Reklama

29-letni mężczyzna poprosił taksówkarza o zawiezienie go z Warszawy do Ulanowa (powiat niżański). Gdy przyjechał na miejsce, uciekł z taksówki, nie płacąc za kurs. Zostawił jednak swoją torbę z dokumentami podróży, które pozwoliły na jego identyfikację.

W ubiegłym tygodniu 29-letni mężczyzna zamówił kurs taksówką z Warszawy do Ulanowa, gdzie mieszkał. Taksówkarzowi powiedział, że miał lecieć do Irlandii, ale nie został wpuszczony na pokład samolotu z powodu awantury. Mimo, że taksówkarz wyczuł od mężczyzny alkohol, zgodził się na zawiezienie go do Ulanowa. Wspólnie ustalili opłatę za kurs.

Po przyjeździe na teren powiatu niżańskiego, okazało się, że pasażer nie ma pieniędzy. Trzykrotnie wysiadał w różnych częściach Ulanowa, próbując pożyczyć pieniądze od znajomych. Gdy mu się to nie udało, zabrał z samochodu telefon i uciekł, zostawiając w pojeździe torbę podróżną.

Taksówkarz zawiadomił policję. Funkcjonariusze przeszukali torbę, w której znaleźli dokumenty podróży, umożliwiające ustalenie sprawcy. 29-letni mieszkaniec Ulanowa podczas przesłuchania przyznał się i dobrowolnie poddał karze grzywny. Ponadto zobowiązał się do zwrotu pieniędzy ustalonych z taksówkarzem.

(ak)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: