Reklama

Pasjonuje się flamenco, gra od dziecka na gitarze, a także na fletach etnicznych, banjo oraz bębnach etnicznych. Na dodatek jest samoukiem. 29-letni Michał Szuba z Rzeszowa w sobotę (15 listopada) wystąpi w półfinale programu „Mam Talent” w TVN.

Woli, jak się do niego zwraca Miguel, bo wszyscy gitarzyści flamenco przybierają imię muzyczne, a Miguel to po prostu Michał w języku hiszpańskim. Pochodzi z Brzozowa, w Rzeszowie mieszka od 10 lat. Jego ojciec jest perkusistą jazzowym. Michał wspólnie z nim gra w zespole jazzu tradycyjnego Iwo Dixie Jazz Band.

Pierwsza gitara w liceum

29-latek inspiruje się twórczością Paco de Lucia, Vicente Amigo, Pata Metheny’ego, Bobbiego McFerrina, Loreeny McKennitt. Po raz pierwszy wirtuozerską grę gitarze na żywo usłyszał w wieku 8 lat na gitarze na żywo. To był moment, w którym stwierdził, że chce się zająć muzyką.

– Brat i siostra zabrali mnie ze sobą na koncert rzeszowskiego zespołu MANITOU, który mnie zainspirował, oczarował. Po koncercie dostałem płytę z autografami, którą zacząłem nieustannie słuchać. Chciałem ją zagrać. Brat nauczył mnie podstawowych akordów, ale to nie wystarczyło. W mojej miejscowości nie było nikogo, kto by uczył grać na gitarze klasycznej, dlatego zacząłem poznawać instrument na własną rękę – opowiada Michał Szuba.

Na początku siadał na parapecie okna z gitarą, puszczał muzykę i wyobrażał sobie, że to on ją gra. Domowa gitara nie nadawała się jednak do nauki, pożyczał ją z domu kultury.

– Przez kilka lat słuchając ciągle jednej płyty, metodą prób i błędów, starałem się nauczyć moje ulubione dźwięki. Nie szło mi najlepiej, ale się nie poddawałem. Jak byłem w liceum, dostałem od rodziców pierwszą gitarę klasyczną. To dodało mi skrzydeł – mówi Michał.

Po raz drugi narodzony

Na studia dostał się na edukację artystyczną w zakresie sztuki muzycznej. Zaczął odkrywać teorię muzyki, choć do dzisiaj nie używa nut, gra muzykę ze słuchu. Kolejnym punktem zwrotnym był koncert Paco de Lucii w Warszawie w 2006 roku. Bilet na koncert Michał dostał od siostry.

– To było niesamowite – zobaczyć na żywo i posłuchać to, co od tylu lat jest w moim sercu i głowie – wspomina 29-latek.

Rok później w konkursie internetowym wygrał bilet na festiwal gitarowy we Wrocławiu. Po nim usiadł na rogu wrocławskiego Rynku i zaczął grać. Nagle się okazało, że ktoś chce słuchać tej muzyki. Tak zaczęła się przygoda Michała z ulicznym koncertowaniem.

– Ten czas bardzo mnie ukształtował. To był zalążek dla wielu moich kompozycji. Tak, jakby drugie narodziny – mówi Michał. Wrócił do Rzeszowa, rzucił studia i ruszył w podróż, grając na ulicach polskich miast. Ulica przekształciła się w koncerty kameralne w różnych innych miejscach.

Michał gra również na fletach etnicznych, banjo, gitarze elektrycznej i basowej oraz bębnach etnicznych. Planuje nauczyć się gry na harmonijce chromatycznej i okarynie.

Rozpala każdy kawałek ciała

Teraz postanowił, że wystąpi w programie „Mam Talent”. 17 maja wziął udział w precastingu, który odbył się w rzeszowskim teatrze „Maska”, skąd dostał się na casting, gdzie od trójki jury dostał trzy razy TAK. Spośród 150 wykonawców, Michał dostał się półfinałowej 40.

– Jestem pod wrażeniem. Tam była tęsknota, była pasja, było wszystko w tej muzyce. Myślę, że niewielu jest Polaków, którzy są w stanie zagrać na takim poziomie, jak ty – ocenił występ Michała Agustin Egurrola, jeden z członków jury.

Michał po występie zebrał też bardzo pozytywne komentarze internautów. Pisali: „Grasz, jak legenda”, „Ta gitara rozpala każdy kawałek ciała…”, „Prawdziwy talent”, „Mistrz”. Jak ktoś nie widział występu 29-latka, to ma okazję TUTAJ.

Kolejnym etapem programu jest półfinał. O przejściu do finału zdecydują widzowie głosując, wysyłając SMS-y. Odcinek półfinałowy z udziałem Michała będzie można zobaczyć 15 listopada o godz. 20:00.

– Zgłosiłem się do programu, by spełniać marzenie – mieć koncertową gitarę flamenco, nagrać płytę i koncertować – podsumowuje Michał Szuba.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.