Hejting na twórców przejazdów rowerowych po tragicznym wypadku

33
Zdjęcie: Pani Agnieszka / Czytelniczka Rzeszów News
Reklama

Pomysłodawcy bezpiecznych przejazdów rowerowych w Rzeszowie pod ostrzałem internautów po śmiertelnym wypadku rowerzystki na ul. Przemysłowej. Rowerzyści twierdzą, że tragedia to skutek ignorancji miejskich urzędników, którzy nie myślą o potrzebach cyklistów.

Przypomnijmy, w czwartek po godz. 8:00 doszło do tragedii na skrzyżowaniu ul. Batalionów Chłopskich z ul. Przemysłową.

52-letni kierowca TIR-a, skręcając w prawo w ul. Przemysłową, potrącił 46-letnią mieszkankę gminy Boguchwała, która jechała na rowerze. Kobieta przejeżdżała przez skrzyżowanie po przejeździe dla rowerów z prawej strony na lewą. Rowerzystka zginęła pod kołami ciężarówki.

Tragedia uruchomiła lawinę komentarzy. Internauci atakują kierowców ciężarówek, że na drogach czują się jak święte krowy i nie zwracają uwagi na innych uczestników ruchu, nagminnie wymuszają pierwszeństwo przejazdu. Dostaje się także rowerzystom za to, że jeżdżą „bez głowy”.

Przejazdy to pomyłka?

Ale internauci zaatakowali także rzeszowskie stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl, które jest pomysłodawcą wyznaczania na skrzyżowaniach w Rzeszowie bezpiecznych przejazdów rowerowych.

W tamtym roku stowarzyszenie zdobyło 1,5 mln zł z Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego na budowę przejazdów. Dotychczas wyznaczono ich ponad 60.

Przejazdy powstały w miejscach, gdzie wcześniej urywała się ścieżka rowerowa. Aby kontynuować jazdę, rowerzyści zobowiązani są do zejścia z jednośladu. Przejazdy sprawiły, że rowerzyści mogą płynnie przejeżdżać przez skrzyżowania.

Po czwartkowym wypadku część internautów zaczęła obwiniać stowarzyszenie, twierdząc, że przejazdy rowerowe, które w swojej nazwie mają „bezpieczne”, tak naprawdę nimi nie są.

„Te przejazdy to pomyłka. Rowerzysta powinien bardziej uważać a nie wbijać na pełnej prędkości na przejazd. Widoczność z takiej ciężarówki czy nawet samochodu osobowego jest bardzo ograniczona” – napisał w komentarzu pod naszym tekstem jeden z internautów.

„Niech rodzina zmarłej podziękuje Turoniowi [Arkadiusz Turoń, działacz stowarzyszenia – red.] i reszcie idiotów ze stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl, bo przecież to dzięki nim są zrobione tzw. przejazdy rowerowe. Jakby tam nie było przejazdu, to ta kobieta musiałaby się zatrzymać i przejść przez przejście, wtedy by żyła, a dzięki wygłupom kretynów, jak Turoń, giną niepotrzebnie dziś ludzie” – napisał inny internauta.

Podobnych komentarzy na różnych forach jest coraz więcej. Są też apele: „Ludzie! Przeprowadzajcie rowery!”.

To wina świateł?

Daniel Kunysz, prezes stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl, w rozmowie z Rzeszów News mówi, że atakowanie ich za to, że do wypadku przyczynił się przejazd rowerowy jest irracjonalne. Kunysz twierdzi, że przejazd na ul. Przemysłowej, gdzie doszło do tragedii, nie powstał z inicjatywy rowerzystów.

– To inicjatywa Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie – mówi Daniel Kunysz.

Co ważne, policja ustaliła, że zarówno kierowca TIR-a, jak i rowerzystka w chwili zderzenia mieli zielone światło.

– I w tym jest właśnie problem, na który drogowcom zwracaliśmy uwagę już dwa lata temu. Zignorowali nas. To skrzyżowanie jest niebezpieczne. Tam nie powinno być zielonego światła dla kierowców skręcających w prawo, gdy zielone mają także rowerzyści. Gdyby światła nie było, to być może nie doszłoby do tej tragedii, nie pierwszej w ostatnim czasie z udziałem rowerzysty w Rzeszowie – twierdzi Kunysz.

Zdaniem rowerzystów, to nie przejazd rowerowy się przyczynił do tragedii, tylko fatalnie zorganizowany ruch na skrzyżowaniu.

– Kierowcy przejeżdżają przez skrzyżowanie, bo mają zielone światło. Z takiego samego założenia wychodzą rowerzyści. I słusznie. Sygnalizację należy zmienić, a nie krytykować przejazdy. Z naszych badań wynika, że 70 proc. rowerzystów w Rzeszowie ignoruje nakaz zejścia z rowerów tam, gdzie nie ma przejazdów. Tak pokazuje krótkowzroczność osób odpowiedzialnych za budowę dróg w Rzeszowie – uważa Daniel Kunysz.

Rowerzyści zapowiadają, że będą chcieli się spotkać z prezydentem Tadeusz Ferencem, by wydał decyzję o zmianie organizacji ruchu na skrzyżowaniu ul. Batalionów Chłopskich z ul. Przemysłową.

– Ruch rowerowy w Rzeszowie wzrasta, a tym samym wypadków z udziałem rowerzystów może być więcej. Nie ma w naszym mieście polityki rowerowej, nie chce się z nami prowadzić dialogu, urzędnicy nas ignorują. Ile musi być jeszcze tragedii, by ktoś wreszcie zaczął nas słuchać? – pyta Daniel Kunysz.

Tak jest w całej Polsce

Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie, jest zdziwiony argumentacją rowerzystów. Twierdzi, że takie rozwiązania, jakie są na wspomnianym skrzyżowaniu i innych w Rzeszowie, obowiązują w całym kraju i nikt się się na nie nie skarży. – Tylko u nas – mówi Magdoń.

Drogowcy bronią się także tym, że taką organizację ruchu zaakceptowała policja.

– Stała się tragedia, tego nie kwestionuję. Ale nie dajmy się zwariować. Po każdym wypadku mamy budować tysiąc kolejnych nowych przejazdów i stawiać tysiąc sygnalizacji? Dlaczego niby to skrzyżowanie ma być bardziej niebezpieczne od innych w naszym mieście? – pyta Magdoń.

Drogowcy uważają, że argumentacja rowerzystów sprowadza się do tego, że za wszystkie wypadki w Rzeszowie należy winić Miejski Zarząd Dróg. – To bzdurne gadanie. Poczekajmy na to, co ustali policja. Rzeszowskim rowerzystom nic się nie podoba – dodaje Piotr Magdoń.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

33 KOMENTARZE

  1. Jesli chodzi o wypadek to jest mi strasznie przykro bo ofiara była moja koleżanka z Łancuta a nie Boguchwały jak jest napisane. Straszne to ale i do myslenia. Po pierwsze jaki idiota wymyslił ustawienie lub pozostawienie zielonej strzałki przy ruchu rowerowym? Jako drogowiec i również kierowca i rowerzysta wiem ze kierowca mimo ze chciałby jak najszybciej skręcić nie zawsze widzi rowerzysty jadacego równolegle do niego i to jest przyczyna wypadków. Koło mojego domu jest podobnie i zawsze ma problem z widocznoscia. Czas najwyzszy zastanowic sie aby ruch rowerzystów ,w przypadku sciezek po obu stronach drogi był przeciwny do ruchu na jezdni oraz wyeliminowac zielona strzałke jesli takowa istnieje. Uwierzcie mi, źe wszystko wedzie jasne, widoczne i czytelne. oczywiscie znajda sie tacy co jada „pod prąd” ale to juz ich ryzyko.

  2. Widzę kolejny raz roweroterroryści, tym razem wycierają sobie gębę tragicznie zmarłą rowerzystką, brak słów. Ilekroć czytam o ich pomysłach, to jestem zwolennikiem rozwiązania ich tego całego pseudostowarzyszenia i rozgonienia na cztery wiatry.
    Arogancja, roszczeniowa postawa, pretensje do całego świata.
    Najpierw niech zaczną zmieniać swoje postawy, bowiem wielu pseudokolarzy nie powinno nawet roweru na oczy zobaczyć.
    Szarże po chodniku (włącznie z używaniem dzwonka na pieszego, który ma tam bezwzględne pierwszeństwo). Wjeżdżanie na przejazdy na pełnej pi…ie, przejeżdżanie po zebrach, gdzie przejazdu nie ma, szarże po jezdniach, kiedy obok są ścieżki rowerowe, brak OC – kim Wy k…a jesteście i za kogo się uważacie?!
    Wam się wydaje, że jak dostaniecie zielone światło, to Wam wszystko wolno i jesteście zwolnieni z zachowania ostrożności? Czy Wy myślicie, że kierowca samochodu podczas skrętu jest np. w stanie dostrzec, jak wyskakujecie mu z ostrego kąta z tyłu?
    Oczywiście wszyscy mają uważać, tylko nie oni, wszystko im się należy, skrzyżowania, zablokowanie buspasów, przewożenie rowerów w autobusach (które i tak jest nagminnie nadużywane).
    Płaczecie, że nie macie płynnej jazdy, że musicie schodzić z rowerów, albo zmieniać trasy… Koń by się uśmiał, co za dziecinada… Jakoś miliony kierowców osobówek i innych pojazdów nie płaczą, że muszą stawać na czerwonych światłach, że muszą skręcać, a nie cisnąć ciągle na wprost. Nikt inny nie ma tylu i takich problemów, tylko wiecznie rowerzyści…
    Każdy cyklista powinien mieć zdany profesjonalny egzamin, bowiem ponad połowa z nich to Janusze i pieniacze drogowi, a także OC. Nie masz uprawnień i OC? Wypad na piechotę i grzywna. Inaczej się z Wami po prostu nie da!

    • Kolejny mototerrorysta, truciciel, potencjalny morderca, który powinien mieć przymus zatrzymywania się przed każda zebrą.
      Arogancja, roszczeniowa postawa, pretensje do całego świata wynikająca z zazdrości, że ktoś, kto porusza się jedynie kosztem pracy własnych mięśni nie musi stać w korkach i płacić haraczu w postaci akcyzy.
      Najpierw niech zacznie sam przestrzegać przepisy zanim znów skieruje bezpodstawne zarzuty do ogółu mającego okazje korzystać z roweru.
      Nagminne przekraczanie prędkości, ciągłej linii, rozmowa przez telefon w trakcie jazdy, niezatrzymywanie się na tzw. zielonej strzałce, przejeżdżanie przez przejście dla pieszych, gdy wciąż znajdują się na nim ludzie, nieustępowanie pierwszeństwa autobusom zamierzającym opuścić zatoczkę, parkowanie na chodnikach i trawnikach, wreszcie tysiące rocznie zabitych lub ciężko rannych pieszych i rowerzystów..
      Płaczecie, że musicie stać w korkach, domagacie się nowych i szerszych dróg, chcielibyście wjeżdżać autami w sam środek lasu czy pod same drzwi kościoła w niedzielę. Chciałbym zobaczyć wasze miny, gdyby nagle każdy cyklista przesiadłby się do auta znacznie wydłużając tym samy korki, w których codziennie śmierdzicie.
      W mieście powinien być całkowity zakaz bezsensownego poruszania się pojazdów z silnikami spalinowymi – nie było by tyle smrodu, hałasu i ocaliłoby to wiele istnień ludzkich.

  3. I mają racje, nikt mnie nie przekona, że wjeżdżanie rowerem na przejście jest bezpieczne bez względu czy są tam jakieś przejazdy czy nie. Jakie to dale pole manewru kierowcy jadącego choćby z tą przepisową prędkością 50/h ? Żadne. Skoro więc tzw przejazdy rowerowe są wymysłem jakiegoś stowarzyszenia to tak, są oni winni tej śmierci oraz wszytkich, którzy jeszcze zginą w taki sam sposób.

  4. Czy Wy nie potraficie czytać ze zrozumieniem?!?! I kierowca Tira i Rowerzystka mieli zielone światło!! Jeżeli jest to dla Was ciżeki do zrozumienia to zapraszam na skrzyzowanie zoabczyć jak działa sygnalizacja!

  5. Po pierwsze: tiry na tory!
    Po drugie: W USA jak uczą na prawo jazdy na egzaminie to pierwsze co mówią, że cmentarze są pełne tych co mieli rację i pierwszeństwo! To że uczestnik ruchu jak pieszy czy rowerzysta ma prawa nie zwalnia go z obowiązku zachowania szczególnej ostrożności przy pokonywaniu skrzyżowania czy poruszając się po jezdni
    Po trzecie: Zbudujmy w końcu to S19 chociaż do Czudca to ilość wypadków w mieście zmniejszy się gdyż cały ruch tranzytowy wyjdzie poza miasto.
    Po czwarte: O czym myślał zawodowy przecież kierowca skręcając w prawo na strzałce. Przecież jasne jest, że strzałka oznacza że będzie przecinał pas ruchu z pierwszeństwem i powinien trzy razy popatrzeć nim na przejście wjedzie a nie wierzę by kobieta 46 lat wpakowała się na skrzyżowanie z 30km/h

    I na koniec najważniejsze: Te wszystkie ułatwienia, kolorowe pasy, wmawianie ludziom że mają prawa i będzie dobrze bo robimy co się da by podnieść ich bezpieczeństwo etc. ma jeden nieomawiany skutek, a mianowicie ZWALNIA LUDZI Z MYŚLENIA i do takich wypadków zamiast rzadziej będzie dochodzić częściej.

  6. Jak dla mnie to po prostu większość kierowców jest nienauczona zachowania na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną i nie tylko.
    Należy jednak pamiętać, że światła dzielą się na kolizyjne i bezkolizyjne co w przypadku tych pierwszych zobowiązuje ich do udzielenia pierwszeństwa przechodniom.Winić ludzi, którzy tworzą przejazdy rowerowe, za to, że ułatwiają rowerzystom poruszanie się po mieście dla mnie to głupota. Co prawda mając zielone mimo wszystko każda ze stron powinna zachować ostrożność.

  7. Małe nieporozumienie – nie obwiniamy MZD za ten wypadek. Zgłaszaliśmy to skrzyżowanie i inne jako niebezpieczne. (np. Armii Krajowej z Krzyżanowskiego czy Morgowa z Armii Wojska Polskiego) . zgłaszaliśmy również zielone strzałki które zapalają się wcześniej niż zielone na przejściu, czy brak zielonego dla rowerzystów pomimo czerwonego u kierowców. Nie atakujemy MZD, mamy czyste sumienie że zgłosiliśmy problem do specjalistów, którzy to odpuścili.

    Dyrektor Magdoń padł znów ofiarą dziennikarskiej prowokacji że rowerzyści są roszczeniowi; wypadłby bardziej profesjonalnie odpowiadając: tak widzimy problem zrobimy co w naszej mocy aby to poprawić i nikt więcej nie ucierpiał – bezpieczeństwo przede wszystkim!
    Pewnie też powiedział co innego, a napisali co innego…

    To oznacza brak stanowiska oficera rowerowego który wypowiadałby się w takich sprawach dla mediów. Ferenc pójdzie na emeryturę to będziemy mieć i oficera rowerowego, i rower miejski i bezpieczne drogi rowerowe. Ta władza nie chce nas słuchać, a my już jesteśmy zmęczeni tą walką…

    • Teraz juz nawet sugerujecie ludziom co mają mówić? Za kogo wy się w ogóle uważacie? Oficer rowerowy? a po co to komu, chcecie wsadzić kogoś ze swoich do urzędu? Od kontaktu z mediami jest rzecznik prasowy, a nie „oficer rowerowy”, kto w ogóle wymyślił tak idiotyczne stanowisko, może zróbmy jeszcze oficera rolkowego i hulajnowego. Jesteście co raz bardziej żałośni.

  8. Oboje mieli zielone. Mieli zielone czy Tir miał zieloną strzałkę? jeśli strzałkę to Wina Kierowcy TIRa (mimo że miał małe szanse w momencie skrętu zauważyć tą panią – w prawym lusterku widział już własną naczepę, a przez szybę chodnik i ścieżkę kilkadziesiąt metrów za nieszczęsną rowerzystką, rowerzystkę przesłaniały mu prawe drzwi i siedzenie pasażera), jeśli miał zielone (normalne) to wina tych co takie światła zatwierdzili (z tego co napisane w powyższym artykule również POLICJI – i jak mam im wierzyć ze słusznie wlepiają mandat, jak również DROGOWCÓW <i jak tu wierzyć w postawione znaki ). Ktoś pisał, że rowerzystom łatwiej się rozglądnąć, Przepraszam, żeby zauważyć TIRa nie trzeba się nawet specjalnie rozglądać. NIe wierzę zeby ta Pani nie zauważyła TIRa, prędzej była przekonana że Ją przepuści, w końcu ma pierwszeństwo i to owo pierwszeństwo udowodniła w dość bolesny sposób. Wielu takich już na drodze spotkałem co to mieli pierwszeństwo. NIe dość że mieli (i to słusznie) pierwszeństwo na drodze to udowodnili że mają również pierwszeństwo do zaświatów. Wystarczyło odrobinę wyobraźni tej Pani oraz ograniczonego zaufania i nie byłoby tego artykułu, Pani by już zapewne była po kolacji, a kierowca TIRa odpoczywał po pracy ze spokojnym sumieniem. Ewidentnie nasze społeczeństwo nie dorosło do motoryzacji, a jeśli tak to może najlepiej by było wprowadzić bardzie dzikie przepisy jak w Indiach „Duży ma pierwszeństwo przed małym a mały ma uważać na dużego bo to małemu łatwiej zauważyć dużego niż dużemu małego, a swoją obecność sygnalizujmy „krzykiem (klaksonem) by i duży wiedział że gdzieś tam jesteśmy i na nas nie nadepnął (najechał)” takie bardziej „Dżunglowe” przepisy nauczyły by niektórych rozsądku i rozwagi bo bezmyślne stosowanie przepisów jak widać prowadzi do tragedii. P.S. CO do stosowania przepisów. Kiedyś postanowiłem przejechać kawałek Polski trzymając się przepisów na 100%. Dopiero w tedy dotarło do mnie że to nie MekxicoCity czy NewDelhi itp. miasta są największe na świecie ale „miasto Polska”. 99% mojej 500km trasy prowadziła przez tereny zabudowane, nawet te pośród drzew – nie wiem może dziuple to też jakiś rodzaj zabudowy? Jak już dojechałem obiecałem sobie że już nigdy więcej!!! nigdy więcej nie narażę się na takie skrajne niebezpieczeństwo!! wszyscy mnie wyprzedzali (a że miejsc do wyprzedzania na naszych drogach jak na lekarstwo to robili to na trzeciego a i na czwartego się zdarzyło. Niektórzy prawie mnie zepchnęli z drogi by tylo uniknąć czołówki. Ja sam od tej zawrotnej prędkości na pustej prostej drodze wśród pól omal nie usnąłem. (nawet teraz na samą myśl o tej podróży ziewam)!!!

    • Stań sobie chłopie na skrzyżowaniu i popatrz a nie rżnij tutaj eksperta. Oboje mieli zielone!!!! Czy to tak trudno zrozumieć! On miał zielone jako pojazd a ona miała zielone jako rowerzysta/pieszy. Tyle tylko, że skręcał w ulicę poprzeczną. Gdyby on miał zieloną strzałkę to ona miałaby jako pieszy czerwone o sygnał zielony byłby wyświetlany dla kieunku poprzecznego. Jak stoisz na czerwony świetle jako pojazd to piesi którzy przechodzą przed Twoją maską na jakim idą świetle czerwonym czy zielonym?

  9. Fałsz, cynizm i obłuda panie Magdoń..!
    Zielone dla obu kierunków..?
    Tą sprawą winna zająć się prokuratura a pańskie bezmyślne tłumaczenie się po raz kolejny pokazuje pańską nieudolność i nie kompetencje.
    Robota się robi…

  10. Wielokrotnie mi się zdarzyło, że po prostu kierowca skręcając w prawo popatrzył tylko w lewo. Mnie rowerzystkę z prawej strony nie widział. Jechałam ostrożnie, powoli. Wielokrotnie mi się to zdarza. Kierowcy skręcający w prawo na strzałce warunkowej po prostu patrzą w większości tylko w lewo. Jakbym chciała to nie raz byłam w takiej odległości, że mogłabym kierowcy zapukać w szybę. Ale oczywiście wina jest rowerzystów i „małej widoczności kierowców”. Nawet jak zachowuje ostrożność, nie jadę z impetem, to obserwuję. Ludzie kierujący autem „nie widzą”. Żeby nie było sama praktycznie codziennie jeżdżę samochodem po Rzeszowie. Więc wiem, że akurat w tych miejscach można zauważyć jak ktoś nadjeżdża… Szczególnie radzę uważać na Armii Krajowej (s. z Krzyżanowskiego), na Aleja Kopisko, gdzie auta wyjeżdżają spod Millenium w w prawo, na Rondzie lwowskim, gdzie jest przejazd dla rowerzystów od niedawna, ale nikt na niego nie zwraca uwagi. Przemysłową jeżdżę rzadko…Szkoda tej pani.

  11. prawda jest taka ze wina lezy gdzies posrodku, sam jezdze rowerem i dobrze wiem jak takie przejazdy sa pokonywane rowerzysta powinien zwolnic a samochod zatrzymac bo zmienia kierunek a sa przypadki ze rowerzysta leci a kierowca nawet niezwalnia wiec powinnismy edukowac kierowcow i rowerzystow, ale najgorsze jest to ze jeszcze pare lat i kilka tragedii minie zanim nauczymy sie z tego korzystac prawidlowo

  12. Też jestem rowerzystą oraz kierowcą samochodu.
    Albo jak taki rowerzysta czy pieszy ma słuchawki na/w uszach, to jest zupełnie odcięty od dźwięków ze świata otaczającego.
    Można na niego dzwonić, trąbić – nie usłyszy.
    Oprócz tego większość rowerzystów ignoruje to, że ścieżka rowerowa jest jednokierunkowa (taka z wymalowanymi rowerami pochylonymi tylko w jedną stronę; w dużej mierze takie są w Rzeszowie).
    A piesi jak już stoją lub idę po DDR i się na nich dzwoni, to w ogóle nie reagują lub reagują w ostatnim momencie.

  13. Czy pan Magdoń jest świadom tego co ustaliła policja? „… policja ustaliła, że zarówno kierowca TIR-a, jak i rowerzystka w chwili zderzenia mieli zielone światło.”

    Jak to jest w ogóle możliwe? I najważniejsze kto za to odpowiada?

    • O matko! Kolejny! To idź na skrzyżowanie i zobacz jak działa sygnalizacja. Jak on miał zielone jako pojazd to ona jako pieszy/rowerzysta też miałą zielone! Co tu dziwnego? skręcał w ulicę poprzeczną. Jak stoisz na czerwonym to piesi co przechodzą przed Twoją maską to na jakim idą świetle???

  14. Miałem przypadek na przemysłowej gdy rowerzysta miał czerwone to sobie przejechał, słuchawki na głowie i bez ruchu głowy ja miałem wtedy zielone i bym w buca wjechał a on wyjebka,powini płacić oc

    • Często jeżdżę ulica Okulickiego ( skrzyżowanie z Broniewskiego) i mimo iż mam zielone jakiś buc w dostawczaku wjeżdża dosłownie przede mnie, bo uważna ze zielona strzałka go do tego uprawnia!!!!
      Jadę oczywiście rowerem. Czy powinni taka osobę ukarać? Od pewnego czasu jeżdżę z kamerka zamontowana na rowerze. Chyba zacznę wysyłać filmy do przełożonego tej osoby jak jeżdżą jego kierowcy ……
      Co do niektórych komentarzy: kierowca tira chyba widział ze zapaliło mu się zielone wiec powinien widzieć ze i dla pieszych i rowerzystów ono się również zapaliło ( przynajmniej powinien zachować ostrożność – bo co tylko rowerzysta ma ja zachowywać?) a jakby tam szła matka z wózkiem ? jej tez wybudujecie progi zwalniające bo za szybko chodzi?
      Dla mnie rozwiązanie jest jedno : sygnalizacja wzbudzana ( zielone dla pieszego-rowerzysty zapala się dopiero po naciśnięciu przycisku ).
      hmmm piszący tego komenta bardziej boi się o zadrapanie auta niż o to ze możne kogoś potracić i zrobić z niego kalekę ( nie nie jestem zwolennikiem przejeżdżania na czerwonym i słuchania muzyki, jak ktoś chce zostać właśnie taka kaleka to już jego sprawa – ja nie chce).
      Co do OC to jest dobry pomysł. 30zl za rok ale OC do kwoty 20tys, wystarczy chwila nieuwagi i można kogoś potracić zarysować auto itp.

  15. Codziennie od ponad 3 lat do pracy jadę rowerkiem. Mimo iż mam zielone światło i wymalowane pasy dla rowerów to i tak auta wymuszają pierwszeństwo. Powinny być kamery jak w Warszawie i zabierać baranom prawko.

    Auto ma strefy zgniotu, poduszki powietrzne a rowerzysta nawet gdy pali się zielone i profesionalnie oznaczony przejazd to i tak ryzykuje. Zielone strzałki skrętu warunkowego powinny być zlikwidowane. Ferenc stary ale kolejny prezydent może będzie jeżdził rowerem i zrozumie.

    • Jeżeli rowerzyści nie mogą bezpiecznie przejechać na zielonym a na czerwonym nie wolno to na jaki kolor mają czekać żeby jebane buce ich nie zabili?

  16. Podejrzewam ze kierowca tej ciężarówki z naczepa jechał wolniej od tej śp. Pani na rowerze. Owszem powinien zachować ostrożność, lecz to samo powinna uczynić ta Kobieta. Możliwe ze jak wyjeżdżał na przejście była jeszcze daleko. Można gdybać kto winny. Ale jedno jest pewne. Ciezarowka to nie rower. Ograniczona jest widoczność. A jadąc rowerem przez przejście łatwiej jest się rozglądać.

  17. Nawet jeśli jest tylko zielone światło to czy kierowca tira nie rozumie, że jeśli skręca przecina komuś drogę? Wystarczy użyć rozumu. Ponieważ większość kierowców nie potrafi korzystać z ZIELONYCH STRZAŁEK powinno się je ZLIKWIDOWAĆ! Na naukę rozumu dla takich jest już za późno.

