Zdjęcie: Poszukiwania mężczyzny, który skoczył do Jeziora Solińskiego (fot. OSP Polańczyk)

Śledczy zakończyli postępowanie dotyczące tragicznych wydarzeń, do których doszło w lipcu na zaporze w Solinie. Po analizie okoliczności zapadła decyzja, która wyjaśnia jeden z najważniejszych wątków tej sprawy.

To finał śledztwa prowadzonego po tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami Podkarpacia.

Tragedia na zaporze w Solinie

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w nocy z 20 na 21 lipca na zaporze w Solinie. Jak informowaliśmy wcześniej, z obiektu do Jeziora Solińskiego skoczył 45-letni mieszkaniec Mielca. Mężczyzna został później zidentyfikowany jako znany lokalny działacz społeczny i sportowy Łukasz Przybyło, który był także radnym miejskim w Mielcu.

Teraz Prokuratura Okręgowa w Krośnie poinformowała o zakończeniu postępowania nadzorowanego przez Prokuraturę Rejonową w Lesku. Śledztwo miało na celu ustalenie wszystkich okoliczności zdarzenia oraz sprawdzenie, czy w sprawie mogło dojść do popełnienia przestępstwa.

Ochroniarz próbował ratować mężczyznę

Prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk przekazała, że do zdarzenia doszło 21 lipca o godzinie 3:24. Pracownik ochrony zapory zauważył wtedy mężczyznę, który przedostał się przez barierki ochronne i skoczył do wody. Natychmiast podjął próbę ratowania jego życia.

– Pracownik ochrony rzucił mężczyźnie koło ratunkowe, którego ten nie podjął i po kilku minutach zniknął pod wodą – relacjonuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Poszukiwania trwały kilka godzin. Ostatecznie około godziny 12:30, przy użyciu specjalistycznego sprzętu, z jeziora wydobyto ciało 45-letniego mieszkańca Mielca. Informacja o jego śmierci wywołała ogromne poruszenie, ponieważ był osobą znaną i zaangażowaną w działalność społeczną oraz sportową.

Decyzja w sprawie śledztwa

Kluczowym elementem postępowania było sprawdzenie, czy ktoś mógł nakłaniać mężczyznę do targnięcia się na własne życie. Śledczy analizowali ten wątek w ramach postępowania prowadzonego pod kątem art. 151 kodeksu karnego, dotyczącego namowy lub pomocy do samobójstwa.

Jak przekazała prokuratura, postępowanie zostało zakończone już kilka dni po tragedii. – W dniu 23 lipca 2026 r. umorzono postępowanie w sprawie podejrzenia namowy do targnięcia się na własne życie z uwagi na stwierdzenie, iż czynu nie popełniono – wyjaśnia prok. Kolendowska-Matejczuk.

Oznacza to, że śledczy nie znaleźli dowodów wskazujących, aby do tragedii mogły przyczynić się działania osób trzecich. W konsekwencji postępowanie zostało umorzone, a sprawa z punktu widzenia prokuratury została zakończona.

Kolejna tragedia na zaporze

Informacja o śmierci 45-latka od początku budziła ogromne emocje. Tragiczne wydarzenia na jednej z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych Podkarpacia odbiły się szerokim echem zarówno w regionie, jak i poza jego granicami.

Warto wspomnieć, że to nie pierwsza taka tragedia, której miejscem stała się zapora w Solinie. Na początku czerwca z tego samego miejsca do wody skoczył 23-letni mieszkaniec powiatu łańcuckiego. Ciało mężczyzny odnaleziono kilka dni później.

Czytaj więcej:

Zginął po skoku z zapory w Solinie. Prokuratura ujawnia nowe fakty ws. śmierci 23-latka