Fot. Joanna Gościńska / Rzeszów News. Na zdjęciu nieczynna fontanna na bulwarach
Reklama

Różnorodne, tematyczne i kreatywne – takie zdaniem polityków PiS powinny być w Rzeszowie place zabaw dla dzieci. A do tego w miejscu nieczynnej fontanny na bulwarach powinien powstać wodny plac zabaw. 

Radni PiS na czele z posłem Wojciech Buczakiem, kandydatem na prezydenta Rzeszowa,  ostatnio zasłynęli z konferencji plenerowych i apeli. Tym razem troszcząc się o potrzeby najmłodszych mieszkańców Rzeszowa w poniedziałek ściągnęli dziennikarzy na bulwary, w miejsce, gdzie znajduje się nieczynna fontanna obok sceny. 

To właśnie tam stwierdzili, że Rzeszów zasługuje na place zabaw różnorodne, tematyczne i interaktywne, które będą wyzwalały w dzieciach kreatywność i dawały dużo frajdy. Chodzi o to, aby w naszym mieście stworzyć np. place zabaw w formie ogrodu dinozaurów czy miejsca, gdzie mogłyby się bawić również dzieci niepełnosprawne, tak jak jest np. na warszawskim Ursynowie, gdzie znajduje się ogród dinozaurów, czy w Poznaniu plac Wartofrajda. 

–  Przyszedł czas, kiedy place zabaw mogą być znacznie ciekawsze niż te, na których są tylko sztampowe huśtawki i karuzele. Nowoczesne miasta tworzą dziś place zabaw, które znacznie bardziej absorbują dzieci, pobudzają ich kreatywność i są przy tym znacznie bezpieczniejsze – uważa Wojciech Buczak i przy okazji obiecuje, że będzie dążył do tego, aby na każdym osiedlu był teren zielony z ciekawym i kreatywnym placem zabaw. 

Jeśli chodzi o nieczynną fontannę na bulwarach, to kandydat PiS na prezydenta Rzeszowa, widziałby tam wodny plac zabaw. – Modernizacja bulwarów, stworzenie z tego miejsca prawdziwej strefy wypoczynku z interaktywnym placem zabaw dopasowanym dla dzieci w różnym wieku, powinno być dla miasta jednym z priorytetów – uważa Buczak. 

Jak ma wyglądać stolica innowacji?

Poseł PiS wytknął przy okazji ratuszowi, że do niedawna jedyną wodną plenerową atrakcją dla dzieci była tylko fontanna multimedialna, która jego zdaniem nie jest przystosowana do zabawy dla najmłodszych. 

Buczak stwierdził także, że dobrą wiadomością jest to, że w końcu wyremontowano baseny Rzeszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, choć jego zdaniem, jedno kąpielisko to jednak za mało i za późno na takie miasto jak Rzeszów. – Dzisiaj świat poszedł zdecydowanie do przodu, a Rzeszów, niestety, pod tym względem pozostaje daleko w tyle za wieloma miastami w Polsce – stwierdził Wojciech Buczak.

– Brak w Rzeszowie dużego, ogólnomiejskiego placu zabaw również wodnego oraz mało ciekawe place zabaw na osiedlach pokazują, że władze miasta nie przywiązują do tego obszaru zbytniej uwagi – wtórował Buczakowi Marcin Fijołek, szef klubu PiS w Radzie Miasta. 
 
Fijołek zarzucił ratuszowi, że zamiast tworzyć miejsca do rekreacji, to wolą budować wysokie bloki, jak chociażby przy ul. Spacerowej, gdzie pierwotnie miał powstać Park Nauki i Rozrywki. – Nie tak powinno wyglądać miasto innowacji – stwierdził Fijołek, który również podkreślił, iż jego zdaniem większość obecnych placów w Rzeszowie jest typowa, a co za tym idzie, dzieci szybko się nimi nudzą. 
 
Politycy PiS uważają, że wiele placów wymaga doposażenia i remontów oraz brakuje  na nich atrakcji dla najmłodszych dzieci. 
 
Niech przyspieszą odmulenie zalewu
 
A co na to ratusz? Oczywiście, wszystko dementuje wskazując na początek, że w Rzeszowie jest obecnie 55 placów zabaw – praktycznie na każdym osiedlu. Ponadto, magistrat podkreśla, że w ostatnich latach zainwestował kilka milionów w bulwary tworząc, m.in. tartanową ścieżkę biegania, toalety miejskie, przejście podziemne, plac zabaw, nowe ścieżki spacerowe i rowerowe. 
 
– W tym roku planujemy wyremontować scenę na bulwarach oraz w miejscu nieczynnej fontanny stworzyć miejsce do kreatywnych zabaw dla dzieci, czyli miejsce, gdzie będą rozłożone plansze do gier, do których poprowadzą dobudowane do fontanny schody – zapowiada Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 
 
– Jeśli politycy PiS tak troszczą się o mieszkańców, to niech przekonają odpowiednie ministerstwa do tego, aby przyspieszono odmulenie zalewu, bo to właśnie tam mają  powstać kolejne miejsca do rekreacji, których realizację wstrzymuje obecnie muł – dodaje. 
 
Chodzi m.in. o rozbudowanie przez Oskara Przyszlaka „Mariny”, pływający hotel, czy wypożyczalnie nart wodnych.
 
joanna.goscinska@rzeszow-news.pl
Reklama

Comments are closed.