Zdjęcie: Port Lotniczy Rzeszów - Jasionka im. Rodziny Ulmów

Odnalezienie na niemieckim lotnisku w Lipsku drona z ładunkiem wybuchowym w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego to czytelny sygnał, że Rosja zmienia taktykę wojny hybrydowej.

Jak ocenia dr Aleksander Olech, ekspert portalu Defence24, skończył się czas samego testowania zabezpieczeń infrastruktury państw NATO, a zaczyna faza przygotowywania realnych operacji niszczycielskich. Ta zmiana ma strategiczne znaczenie dla Podkarpacia, gdzie znajduje się najważniejszy węzeł logistyczny wspierający Ukrainę.

Polska jest obecnie najczęściej atakowanym państwem w Europie w ramach rosyjskich działań poniżej progu wojny. Wynika to wprost z roli, jaką nasz kraj – a w szczególności województwo podkarpackie – odgrywa w przekazywaniu pomocy medycznej i militarnej za wschodnią granicę.

Jasionka pod presją. Prób ataku było bardzo wiele

Port lotniczy Rzeszów-Jasionka to kluczowy punkt na mapie bezpieczeństwa całej wschodniej flanki Sojuszu. Według szacunków polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej, okresowo przechodziło tędy nawet 95 proc. całkowitej pomocy kierowanej do Ukrainy. Ze względu na tę strategiczną rolę, Podkarpacie znajduje się na celowniku rosyjskich służb wywiadowczych.

Zapytany o to, jak dotąd udawało się uchronić rzeszowskie lotnisko przed aktami sabotażu, dr Aleksander Olech wyjaśnia, że spokój w regionie jest zasługą wielowarstwowej i ciągłej pracy kontrwywiadowczej. Prawda jest jednak taka, że próby destabilizacji i ataku miały miejsce wielokrotnie, choć nie o wszystkich operacjach informuje się opinię publiczną.

Obecnie Jasionka chroniona jest przez zintegrowany, międzynarodowy system – w sąsiedztwie lotniska stacjonują m.in. niemieckie zestawy rakietowe Patriot oraz norweskie systemy przeciwlotnicze NASAMS, a przestrzeń powietrzną nad regionem stale patrolują sojusznicze myśliwce.

Przypomnijmy, że podrzeszowska Jasionka ukończyła ostatnio ważną inwestycję – Ponad kilometr nowej nawierzchni i podwójne zastosowanie. Jasionka gotowa na przyjęcie większej liczby samolotów.

Jakie nowe zagrożenia grożą Podkarpaciu?

Ekspert ostrzega jednak przed samozadowoleniem. Zdarzenie z Lipska pokazuje, że Moskwa będzie szukała nowych, bardziej podstępnych metod na sparaliżowanie podkarpackiego hubu.

Wśród prawdopodobnych scenariuszy wymienia się nie tylko przeloty uzbrojonych dronów launchowanych z niewielkiej odległości, ale również:

  • Cyberataki na systemy informatyczne i zarządzania ruchem,
  • Działania dywersyjne celowane w podwykonawców i firmy współpracujące z lotniskiem,
  • Proby rekrutacji osób z bliskiego otoczenia infrastruktury krytycznej.

Polska musi przygotowywać się na kolejne, znacznie groźniejsze warianty rosyjskiej agresji hybrydowej. Kluczem do zabezpieczenia Podkarpacia pozostaje ciągłe rozwijanie systemów antydronowych oraz wzmacnianie ochrony fizycznej i teleinformatycznej całego węzła transportowego. (am / PAP)

Czytaj więcej:

Kolizja na podkarpackim odcinku S19. Ciężarówka zablokowała pas