    • Trzeba użyć rozumu jak się wogóle jeździ po drodze. Jak jedziesz po takim pierdzirondku jak jest na Marszałkowskiej w Rzeszowie albo w okolicach autorstrady to jak jesteś na lewym pasie to też musisz uważać na autobus albo TIR aby gość jadąc po prawym nie zahaczył Cię z sąsiedniego pasa. Możesz twardo jechać na zwarcie ale oprócz zmasakrowanego samochodu albo ładnego napisu na nagrobku nic nie zyskasz

  18. „Co ważne, policja ustaliła, że zarówno kierowca TIR-a, jak i rowerzystka w chwili zderzenia mieli zielone światło…”

    Mnie chcieli zabić koło tesco, koło leclerka na zjeżdzie z Piwstańców Warszawy na Kwiatkowskiego… wszędzie gdzie te cholerne strzałki.

    Myślę że 80% wypadków to wymuszanie przez samochody pierwszeństwa. Bo strzałka daje możliwość jazdy tylko warunkowo. Te pozostałe 20% to prędkość. W mieście obowiązuje 50 km/h a wszystkim się śpieszy. To połączenie kończy się śmiercią czy to rowerzysty czy pieszego.

    • Tam nie ma strzałki tylko zwykłe zielone światło. Co nie jest zbyt mądrym rozwiązaniem bo na skrzyżowaniu jezdni ze ścieżką rowerową oba pojazdy mają zielone. To może na całej krzyżowce zróbmy tylko zielone światła – sygnalizacja traci sens..

    • mnie tak samo potracilby kierowca ktory jechal z szopena na kilara. mial zielona strzalke ale nie wiedzial ze ta zielona strzalka obowiazuje go zeby puscic pieszych i rowerzystow ktorzy jada od nowego mostu w strone np kasztanow. samochody jadace od strony nowego mostu na kilara mialy czerwone. no… a wspomniany przeze mnie kierowca patrzyl na samochody ie na przejscie.

      • Z całym szacunkiem to większość rowerzystów to świete krowy. Tez jestem rowerzysta i jezdze samochodem i wiem jedno że nalezy szalenie uwazać podrózujac każdym pojazdem mechanicznym. Jak widzę jak idioci na rowerach przejezdzaja przez pasy wyłacznie dla pieszych, czy jak blokuja cała ulicę jadąc obok siebie czy ewentualnie na pełnej prędkości przejezdzają przez pasy wyznaczone dla nich to tez niech zrozumią jedno że czasami kierowca samochodu nie ma mozliwości go zobaczyć. Wprowadzmy szkolenia dla rowerzystów kończącym się egzaminem (dotyczy rowerzystów jeźdzacych w rterenie miejskim). Chcesz jeździć zapoznaj się z przepisami.

        • Jak widać w przypadku 90% kierowców takie zapoznanie się z przepisami i egzamin nie daje absolutnie nic. Uczą też, że w mieście w większości 50km/h, a kto tyle jedzie? eLka…
          Kierowcy też są uczeni by zachowywać szczególną ostrożność przy zbliżaniu się do przejść dla pieszych/ścieżek rowerowych i jaki jest efekt? Żaden. To z jazdą rowerem, to chyba Pan jeździ wokół posesji czy bloku.

          Wedle Pana maksymy „chcesz jeździć, zapoznaj się z przepisami” rozumie Pan, że w Rzeszowie i okolicach zostałoby niewielu…kierowców?

          • NIe fikaj gościu bo facet ma rację. Rowerzyści zachowują się jak palanty. Już piesi lepiej podchodzą do sprawy. Ale brakuje oficera rowerowego i za mało organizuje się masy kretynów. Rowerzyści w 90% jeżdżą bez oświetlenia, przejeżdzają na czerwonym świetle bo on może, nagminne są tak zwane wjazdy przed maskę kiedy to dojeżdża rower do przejścia i przed samym przejściem robi ostry skręt w lewo, rowerzyści kompletnie nie patrzą w lewo jak wyjeżdżają z podporządkowanej na zasadzie jestem wąski to się zmieszczę. Nie jednego rowerzystę przy takim manewrze tylne bliźniacze koła wysłały na tamten świat. Do tego jazda w słuchawkach oraz przejazd przez przejście dla pieszych.

Comments are closed.