Zdjęcie: Pijany 34-letni kierowca zatrzymany w Rzeszowie (fot. KMP Rzeszów)

Mimo coraz surowszych kar, pijani kierowcy wciąż wyjeżdżają na drogi i stwarzają śmiertelne zagrożenie. W ciągu jednego dnia rzeszowscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy prowadzili samochody pod wpływem alkoholu.

Jeden z nich doprowadził do kolizji i próbował oddalić się z miejsca zdarzenia.

Dwa zatrzymania jednego dnia

Rzeszowscy policjanci ruchu drogowego tylko we wtorek zatrzymali dwóch kierowców, którzy zdecydowali się prowadzić pojazdy po spożyciu alkoholu. Obaj usłyszą poważne zarzuty, a ich sprawami zajmie się sąd.

Funkcjonariusze przypominają, że jazda w stanie nietrzeźwości to przestępstwo zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności, wysoką grzywną oraz wieloletnim zakazem prowadzenia pojazdów.

Coraz częściej kierowcy muszą liczyć się również z możliwością przepadku samochodu. Mimo obowiązujących przepisów i licznych policyjnych kontroli nadal nie brakuje osób, które lekceważą zagrożenie i wsiadają za kierownicę po alkoholu.

Kontrola w Chmielniku

Pierwsza interwencja miała miejsce po godzinie 16:30 w Chmielniku w powiecie rzeszowskim. Policjanci zatrzymali do rutynowej kontroli kierującego Hondą. Badanie alkomatem wykazało, że 46-letni mężczyzna był nietrzeźwy.

W jego organizmie znajdowało się prawie 1,7 promila alkoholu. Na tym jednak nie zakończyły się problemy kierowcy. Funkcjonariusze ustalili również, że mężczyzna miał wcześniej cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami, co dodatkowo pogarsza jego sytuację prawną.

Uderzył w ogrodzenie i odszedł

Znacznie bardziej niebezpieczny przebieg miało drugie zdarzenie, do którego doszło przed godziną 19:30 na ulicy Wieniawskiego w Rzeszowie. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji odebrał aż trzy zgłoszenia od świadków, którzy poinformowali, że kierowca samochodu dostawczego uderzył w ogrodzenie ogrodów działkowych i najprawdopodobniej jest pijany.

Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Funkcjonariusze zastali uszkodzone ogrodzenie oraz wskazany przez świadków samochód dostawczy marki Fiat z widocznymi uszkodzeniami lewego naroża. Przy pojeździe nie było jednak kierowcy.

Był kompletnie pijany

Mundurowi szybko ustalili, że 34-letni kierowca po kolizji oddalił się pieszo z miejsca zdarzenia. Mężczyzna został jednak odnaleziony i zatrzymany przez policjantów.

Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Policjanci natychmiast zatrzymali jego prawo jazdy, a następnie przewieźli go do policyjnej izby zatrzymań. Z jego udziałem mają zostać przeprowadzone czynności procesowe, po których odpowie za swoje zachowanie przed sądem.

Drugie z opisanych zdarzeń pokazuje, jak ogromne znaczenie ma odpowiedzialna postawa osób postronnych. To właśnie dzięki szybkim zgłoszeniom na numer alarmowy 112 policjanci błyskawicznie dotarli na miejsce i zatrzymali kierowcę, który stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Policja apeluje, aby nie pozostawać obojętnym w sytuacjach, gdy istnieje podejrzenie, że za kierownicą siedzi osoba nietrzeźwa. Jeden telefon może zapobiec tragedii i uratować zdrowie lub życie niewinnych ludzi.

Czytaj więcej:

Nie żyje prof. Stanisław Zaborniak. Rzeszów żegna legendę Resovii i wybitnego naukowca