Zdjęcie: Pixabay
Reklama

Koszmar 22-letniej mieszkanki Rzeszowa. Została zwabiona do auta, wywieziona za miasto, a potem zgwałcona. Policjanci zatrzymali 35-letniego sprawcę. 

Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 17 lipca ok. godz. 22:30 przy ulicy Słowackiego w Rzeszowie 22-letnia kobieta została zaczepiona przez nieznanego mężczyznę.

– Kobieta szła sama. Sprawca zwabił ją do swojego auta, pytając wcześniej rzeszowiankę o drogę. Kobieta dobrowolnie weszła do samochodu – mówi Paweł Król, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. 

Napastnik uwięził kobietę w aucie, wywiózł ją do podrzeszowskiej Rudnej Małej. Prokuratura twierdzi, że tam mężczyzna zgwałcił 22-latkę. Po zdarzeniu przywiózł ją z powrotem do Rzeszowa. Młoda kobieta do domu wróciła po kilku godzinach, ok. 1:30 w nocy. 

– Matka 22-latki zadzwoniła na policję – mówi prokurator Król.

19 lipca policjanci zatrzymali 35-letniego Artura R., mieszkańca powiatu kolbuszowskiego, któremu postawiono zarzuty gwałtu i bezprawnego pozbawienia wolności. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Nie znał wcześniej swojej ofiary. 

Dzień później, 20 lipca, na wniosek prokuratury, Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował, że Artur R. najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. – Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności – dodaje Paweł Król. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: