imprez. Tadeusz, ty już nie musisz udowadniać, że coś potrafisz. Pisiory nawet jak sobie postukają w kościołowy dzwonek, do nieba nie pójdą. Oszustów tam nie chcą.

  17. Ale afera! To bezprecedensowy skandal, żeby w tak barbarzyński sposób upokorzyć rzeszowskiego Putina Ferencsztajna!
    Należy jak najprędzej powołać komisję śledczą!

    • Pan Prezydent Ferenc jest impregnowany na uszczypliwości i zniewagi, za dużo się chyba naczytał komentarzy. Facet robi swoje, nie patrząc na chciejstwo lub niechciejstwo. Robi to też tak, że czy się podoba czy nie to na jego idzie. Mieszkańcom Rzeszowa jak widać nie przeszkadza, Pan kandydat Buczak poległ dzielnie w pierwszej turze wyborów, wyciszono dalsze działania kandydata Buczaka. “Uszczypliwości” nie przeszkadzają Panu Przewodniczącemu Jakimowi w świeceniu twarzą przy bimbałce, a w radiowęźle jaki to nie współpracujący z miastem. Jaki współpracujący pokazały ostatnie wybory. Zakusy na lepsze diety poszły się paść, zostaje pensja z WSK i związkowa, Za co żyć Panie Przewodniczący? Do tego dzwon za 120 tysięcy żeby pobimbali sobie rządzący tym padołem technologii w jeden dzień? Nie wstyd? Trzeba było za milion dwieście tysięcy brać. Chyba że to taki miś na miarę możliwości, a to nie jest ostatnie słowo.

Comments are closed.