Rozbudowa rzeszowskiego Podpromia rozłożona na dwa lata

0
Reklama

W przyszłym roku rozpocznie się przebudowa rzeszowskiej hali Podpromie. Zostanie ona powiększona do 7 tysięcy widzów. Prace potrwają do 2018 r.

 

 

– Otrzymaliśmy decyzję o tzw. celu publicznym rozbudowy hali. Dokumentacja inwestycji będzie gotowa w połowie stycznia 2017 r. Pozwolenie na budowę chcemy uzyskać w pierwszym kwartale przyszłego roku, a przetarg na wybór wykonawcy modernizacji hali ogłosić na wiosnę – w okolicach kwietnia – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Ratusz przewiduje, że rozbudowa Podpromia będzie kosztowała około 30 mln zł. Taką kwotę zapisano w budżecie miasta.

– W przetargu zostanie również określony harmonogram prac tak, żeby nie kolidował on z rozgrywkami siatkarskimi. Rozbudowa hali będzie tak prowadzona, by Podpromie było dostępne dla publiczności podczas meczów siatkówki. Przerwy w rozgrywkach są od czerwca do września. Chcemy, by ten czas był maksymalnie wykorzystany do prowadzenia rozbudowy hali – dodaje Chłodnicki.

Jak zmieni się Podpromie?

Już wiadomo, że nie uda się Podpromia rozbudować w przyszłym roku. Władze miasta liczyły na to, że powiększona hala z obecnych 4,3 tysięcy miejsc siedzących do 7 tys. będzie gotowa do października 2017 r., gdy rozpocznie się nowy sezon PlusLigi. Grająca na co dzień na Podpromiu Asseco Resovia, będzie musiała się uzbroić w cierpliwość na przyjęcie więcej fanów podczas swoich meczów.

– Nie ma szans, żeby inwestycję skończyć w 2017 r. Będzie ona rozłożona na dwa lata – do 2018 r. – twierdzi Maciej Chłodnicki.

Na początku lipca koncepcję przebudowy Podpromia zaprezentowała poznańska firma Archimedia.

Hala zmieni się nie tylko w środku, ale także na zewnątrz. Obecne strefy wejściowe do hali, po obu jej stronach, zostaną zburzone i powstaną nowe. W środku zmieni się kształt trybun – będą zaokrąglone. Powstaną też nowe trybuny w miejscu, gdzie obecnie są nadwieszenia.

Koncepcja poznańskiej firmy zakłada, że dolne trybuny będą składane, dzięki czemu będzie można wygospodarować więcej miejsca na płycie hali. Stałe będą natomiast trybuny górne. Po obu stronach boiska ma powstać specjalna strefa dla VIP-ów.

W hali będą również m.in. restauracje oraz sklep kibica, a także specjalna strefa dla dziennikarze, gdzie będą mogli porozmawiać z siatkarzami schodzącymi do szatni. Będą również pomieszczenia biurowe, sala konferencyjna, siłownia oraz odnowa biologiczna dla zawodników.

Autorzy koncepcji przebudowy Podpromia uważają, że tak przebudowana hala zwiększy jej przepustowość.

Drugi dom siatkarzy

Na powiększeniu obiektu bardzo zależy władzom Rzeszowa, bo chcą, by w stolicy Podkarpacia odbywały się mecze siatkówki na jak najwyższym poziomie. Obecna pojemność Podpromia nie pozwoliła na zorganizowanie w kwietniu br. turnieju finałowego siatkarskiej Ligi Mistrzów, którego gospodarzem była Asseco Resovia. Turniej musiał być rozgrywany w Krakowie.

– Mamy znakomitych siatkarzy, mistrzów świata i kibicom należy się, żeby oglądali zawody na poziomie nie tylko ligowym, ale również światowym – mówił podczas prezentacji koncepcji powiększenia Podpromia Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.

Powiększenie hali to także duże wyzwanie dla Asseco Resovii, której działacze będą musieli zadbać o to, by Podpromie podczas meczów było wypełnione kibicami. Z tym nie powinno być kłopotów, bo już dzisiaj fani resoviaków, którzy nie mają karnetów, muszą mocno się postarać, by kupić bilet.

– Podpromie stanie się drugim domem siatkarzy, a nawet może pierwszym, bo w sezonie mało przebywają w swoich mieszkaniach – mówił niedawno Bartosz Górski, prezes Asseco Resovii.

Hala będzie również przystosowana do międzynarodowych meczów piłki ręcznej i koszykowej oraz spełni wymogi muzyków, którzy zdecydują się zagrać w niej koncert. Ma się poprawić akustyka Podpromia.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama