Zdjęcie: Policja.pl
Reklama

Dramat w podjasielskiej Trzcinicy. Nie żyje 67-letnia kobieta. Policjanci podejrzewają, że śmiertelny cios w klatkę piersiową zadał jej mąż.

W poniedziałek przed godz. 9:00 do dyżurnego jasielskiej komendy zadzwonił 45-letni mieszkaniec gminy Jasło. Policjantom powiedział, że jego 66-letni ojciec, z którym wspólnie mieszka, ma rany klatki piersiowej i potrzebuje pomocy.

W pomieszczeniu obok na łóżku znajdowała się 67-letnia matka, która nie dawała oznak życia. – Okazało się, że kobieta nie żyje, miała ranę kłutą klatki piersiowej – relacjonuje Piotr Wojtunik z jasielskiej policji.

Do podjasielskiej Trzcinicy, gdzie doszło do dramatu, pojechali policjanci z grupy operacyjno-dochodzeniowej. Pod nadzorem prokuratora wykonali oględziny, sporządzili dokumentację fotograficzną i zabezpieczyli ślady. Uczestniczył w tym także biegły lekarz z zakresu medycyny sądowej.

Na polecenia prokuratora ciało kobiety zabezpieczono do dalszych badań. 

Ranny 66-latek trafił do jasielskiego szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Po wyjściu ze szpitala został zatrzymany przez policjantów. We wtorek z jego udziałem zostaną przeprowadzone dalsze czynności.

– Podejrzewamy, że to mąż zadał kobiecie śmiertelny cios. Okoliczności zdarzenia na razie nie są znane – mówi Piotr Wojtunik. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Jaśle. To ona we wtorek zdecyduje, czy 66-latek usłyszy zarzuty.

– Rodzina, w której doszło do tragedii, nie była nam wcześniej znana. Nie mieliśmy sygnałów, by dochodziło w niej do przemocy. To nie była rodzina patologiczna – dodaje Wojtunik.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: