Reklama

Wnętrza letniego pałacu Lubomirskich poddawane były ostatnio pracom konserwatorskim i remontowi. Po ich zakończeniu wprowadził się do niego nowy właściciel – Okręgowa Izba Lekarska w Rzeszowie.

[Not a valid template]

Remont pałacu rozpoczął się w lutym br. i trwał kilka miesięcy. Większość kosztów poniosła OIL. Marszałek województwa dorzucił 50 tys. zł. Dwa razy więcej wojewódzki konserwator zabytków.

– Proszę mi wierzyć, że jest to nikły procent nakładu finansowego, który poniosła nasza instytucja. Staram się rozsądnie zarządzać naszymi pieniędzmi. Proszę mi jednak pozwolić zachować w tajemnicy kwotę, jaką przeznaczyliśmy na remont obiektu. Przynajmniej na razie. Przed nami jeszcze konserwacja elewacji i terenu wokół pałacu – mówi nam Wojciech Domka, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Rzeszowie.

Tak jest

Kilkumiesięczne prace remontowe rozpoczęło zabezpieczanie, izolacja i odwadnianie fundamentów oraz murów pałacu, znajdujących się pod podłożem. Dzięki niemu do obiektu nie będzie przedostawać się wilgoć, powodująca przyspieszone niszczenie jego zabytkowych wnętrz.

Następnie poddawano konserwacji kolejne elementy, które być może pamiętają nawet czasy powstania pałacu. Wśród nich znalazł się zabytkowy piec, fragmenty malowideł przy wejściu do budynku. Dawną świetność przywrócono także posadzce w hollu pałacu na wzór szachownicy czarno-białego marmuru.

– Renowacji poddana została także cała stolarka drzwiowa i okienna. Wszystkie prace wykonane zostały ręcznie. Przywrócono jej kolor kremowy. Pozostawiono podział okiennic i oryginalne zwrotnice – wylicza Izabela Kazimierz, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków w Rzeszowie.

Ale najcenniejsze elementy historyczne znajdują się po zewnętrznej stronie budynku. Prace remontowo-konserwatorskie elewacji pałacu, ze względu na ogromne koszty, zaplanowano dopiero na przyszły rok.

– Bardzo chcielibyśmy, aby ten jeden z cenniejszych zabytków miasta nie został zamknięty dla zwiedzających. Dlatego już myślimy o tym, aby w niedalekim czasie w jego pewnej części urządzać wystawy i spotkania artystyczne. Chcemy również, aby ogród okalający obiekt był wymarzonym miejscem do spacerów mieszkańców Rzeszowa – zaznacza Wojciech Domka.

Tak było

Letni pałac Lubomirskich to późnobarokowa rezydencja z elementami rokoka, znajdująca się w pobliżu zamku. Powstała w latach 90. XVII wieku na terenie dawnej winnicy Mikołaja Spytka Ligęzy.

Budynek zaprojektował Tylman z Gameren. Rozbudowano go w połowie XVIII wieku za czasów Hieronima Augusta Lubomirskiego, kiedy nadwornym architektem był Karol Wiedemann. W jego otoczeniu znajdował się rozległy ogród z oranżerią, zwierzyńcem i altaną w stylu chińskim.

Ostatnim Lubomirskim, który był właścicielem obiektu, był Franciszek. To on podjął decyzję o jego sprzedaży. Od początku XX wieku budynek należał do rodzin Kostheimów i Nieciów, którzy dzierżawili budynek instytucjom publicznym. Na przełomie roku 1936 i 1937 utworzono w nim dowództwo 10. Brygady Kawalerii z pułkownikiem Stanisławem Maczkiem na czele. W 1904 roku pałac został przebudowany, zaś w latach 1981-1985 gruntownie odrestaurowany.

Z chwilą utworzenia Uniwersytetu Rzeszowskiego budynek przekazano Instytutowi Muzyki, następnie zaś Katedrze Informatyki i Uniwersyteckiemu Centrum Nauki Języków Obcych. Był także siedzibą Centrum Dokumentacji Współczesnej Sztuki Sakralnej. W lipcu 2013 roku nieruchomość odzyskali ostatni prywatni właściciele – rodzina Nieciów, która wystawiła ją na sprzedaż.

Budynek kupiła Okręgowa Izba Lekarska w Rzeszowie, która od lata tego roku ma w nim swoją siedzibę

eMKa

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: