Zdjęcie: Straż Pożarna
Reklama

Pierwsze zatrucia czadem w tym sezonie grzewczym na Podkarpaciu. W Wysokiej Głogowskiej w powiecie rzeszowskim tlenkiem węgla zatruły się trzy osoby w wieku 13, 17 i 44 lat.

Strażacy o zdarzeniu zostali poinformowani dzisiaj (1 października) o godz. 5:35. Gdy przyjechali do domu jednorodzinnego, stwierdzili wysokie stężenie tlenku węgla. Jeszcze nie wiadomo, co było tego przyczyną. We wtorek wieczorem rodzina paliła w kominku i prawdopodobnie to on był źródłem zatrucia.

44-letni mężczyzna zorientował, że mogło dojść do podtrucia czadem, gdy z dzieci dostało nudności. Stężenie tlenku węgla było podwyższone, ale na szczęście nie zagrażało życiu mieszkańców. Mimo tego, do szpitala przewieziono mężczyznę i jego dwójkę dzieci: 13-letniego syna i 17-letnią córkę.

To pierwsze zatrucie czadem na Podkarpaciu w tym sezonie grzewczym.

Strażacy apelują do mieszkańców, aby zaopatrywali się w specjalne czujniki tlenku węgla i czujniki dymu. Kosztują one kilkadziesiąt złotych, są proste w obsłudze – działają na baterie.

– Można je kupić w sklepach budowlanych i elektronicznych. Takie zabezpieczenie może uratować nasze życie – mówi Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

Pierwszymi objawami zatrucia tlenkiem węgla są ból głowy, duszności, kołatanie serca, słabość. Jeżeli poczujemy się gorzej należy jak najszybciej wyłączyć wszystkie urządzenia na gaz, otworzyć okna i zadzwonić po pomoc.

W zeszłym roku na Podkarpaciu do szpitali trafiło 117 osób z objawami zatrucia czadem a 7 osób zmarło. W tym roku zatruło się już 98 osób a dwie to ofiary śmiertelne.

(wb)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: