Zdjęcie: Jerzy Zygadło / Czytelnik Rzeszów News
Reklama

Winda przy okrągłej kładce nad al. Piłsudskiego w Rzeszowie znów nie działa. – Skandal. Ludzie chodzą z walizkami i nie mają, jak zjechać – twierdzi Jerzy Zygadło, Czytelnik Rzeszów News.

Winda od strony Centrum Halowego „Europa II” psuje się regularnie, nie sposób już policzyć, ile razy była nieczynna. Ostatnio awaria była w połowie grudnia ub. r. Wówczas został uszkodzony moduł sterujący windą. Naprawa trwała ponad miesiąc, bo okazało się, że uszkodzoną część nie jest tak łatwo znaleźć.

Pół roku od grudniowej awarii okazało się, że winda ponownie nie działa z tej samej przyczyny. – Moduły sterujące windą są felerne, ponieważ ciągle się psują. Niestety, na części zamienne trzeba też czekać około miesiąca, może trochę dłużej, bo są trudno dostępne – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Za uszkodzony element znów trzeba będzie zapłacić w granicach 5-6 tys. zł, bo gwarancja już się skończyła. – Nie mamy innego wyjścia. Windę możemy wyłączyć z użytkowania całkowicie, ale to się mija z celem, albo ją naprawiać lub wymienić na nową. Ta ostatnia opcja jest dość kosztowna. Póki koszty naprawy nie przewyższają wartości windy, będziemy wymieniać uszkodzone elementy – mówi Maciej Chłodnicki.

Okrągła kładka to “oczko” w głowie prezydenta Tadeusza Ferenca. Powstała w 2012 roku za prawie 12 mln zł. Pomysł na jej budowę przyjechał z Szanghaju. Na wakacjach w 2018 roku głośno było o tym, że polski zmienny klimat i wandale pokonały drewno z Kamerunu, które zamontowano, jako wykończenie balustrad. Ratusz szuka wykonawcy, który drewno wymieni na polskiego wiąza, buka lub jesiona.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: