Zdjęcie: Patryk Ogorzałek / Rzeszów News
Reklama

Od środy miasto wprowadza nowe zasady poruszania się po rzeszowskich buspasach, czyli tzw. 1+2. Na razie funkcjonują na jednej ulicy, ale z każdym kolejnym dniem będzie się to zmieniać.

Napisaliśmy jednak, że zmieniają się zasady, a nie… zasada. Bo tu niespodzianka. Po buspasach jednak będą mogli się poruszać także motocykliści. To spore zaskoczenie, bo jeszcze nie tak dawno, kiedy pojawił się pomysł, ratusz trochę kręcił na niego nosem. Urzędnicy przespali się z pomysłem i jednak poszli na rękę motocyklistom.

Zmiany – ulica po ulicy

Na razie nowe zasady obowiązują na ul. Dąbrowskiego. Ale to od środy (10 czerwca).

– Z każdym dniem będzie się to zmieniać – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Nowe zasady powinny zacząć obowiązywać do końca tygodnia.

Nad wprowadzeniem zasady 1 plus 2, czyli zezwolenie jazdy po buspsach kierowcom samochodów prywatnych, pod warunkiem, że wraz z kierowcą będą jechały jeszcze dwie osoby, Miejski Zarząd Dróg pracował już od jakiegoś czasu. A właściwie już od drugiego dnia funkcjonowania buspsów w mieście (wprowadzono je 7 maja).

Hasło do działania dał prezydent Tadeusz Ferenc, który uznał, że skoro  wprowadzenie buspasów odbyło się bez bólu, to można by jednak nieco ulżyć kierowcom.

Motocykliści sami wyprosili

Pomysł z dopuszczeniem do ruchu po buspsach motocykli pojawił się z kolei podczas Rzeszowskiego Święta Transplantacji. To wówczas do prezydenta dotarła grupa motocyklistów i zasugerowała mu, że dobrze by było, aby i oni mogli buspsami śmigać.

Argumentowali, że takie rozwiązanie funkcjonuje już np. w Krakowie, Łodzi i Gdańsku i tam świetnie się sprawdza. Prezydent nakazał swoim urzędnikom sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest Okazało się, że tak. Potrzebna była oczywiście jeszcze opinia rzeszowskiej policji. I przygotowania ruszyły.

Decyzja więc zapadła. Co prawda kilkakrotnie zmieniano termin wprowadzenia nowych zasad, bo trzeba było zmienić oznakowanie poziome i pionowe na buspasach. I o ile  z tym pierwszym nie było problemu, to na przeszkodzie stanął nagle brak odpowiednich znaków pionowych. Na ich dostawę czekano ponad dwa tygodnie. W końcu jednak dotarły do Rzeszowa.

Na co więc kierowcy powinni teraz zwracać uwagę?

– Tam, gdzie nie ma już przekreślonego znaku na asfalcie i gdzie odsłonięta jest już pionowa tablica, tam kierowcy i motocykliści mogą już korzystać z buspasów na nowych zasadach – informuje Maciej Chłodnicki.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

  1. Jest jedno miejsce, gdzie 1+2 to nieporozumienie. To buspas na Piłsudskiego przed śluzą dla autobusów. Wyobraźmy sobie że na buspasie stoi autobus, który dostaje “tramwajowe” światło pozwalające na wjazd. Tylko, że nie może z niego skorzystać, bo przed nim zgodnie z przepisami na tym samym buspasie stoi samochód, który ma czerwone i wjechać nie może.

Comments are closed.