Zdjęcie: Materiały Knockout Boxing Night
Reklama

– Damy dobrą walkę – zapowiada 33-letni Łukasz Różański, który w sobotni wieczór w Rzeszowie podczas gali KnockOut Boxing Night 7 stoczy pojedynek z Izu Ugonohem. Są jeszcze bilety. 

Pojedynek rzeszowskiego pięściarza z Izu Ugonohem (18-1, 15 KO), znanego z atomowego uderzenia, będzie walką wieczoru podczas sobotniej (6 lipca) gali na Stadionie Miejskim przy ul. Hetmańskiej. To główna atrakcja obchodów 75-lecia Stali Rzeszów.

Dla Łukasza Różańskiego pojedynek z Izu to najważniejsze starcie w dotychczasowej karierze. Zawodnik Stali Rzeszów ma za sobą 10 pojedynków na zawodowym ringu, wszystkie wygrał, z czego aż 9 przed czasem. Różański pokonał m.in. byłego mistrza Europy Michaela Sprotta i b. pretendenta do tytułu mistrza świata Alberta Sosnowskiego.  

Trzy miesiące ciężkiego treningu

Podczas sobotniej gali to jednak Izu będzie faworytem pojedynku. Obaj pięściarze w czwartek wieczorem spotkali się na rzeszowskim Rynku, gdzie wzięli udział w treningu medialnym. Mogli go obejrzeć kibice boksu. Izu do boksowania wraca po rocznej przerwie. W maju ubiegłego roku pokonał przed czasem Freda Kassima. 

– O ostatniej walce zdążyłem już zapomnieć – mówił Izu, który od początku br. bardzo intensywnie trenuje. Po śmierci trenera Andrzeja Gmitruka to był trudny okres dla pomorskiego boksera. – Zastanawiałem się, w którym kierunku pójdzie moja kariera. Na szczęście miałem wokół siebie wielu serdecznych ludzi, którzy dodali mi motywacji i bardzo chcieli, żebym dalej dążył i biegł za swoimi marzeniami – mówi Izu. 

Podpisał nowy kontrakt, związał się z nowym trenerem Romanem Anuczinem, zaczął współpracę z Adrianem Hoffmanem, trenerem przygotowania motorycznego, pomagał w sparingach znakomitemu pięściarzowi Oleksandrowi Usykowi. – Czuję, że mam bardzo fajnych ludzi wokół siebie, dobry team. Cała moja pewność siebie i dobre nastawianie opiera się na rewelacyjnych przygotowaniach, które mam za sobą – twierdzi Izu Ugonoh.

Marzył, by kiedykolwiek wystąpić w walce wieczoru. Spełni się to w najbliższą sobotę właśnie w Rzeszowie. Stawką pojedynku będzie Mistrzostwo Polski w wadze ciężkiej. Walka jest rozpisana na 10 rund. 

Łukasz Różański z kolei do walki przygotowywał się przez ponad trzy miesiące. – Przepracowałem bardzo ciężki okres, przesparowałem najwięcej rund dotychczas w przygotowaniach. Sparowałem z różnymi partnerami, m.in. z Szymonem Bajorem. Miałem okazję sparować z czołówką światową – Michaelem Hunterem. Dużo mi to dało. W sobotę będę w maksymalnej formie. Damy dobrą walkę z Izu – zapowiada rzeszowski bokser. 

W czwartkowym treningu medialnym na scenie rzeszowskiego Rynku wzięli udział także dwaj inni bokserzy, których starcie będzie drugim najważniejszym pojedynkiem sobotniego wieczoru. Utalentowany Paweł Stępień zmierzy się z twardym Markiem Matyją. To walka o Mistrzostwo Polski w wadze półciężkiej, też na dystansie 10 rund. Stępień jest niepokonany, stoczył 12 walk, z czego 11 wygrał przed czasem. Bilans Matyji to: 16-1-1, 7 KO. 

– Przygotowania do walki przebiegały pomyślnie. Bardzo mocno przepracowałem ten okres, miałem dużo czasu, nie było żadnej kontuzji, forma jest bardzo dobra. Pokażę to w ringu w sobotę. Pokażę, że jestem lepszym zawodnikiem, zdeterminowanym i konsekwentnym. To przyniesie mi zwycięstwo. Paweł to też dobry zawodnik, ale to ja jestem bardziej zdeterminowany – mówi Marek Matyja. 

Paweł Stępień ostatnie dwa tygodnie przygotowań do walki spędził w Anglii. Twierdzi, że bardzo dobrze mu to zrobiło. – Wszystko pokażę w sobotę, czekamy z niecierpliwością. W ringu pokazuje się to, co przepracowaliśmy na treningach. Ostatnia walka z Dmitrijem Suchockim dała mi pozytywnego kopa – mówi Paweł Stępień, który rosyjskiego boksera znokautował w 9. rundzie walki na Knockout Boxing Night 5 w Gliwicach.

Zarówno Stępień, jak i Matyja należą do tej samej grupy – KnockOut Promotion, której współwłaścicielem jest Andrzej Wasilewski, promotor sobotniej gali. Dla niego gala na stadionie to wielkie wyzwanie organizacyjne i logistyczne. – Stadion to coś więcej niż hala. Chyba mamy szczęście, pogoda piękna. Zawodnicy aż kipią energią, widać temperamenty męskie, hormony buzują, żeby się spotkać w bokserskiej walce w ringu – mówi Wasilewski.

Duże zainteresowanie galą 

Co ciekawe, Knockout Boxing Night 7 to już 11 gala boksu zawodowego w Rzeszowie. Żadna inne miasto w Polsce nie może się poszczycić taką liczbą gal bokserskich. Wielkim fanem boksu jest Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, który w przeszłości był prezesem sekcji bokserskiej w Resovii Rzeszów. – Boks w Rzeszowie był zawsze. Mieliśmy wspaniałych zawodników. W sobotę będą wspaniałe walki – przewiduje Tadeusz Ferenc. 

W karcie Knockout Boxing Night 7 jest 10 walk, z czego siedem na żywo od godz. 19:05 będzie transmitowanych w TVP Sport, a od 23:25 walkę wieczoru pokaże także TVP 1. Sama gala rozpocznie się o 17:30. Gala cieszy się dużym zainteresowaniem. Do sprzedaży skierowano 5000 biletów. Jeszcze są, ceny od 25 do 120 zł (trybuny), na płytę stadionu od 150 do 1500 zł. Bilety na ebilet.pl lub w dniu gali w kasach stadionu od godz. 14:00.

– Kibice kupują bilety we wszystkich kategoriach cenowych. Najpopularniejsze miejsca to oczywiście centrum trybuny wschodniej oraz, jak to zwykle na boksie bywa, płyta, miejsca wokół ringu – mówi nam Daniel Bartłomowicz, dyrektor ds. organizacyjnych w KnockOut Promotion. W piątek od godz. 18:00 na scenie rzeszowskiego Rynku oficjalne ważenie wszystkich zawodników Knockout Boxing Night 7. 

10 walk, w tym debiut rzeszowianina 

Oprócz wspomnianych dwóch głównych par sobotniego wieczoru, kibice będą mieli okazję zobaczyć występ prawdziwego diamentu bokserskiego – Fiodora Czerkaszyna – który zaliczy poważny sprawdzian bokserski. Jego przeciwnikiem będzie bardzo solidny Australijczyk – Wes Capper, który nie przegrał od trzech lat. Będzie to najtrudniejszy test dla mierzącego w tytuł Mistrza Świata, Czerkaszyna.

Z kolei powracający między liny Mateusz Tryc (7-0, 5 KO) sprawdzi bardzo solidnego Ivana Murashkina. Aktualny Mistrz Europy EBU Kamil Szeremeta (19-0, 4 KO) zawalczy po raz pierwszy od udanej obrony pasa mistrzowskiego (w marcu 2019 roku pokonał we Francji faworyta Andrew Francillette). W zakontraktowanym na osiem rund starciu Szeremeta zmierzy się z pochodzącym z Nikaragui 31-letnim Edwinem Palaciosem (12-9-1, 8 KO). 

Natomiast pochodzący z Tarnowa 26-letni Damian Kiwior (4-1-1) na dystansie sześciu rund w kategorii półśredniej zmierzy się z innymi zawodnikiem z Nikaragui – z Nelsonem Altamirano (10-29-3, 6 KO). Na gali będzie jeszcze jeden miejscowy akcent. Na zawodowym ringu zadebiutuje boksujący w kategorii półśredniej pochodzący z Rzeszowa Adrian Ali Ahmad. Jego przeciwnikiem będzie Ukrainiec Oleksandr Czerwiak (0-1-1, 0 KO).

Pełną kartę Knockout Boxing Night 7 w Rzeszowie możecie sprawdzić TUTAJ

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: